⏱️ 4 min.

Rennsport na starcie: pełna lista 19 aut i 14 torów. Co naprawdę dostaniemy 13 listopada?

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

21-10-2025 10:10
Rennsport

Rennsport zbliżył się do pełnej premiery i – zamiast wielkich obietnic – pokazał konkrety: 19 aut w 9 klasach i 14 torów dostępnych w dniu debiutu. To nie jest „symulator wszystkiego”, ale zestaw startowy, który ma trzymać się realiów GT i prototypów, plus kilka torów „dla społeczności”. Pytanie nie brzmi „czy to dużo?”, tylko „czy to mądrze dobrane”.

Data, platformy, plan na „Dzień 1”

Rennsport zapowiedział pełną premierę na 13 listopada 2025 z wydaniami na PC, PlayStation 5 i Xbox Series. Na starcie gra ma dziewięć klas aut ułożonych wokół GT3, GT4, TCR, pucharowych 911 oraz prototypów klasy LMDh. Zestaw torów obejmuje 14 lokalizacji – od kultowych Nürburgringów po fikcyjne trasy tworzone z myślą o społeczności. W zapowiedziach pojawiły się także pakiety DLC, które mają rozszerzyć listę o „klasyczne długodystansowe” i „klasyczne samochody turystyczne” w okolicach przełomu roku 2025/2026.

Pełna lista aut na premierę

Na „Dzień 1” Rennsport stawia na marki, które budują kręgosłup współczesnego ścigania w symulatorach:

  • Aston Martin: Vantage GT3 EVO
  • Audi: R8 LMS GT3 EVO II, R8 LMS GT4, RS3 LMS TCR
  • BMW: M Hybrid V8 LMDh, M4 GT3, M4 GT4, M2 CS Racing Cup
  • Ford: Mustang GT3
  • Hyundai: Elantra N TCR
  • McLaren: 720S GT3 EVO
  • Mercedes: AMG GT3 EVO
  • Porsche: 963 LMDh, 911 GT3 R, 911 GT3 R EVO, 911 GT3 Cup, 911 GT3 R Rennsport, Mission R
  • Praga: R1

To mądrze skomponowany rdzeń pod mistrzostwa GT3, treningi prototypów LMDh (z naciskiem na BMW i Porsche), weekendowe puchary (M2 CS, Porsche Cup) i popularne serie TCR. Brakuje rasowego hypercara w stylu LMH oraz kilku GT3 (Ferrari, Lamborghini, Chevrolet), ale priorytetem wydaje się spójność klas i jakość modeli.

Torowa mapa startowa – 14 lokalizacji

Torów jest 14 i – co ważne – obejmują zarówno odwozorowanie rzeczywistych obiektów, jak i fikcyjne pozycje:

  • 8ETA (fikcyjny)
  • Crest Da Cauras (fikcyjny)
  • Daytona International Speedway
  • Founders’ Track (fikcyjny)
  • Fuji Speedway
  • Goodwood Hillclimb
  • Hockenheimring
  • Jeddah Corniche Circuit
  • Monza
  • Nürburgring Grand Prix
  • Nürburgring Nordschleife
  • Orchard Road Street Circuit (pół-fikcyjny)
  • Road Atlanta
  • Spa-Francorchamps

To zestaw, który pozwala od razu robić „pełne” weekendy GT3 (Hockenheim, Monza, Spa), trenować prototypy (Daytona, Road Atlanta, Nordschleife w testach wytrzymałości), a Goodwood dorzuca widowiskowy „przerywnik” w postaci tzw. hillclimb. Jeddah i pół-fikcyjny Orchard Road dopełniają paletę nowoczesnych ulicznych pętli, których zwykle brakuje w startowych bibliotekach.

Klasy i realia – po co akurat taki zestaw?

Rennsport – wbrew buńczucznym hasłom, których branża nasłuchała się przez lata – zdecydowano się na przyziemny rdzeń: GT3 jako mainstream, GT4 i TCR jako „feeder series”, plus puchary i LMDh dla entuzjastów prototypów. To wystarcza, by od pierwszego dnia:

  • zorganizować zbalansowane ligi GT3 z sensownym kalendarzem,
  • budować progres gracza: TCR → GT4 → GT3.

Fikcyjne tory? To nie ozdobnik. W praktyce służą do szybkich eventów społeczności i testów balansu aut bez presji „jak w realu”, co bywa cenniejsze niż kolejny realny obiekt z licencją.

Czy to wystarczy na starcie?

Krótko: wystarczy, jeśli gra dowiezie fizykę, siatkę online i AI. Nie wystarczy, jeśli zabraknie jakości w kluczowych detalach: opony, praca zawieszenia, odwzorowaniu ABS/TC czy stabilności sesji. Startowa biblioteka nie jest rekordowa, ale jest kompletna funkcjonalnie. W symulatorach to bywa lepsze niż „100 aut, z czego 80 stoi w garażu”.

Mądre kompromisy czy niedosyt?

Boli brak kilku modeliw GT3, ale obecny zestaw i tak pozwala zbudować pełnoprawny sezon. Próg wejścia jest niższy – mniej główkowania nad wyborem pojazdu, więcej czasu na szlifowanie fizyki. Jeśli DLC dociągną brakujące „smaki” (historyczne długodystansowe i klasyczne „turyngi”), paleta zrobi się pełniejsza bez rozcieńczania jakości bazowych klas.

Najciekawsze kombinacje na start

Na dobry początek:

  • GT3: AMG GT3 EVO vs. 720S GT3 EVO na Spa lub Monzy – klasyk do porównania tempa i zużycia opon.
  • LMDh: BMW M Hybrid V8 vs. Porsche 963 na Daytonie – nocny stint i zarządzanie energią.
  • TCR: Elantra N vs. RS3 LMS na Hockenheimie – walka „zderzak w zderzak”.
  • Single-make: Porsche 911 GT3 Cup na Nürburgring GP – szkolenie hamowania i rotacji tyłu.
  • Track day: Praga R1 na Road Atlanta – lekki prototyp i szybkie łuki.

Co będzie decydowało o sukcesie

Nie liczba aut, tylko powtarzalność modelu jazdy, stabilny netcode, przejrzyste BOP i sensowne narzędzia ligowe. Rennsport – sądząc po doborze treści – zrozumiało, że łatwiej przekonać kierowców do spójnego ekosystemu niż do katalogu bez ładu. Jeśli po premierze dojedzie obsługa popularnych konfiguracji sprzętowych i dopracowana sztuczna inteligencja, gra ma szansę stać się stałym bywalcem na dyskach simracerów.

Podsumowanie na chłodno

Rennsport nie obiecało złotych gór i dobrze. 19 sensownie rozłożonych aut, 14 mądrych torów i zapowiedziane DLC z charakterem to plan nie na jedną „noc premiery”, ale na pierwsze pół roku życia gry. Czy to wystarczy? Jeśli dowiezie jakość jazdy i narzędzia do ścigania – tak. Jeśli nie – żadna liczba modeli nie uratuje wrażeń zza kierownicy. I o tym przekonamy się po 13 listopada.

Tagi: Rennsport

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl