⏱️ 2 min.

iRacing Arcade – to gra arcade dla dzieci

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

20-08-2025 19:08

Twórcy jednego najbardziej wymagających symulatorów wyścigowych na świecie postanowili zaskoczyć fanów. Jesienią na PC zadebiutuje iRacing Arcade – lekki, kreskówkowy spin-off stworzony z myślą o młodszych graczach, ale wciąż z prawdziwymi samochodami i torami.

Od symulacji do zabawy

iRacing przez lata uchodził za bastion realizmu – drogi abonament, rygorystyczne reguły i wierne odwzorowanie motorsportu. Tymczasem studio zrobiło zwrot i zapowiedziało produkcję, która łączy kolorową grafikę z autentycznymi elementami motorsportu. Za opracowanie gry odpowiada Original Fire Games, znane z Circuit Superstars. Tam gracze zmagali się z izometryczną kamerą. Teraz jednak iRacing Arcade stawia na bardziej klasyczną perspektywę zza auta. To ukłon w stronę młodszych odbiorców, którzy oczekują łatwiejszej w odbiorze rozgrywki.

Prawdziwe auta i tory

Największą różnicą względem poprzedniego projektu studia jest wprowadzenie licencjonowanych marek i obiektów. Na ekranach zobaczymy m.in. Porsche 911 GT3 Cup oraz takie obiekty jak Imola czy Mexico City. To sprawia, że nawet w kreskówkowej oprawie tytuł nie traci kontaktu z realnym motorsportem.

Kariera, inwestycje i strategia

W trybie kariery gracze będą mogli nie tylko ścigać się, ale także inwestować w rozwój zespołu – w nowe auta, kierowców, budynki czy personalizację. Dodatkowo nie zabraknie pit stopów i taktyki choćby w zakresie doboru ogumienia, co dodaje głębi i wykracza poza prostą „arkadówkę”.

Premiera i plany na przyszłość

Jesienią gra trafi na platformę Steam. Wersje konsolowe mają pojawić się na początku przyszłego roku – wszystko wskazuje, że jedną z nich będzie Nintendo Switch 2.  Choć nie jest to wyczekiwane od lat pełne wydanie iRacing na konsole, to projekt może rozbudzić w młodszych graczach marzenia o… wyścigowej karierze – także tej wirtualnej. Biorąc pod uwagę ceny sprzętu do simracingu, twórcy zdają się puszczać oko do najmłodszej klienteli. Pora więc zacząć odkładać drobniaki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.