Test: nowe Audi Q7 imponuje komfortem i prowadzeniem. A silnik V6 TDI to jego bardzo mocny punkt

Maciej Struk – redaktor naczelny MotoGuru.pl

Maciej Struk

Nowe Audi Q7 absolutnie nie jest rewolucyjne, ale zachowuje to, co w poprzedniku było najlepsze, i dodaje sporo nowoczesnych rozwiązań. Na razie w Europie dostępne jest wyłącznie z 3-litrowymi turbodieslami V6. Sprawdziliśmy, jak jeździ najmocniejsza, 299-konna odmiana z układem miękkiej hybrydy.

Trzecia generacja dużego SUV-a z Ingolstadt zastępuje model obecny na rynku od 2015 roku i pozostaje wierna jego sprawdzonej formule. Nowe Q7 powstało jednak na platformie PPC, jest wyraźnie nowocześniejsze i oferuje rozwiązania, których wcześniej w tym modelu nie występowały.

2027 nowe Audi Q7

fot. Audi

To m.in. elektrycznie zamykane drzwi czy światła potrafiące wyświetlać kierunkowskazy i inne informacje bezpośrednio na nawierzchni. Wymiary pozostały zbliżone do poprzednika, podobnie jak jego główne zadanie – zapewnić pasażerom dużo przestrzeni i komfortu.

Co pod maską i jakie osiągi?

Na początku polskiej sprzedaży w ofercie są dwie odmiany jednostki 3.0 TDI V6. Słabsza rozwija 245 KM i 500 Nm, a mocniejsza – 299 KM i 630 Nm. Obie współpracują z układem MHEV plus, elektrycznym kompresorem oraz 8-biegową przekładnią tiptronic, z której moment obrotowy stale trafia do kół obu osi.

W mocniejszej wersji przyspieszenie Audi Q7 od 0 do 100 km/h zajmuje 6,0 s, a prędkość maksymalna wynosi 235 km/h. Ważniejsza od sprintów jest jednak przydatność na co dzień. I z tego zadania 299-konny turbodiesel wywiązuje się pierwszorzędnie.

Inaczej mówiąc, kierowca zawsze do dyspozycji ma mnóstwo niutonometrów pod prawą stopą. Dba o to przede wszystkim rozbudowany układ miękkiej hybrydy MHEV plus (24 KM i 370 Nm), wspomagający 3-litrowego turbodiesla przy ruszaniu i przyspieszaniu. Pozwala on także na krótkie fazy jazdy z wykorzystaniem wyłącznie energii elektrycznej, np. podczas manewrowania.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

Jeszcze ciekawszym elementem jest elektrycznie napędzana sprężarka. Według Audi rozpędza się ona do 90 tys. obr./min w około 250 ms, zapewniając szybszą reakcję silnika na gaz.  I rzeczywiście, podczas jazdy trudno doszukać się typowej dla dużego turbodiesla ospałości w dolnym zakresie pracy jednostki napędowej.

Na wysokie obroty V6 TDI wchodzi bardzo ochoczo, a 8-biegowy automat szybko zmienia biegi i jest reaktywny. Na dodatek spod maski blisko maksymalnej prędkości wału korbowego dochodzi co najwyżej przyjemny, mocno stłumiony pomruk.

Ile Audi Q7 zużywa paliwa?

Według danych homologacyjnych 299-konne Audi Q7 zużywa średnio 7,2–8,0 l oleju napędowego na 100 km. Podczas pierwszej jazdy trudno było jednak wiarygodnie zweryfikować te dane.

Trasa prowadziła przez ponad 100 km górskich dróg, dlatego wynik z takiego przejazdu jest mało reprezentatywny dla codziennej eksploatacji. Wyszło bowiem nieco ponad 11 l/100 km. Czyli sporo.

DANE TECHNICZNEAudi Q7 TDI quattro 220 kW Tiptronic
Rodzaj silnikaturbodiesel, el. kompresor, MHEV plus
Pojemność skokowa2967 cm3
Układ cylindrów/liczba zaworówV6/24
Moc maksymalna299 KM/3500-3750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy630 Nm/1750-3000 obr./min
Napędna cztery koła
Skrzynia biegówaut./8-biegowa
Długość/szerokość/wysokość506/201/181 cm
Rozstaw osi299 cm
Masa własna/ładowność2455/560 kg
Pojemność bagażnika (min./maks.)670/2075 l
Pojemność zbiornika paliwa80 l (ON)
Opony275/50 R20
OSIĄGI 
Prędkość maksymalna235 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h6,0 s
Średnie zużycie paliwa (WLTP)7,2-8,0 l/100 km
Zasięg1000-1111 km
CENA409 800 zł

Sam charakter układu napędowego sugeruje natomiast, że nowe Audi Q7 najlepiej czuje się podczas dłuższych podróży. Podkreśla to choćby duży, 80-litrowy zbiornik paliwa.

Jak nowe Audi Q7 się prowadzi?

Mimo ponad 5 m długości i masy przekraczającej 2,4 tony nowe Audi Q7 absolutnie nie sprawia wrażenia ociężałego. Na krętej drodze przekonuje przyczepnością, stabilnością i precyzją prowadzenia.

Duża w tym zasługa opcjonalnej tylnej osi skrętnej. Przy niskich prędkościach zmniejsza ona wysiłek potrzebny do manewrowania, a przy szybszym tempie podróżowania – poprawia stabilność.

2027 nowe Audi Q7

fot. Audi

Podczas pierwszych jazd nowe Audi Q7 rzeczywiście sprawia wrażenie samochodu mniejszego, niż wskazują jego gabaryty. Na dodatek przechyły są tutaj nieduże, a zachowanie w zakrętach pokonywanych na granicy przyczepności – bliskie neutralnemu.

Swoje trzy grosze dorzuca także układ kierowniczy. Jest on bezpośredni, precyzyjny i przeważnie pracuje lekko. Przy tym pozwala na łatwe określenie tego, jak daleko zostało jeszcze do granicy przyczepności.

Za trakcję odpowiada standardowy, stały napęd quattro z samoblokującym centralnym mechanizmem różnicowym typu Torsen.

Jaki wypada komfort jazdy?

To właśnie komfort pozostaje jedną z największych zalet nowego Audi Q7. Standardowo ma ono zawieszenie ze stalowymi sprężynami, natomiast za dopłatą 19 190 zł można zamówić adaptacyjny układ pneumatyczny. Dostępna jest również jego sportowa odmiana w cenie 20 570 zł (oba układy występuje w pakiecie m.in. z tylną osią skrętną).

W testowanym samochodzie pneumatyka bardzo dobrze radzi sobie ze wszelkimi nierównościami. Komfortowa konfiguracja z 22-calowymi kołami wyraźnie preferuje płynność i izolowanie pasażerów od drogi. Sportowa odmiana z 23-calowymi obręczami jest bardziej bezpośrednia, ale nadal nie odbiera Q7 komfortowego charakteru.

2027 nowe Audi Q7

fot. Audi

Co istotne, przy wyborze pneumatyki Audi nie narzuca większych kół niż standardowe 20-calowe. Dlatego w takiej konfiguracji nowa „Q-siódemka” powinna być wybitnie wygodnym samochodem.

Jak z jakością wykonania i obsługą?

Pod tym względem nowe Audi Q7 również robi bardzo dobre wrażenie. W przeciwieństwie do tańszych modeli, producent z Ingolstadt nie pozwala sobie tutaj na żadne widoczne oszczędności.

W środku znalazły się więc materiały kojarzone z segmentem premium: skóra, aluminium, drewno o otwartych porach i wysokiej jakości tworzywa. Tańsze plastiki pozostawiono głównie w miejscach, których pasażerowie praktycznie nie oglądają, jak np. w osłonie pokrywy bagażnika.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

Pod względem obsługi Q7 również nie rozczarowuje. Cyfrowe zegary mają czytelną grafikę i oferują kilka sposobów prezentowania najważniejszych informacji. Centralny ekran systemu multimedialnego działa szybko, a jego interfejs jest przejrzysty i nie wymaga długiego przyzwyczajania się.

Audi zrezygnowało natomiast z osobnego, fizycznego panelu klimatyzacji. Jej ustawieniami zarządza się za pomocą środkowego ekranu, co może początkowo wydawać się mniej wygodne. Mimo tego Q7 pozostaje samochodem o nieskomplikowanej obsłudze. Do tego dochodzi znakomity wyświetlacz head-up z funkcją rozszerzonej rzeczywistości, który jest niestety wyposażeniem opcjonalnym.

Ile nowe Audi Q7 zapewnia miejsca w kabinie?

Nowe Audi Q7 pozostaje przede wszystkim bardzo przestronnym SUV-em. Ma 506 cm długości, a rozstaw osi wynosi niemal 3 m.

Standardowo jest 5-miejscowe, ale po raz pierwszy można zamówić je również w konfiguracji 6-osobowej z dwoma oddzielnymi fotelami w drugim rzędzie. Dostępna pozostaje także wersja 7-osobowa.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

Przestrzeń na kanapie w standardowym wariancie dla 5 osób okazuje się bardzo obszerna. Co istotne, jest ona przesuwana i z regulowanym kątem pochylenia oparcia. W wersji 7-miejscowej trzeci rząd wydaje się bardziej użyteczny niż w wielu konkurencyjnych SUV-ach, choć najlepiej czują się tam osoby o średnim wzroście.

Według danych bagażnik 5-miejscowego Audi Q7 ma 806-2075 l, natomiast w odmianie 7-miejscowej oferuje 722-1980 l.

Co ze schowkami?

Nowe Audi Q7 pozostaje samochodem przygotowanym do dalekich podróży, dlatego miejsc na drobiazgi nie brakuje. W konsoli centralnej wygospodarowano przestrzeń na duże kubki i butelki, schowek w podłokietniku, a kieszenie w drzwiach okazują się obszerne.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

Ciekawe rozwiązanie stanowią opcjonalne automatyczne drzwi. Wszystkie można otwierać i zamykać za pomocą elektrycznego napędu, a sterowanie jest dostępne z kilku miejsc w samochodzie. Można nimi zarządzać również zdalnie za pomocą aplikacji myAudi.

System wyposażono w czujniki otoczenia, które wykrywają przeszkodę i zatrzymują drzwi, jeśli nie ma wystarczająco dużo miejsca na ich pełne otwarcie. Jest też elektryczny mechanizm soft-close, który delikatnie dociąga drzwi do zamka.

W rzeczywistości to rozwiązanie wymaga przyzwyczajenia i tak naprawdę jest zbędne. Powstało zapewne z myślą o rynku… chińskim.

Jakie systemy wsparcia ma Audi Q7?

Nowe Q7 otrzymało rozbudowany zestaw systemów asystujących. Wśród nich znajduje się m.in. adaptacyjny asystent jazdy, który wspiera kierowcę podczas przyspieszania, hamowania, utrzymywania prędkości, odstępu i toru jazdy.

Dostępny jest również asystent parkowania z możliwością zapamiętywania konkretnych manewrów oraz system wspomagający wyjazd tyłem z miejsc, w których widoczność jest ograniczona.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

Jednym z najbardziej efektownych dodatków są nowe reflektory Matrix LED z technologią microLED. W najwyższej konfiguracji mogą nie tylko precyzyjnie doświetlać drogę, ale również wyświetlać określone informacje na nawierzchni.

Jak z wyposażeniem seryjnym?

Polski cennik nowego nowego Audi Q7 zaczyna się od 393 400 zł za wersję 3.0 TDI o mocy 245 KM. Mocniejszy, testowany wariant 299 KM kosztuje od 409 800 zł. W obu przypadkach quattro i 8-biegowy tiptronic są wyposażeniem standardowym.

Za trzeci rząd siedzeń trzeba zapłacić 10 180 zł, a konfiguracja 6-osobowa kosztuje 13 140 zł. Opcjonalne pneumatyczne zawieszenie, tylna oś skrętna, większe koła, zaawansowane reflektory czy rozbudowane systemy multimedialne potrafią jednak szybko podnieść cenę tego samochodu.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

I to jest jeden z niewielu elementów, które w Q7 mogą irytować. SUV za niemal 400 tys. zł daje dobre wyposażenie bazowe, ale żeby uzyskać naprawdę luksusową konfigurację, trzeba sięgnąć po długą listę dodatków. W podstawie dostajemy m.in. cyfrowe zegary, centralny ekran multimedialny o przekątnej 14,5 cala, ekran dla pasażera o przekątnej 10,9 cala, reflektory LED, 2-strefową klimatyzację automatyczną, podgrzewane fotele oraz rozbudowany pakiet systemów wsparcia kierowcy.

Standardem są również elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika i bezprzewodowe ładowanie dwóch telefonów.

PODSUMOWANIE

Nowe Audi Q7 nie jest rewolucyjne, i bardzo dobrze. Niemcy zachowali największe zalety poprzednika, a jednocześnie poprawili jego słabsze strony. Wnętrze okazuje się lepiej wykonane i wyciszone, samochód zapewnia jeszcze większą elastyczność kabiny, zawieszenie może być wyjątkowo komfortowe, a mimo ogromnych rozmiarów Q7 prowadzi się nadspodziewanie lekko.

Największym zaskoczeniem pozostaje jednak silnik. 3.0 V6 TDI z MHEV plus nie wygląda dziś jak rozwiązanie z przeszłości. Wsparcie układu mild hybrid i elektryczna sprężarka skutecznie poprawiają reakcje na gaz, a 630 Nm sprawia, że Audi Q7 porusza się bez najmniejszego wysiłku.

nowe Audi Q7 2027

fot. MotoGuru.pl

Jeżeli ktoś szuka dużego SUV-a premium do dalekich podróż, to auto jest jednym z najbardziej kompletnych modeli w swojej klasie. Szkoda tylko, że naprawdę luksusowa specyfikacja wymaga dopłacenia do wielu elementów, a lista opcji potrafi znacząco podnieść cenę wyjściową.

Tagi: Audi, Q7, V6 TDI

O autorze

Maciej Struk – redaktor naczelny MotoGuru.pl

Maciej Struk

Redaktor Naczelny
Dziennikarz motoryzacyjny z ponad 20-letnim doświadczeniem. Przez lata związany z czołowymi tytułami prasowymi: przez 6 lat pracował w miesięczniku Auto Motor i Sport, był redaktorem prowadzącym magazynu MAXI Tuning oraz polskiej edycji kwartalnika CAR, a w latach 2010–2011 współtworzył miesięcznik Cars (Wydawnictwo Zwierciadło). Od 2012 roku tworzy dla magazynu Auto Moto oraz tygodnika Motor, z którym nadal stale współpracuje. Regularnie pisał także dla Men’s Health oraz branżowego periodyku Ciężarówki i Autobusy.W przestrzeni cyfrowej przez 4 lata współtworzył portal Otomoto News, pełniąc m.in. rolę zastępcy redaktora naczelnego. Jego teksty i analizy ukazywały się również w serwisie Interia Motoryzacja oraz na portalach MagazynAuto.pl i WybórKierowców.pl.

© 2026 MotoGuru.pl