⏱️ 3 min.

Rennsport szykuje premierę: nowe modele, DLC i współpraca z muzeum

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

21-08-2025 16:08

Rennsport, jedna z najgłośniejszych produkcji w świecie symulacji wyścigowych, oficjalnie potwierdził, że przygotowuje się do premiery konsolowej jeszcze w czwartym kwartale tego roku. Twórcy podsumowali dotychczasowe sukcesy, zdradzili szczegóły nowego modelu biznesowego oraz zaprezentowali wyjątkowe partnerstwa z legendarnymi kolekcjami motoryzacyjnymi.

EWC i emocje na żywo

Podczas tegorocznego EWC studio mogło poczuć się jak zwycięzca. Rennsport jako pierwszy tytuł ukończył swoje rozgrywki, symbolicznie otwierając mistrzostwa klubowe. Marco, współzałożyciel studia, podkreślił:

To dla nas ogromny zaszczyt i jednocześnie dowód, że format drużynowy, który zaprojektowaliśmy, działa znakomicie.

Na miejscu nie brakowało emocji – triumf zespołu Redline czy popisy Darrena McCormacka sprawiły, że widzowie dostali widowisko na najwyższym poziomie.

Nowi partnerzy i sprzęt

Rennsport przywiózł do EWC także nowych partnerów. Morris, współzałożyciel, podkreślił:

W tym roku dołączyli do nas Playseat i MOZA – firmy doskonale znane w świecie symracingu. Dzięki nim mogliśmy pokazać graczom najwyższej klasy stanowiska.

Wydarzenie stało się poligonem doświadczalnym, a scena przygotowana przez organizatorów była – zdaniem twórców – najlepsza w historii projektu.

Piramida ligowa R1–R3

Twórcy przyznali, że do tej pory budowali swoją strukturę od góry – zaczynając od R1. Teraz zapowiedzieli rozbudowę systemu ligowego o R2 i R3, które mają otworzyć drogę do rywalizacji także mniej doświadczonym zawodnikom. Co ważne, w planach są również wydarzenia offline, bo – jak podkreślili – to one dają największe emocje społeczności.

Kolaboracja z Nationales Auto Museum

Jednym z największych atutów gry jest współpraca z National Auto Museum – The Louwman Collection. Twórcy otrzymali dostęp do ponad 150 unikalnych aut, które zostały zeskanowane i trafią do gry jako cyfrowe bliźniaki. Tobias, dyrektor kolekcji, wspomniał:

Jesteśmy dumni, że nasze samochody pojawią się w Rennsport. To świetny sposób, by historia motoryzacji dotarła do nowego pokolenia graczy.

Wśród perełek znalazły się m.in. Bugatti Type 59, Ferrari 250S czy jedyny w swoim rodzaju Maybach Exelero.

Nowy model biznesowy

Po krytyce pierwotnej koncepcji free-to-play studio zdecydowało się na tradycyjny model sprzedaży. Na premierę dostępne będą dwie wersje:

  • Base Game – 13 torów i 18 samochodów.
  • Deluxe – dodatkowy tor Nürburgring, Porsche 911 GT3 R oraz dwa pierwsze pakiety DLC w cenie.

Pre-ordery zapewnią Forda Mustanga GT3, 72-godzinny wcześniejszy dostęp i specjalne malowanie. Co istotne, wszyscy, którzy wsparli projekt we wczesnych fazach, otrzymają darmową wersję gry – a posiadacze pakietu „Diamond Founders” dostaną nawet pełną edycję Deluxe.

DLC i zawartość dodatkowa

Pierwsze dodatki mają skupić się na klasykach endurance i turystykach z lat 80. i 90. Twórcy zeskanowali m.in. Porsche 956 – zwycięzcę Le Mans. Kolejne samochody z muzealnej kolekcji będą sukcesywnie trafiać do gry.

Zmiany w funkcjach gry

Ważne ogłoszenia obejmują także:

  • usunięcie battle passa – nagrody dostępne do czasu premiery;
  • pozostawienie sklepu wewnętrznego, ale wyłącznie z kosmetyką (malowania, akcesoria);
  • wprowadzenie trybu mistrzostw single-player, zaczynając od BMW M2 aż po topowe GT3;
  • wsparcie dla kontrolera PS5 z adaptacyjnymi triggerami, wibracjami i podświetleniem flag;
  • plany VR dla PC i konsol w późniejszym etapie.

Społeczność i głos graczy

Studio przygotowało także system głosowania w aplikacji, dzięki któremu gracze będą mogli codziennie wybierać auta i trasy, jakie chcą zobaczyć w kolejnych aktualizacjach. Jak podkreślił Morris:

Od samego początku chcieliśmy, aby Rennsport był tworzony razem z graczami. Ich głos ma realny wpływ na kierunek rozwoju.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.