6 sierpnia 2006 roku Robert Kubica jako pierwszy Polak wystartował w wyścigu Formuły 1. Debiutant BMW Sauber ukończył niezwykle trudne, deszczowe Grand Prix Węgier na siódmym miejscu, lecz po kontroli technicznej został zdyskwalifikowany.
Robert Kubica wykorzystał swoją szansę w BMW Sauber
Kubica rozpoczął sezon 2006 jako kierowca testowy i rezerwowy BMW Sauber. Regularnie uczestniczył w piątkowych treningach, podczas których wielokrotnie osiągał czasy porównywalne lub lepsze od rezultatów podstawowych zawodników zespołu – Nicka Heidfelda i Jacques’a Villeneuve’a.
W 24 sesjach treningowych Polak siedem razy uzyskał najlepszy wynik, a w kolejnych dziewięciu zajmował drugie lub trzecie miejsce. Od Grand Prix Wielkiej Brytanii do rundy w Niemczech ani razu nie wypadł poza pierwszą trójkę. Szybkość młodego kierowcy nie pozostawała niezauważona, a szef zespołu Mario Theissen chciał sprawdzić go przed podjęciem decyzji dotyczących składu na sezon 2007.
Okazję przyniósł wypadek Jacques’a Villeneuve’a podczas Grand Prix Niemiec. Kanadyjczyk poinformował zespół, że z powodu dolegliwości po uderzeniu na torze Hockenheim nie jest gotowy do kolejnego startu. 1 sierpnia BMW Sauber oficjalnie ogłosiło, że jego miejsce na Węgrzech zajmie Kubica.
Przed wyścigiem nie wiedział, czy dostanie kolejną szansę
Decyzja zapadła zaledwie kilka dni przed zawodami. Jeszcze 31 lipca Kubica uczestniczył w Warszawie w prezentacji modeli BMW Z4 i odpowiadał na pytania o możliwość startów w następnym sezonie. Wówczas nie wiedział, że już w najbliższy weekend zostanie pierwszym Polakiem zgłoszonym do wyścigu Formuły 1. Dla 21-letniego kierowcy Grand Prix Węgier miało być ważnym sprawdzianem. BMW Sauber zapowiadało początkowo, że Polak wystąpi tylko w tej rundzie, a decyzje dotyczące pozostałej części sezonu zostaną podjęte później.
Robert Kubica tak komentował otrzymaną szansę:
Byłem przygotowany na cały sezon bez startowania w wyścigach, dlatego jestem szczególnie zadowolony z tej szansy. Jestem dumny z ogromnego zaufania, jakim darzy mnie zespół BMW Sauber F1 Team. Zrobię wszystko, by nie zawieść ich oczekiwań.
Świetne kwalifikacje i start w deszczu
Polak od początku weekendu nie wyglądał jak kierowca, który przypadkowo znalazł się w podstawowym składzie. W kwalifikacjach awansował do finałowej części sesji i wywalczył dziewiąte miejsce, pokonując między innymi bardziej doświadczonego Heidfelda.
Niedzielny wyścig rozegrano w bardzo trudnych warunkach. Nad torem padał deszcz, przyczepność szybko się zmieniała, a wielu kierowców miało problemy z utrzymaniem samochodów na nawierzchni. Kubica dobrze ruszył i już po starcie awansował na siódme miejsce.
Na drugim okrążeniu obrócił jednak bolid i spadł na 16. pozycję. Później uderzył w barierę, uszkadzając przednie skrzydło, co wymusiło dodatkową wizytę w alei serwisowej. Mimo tych zdarzeń systematycznie odrabiał straty i korzystał z błędów oraz awarii rywali.
Kubica ukończył debiut na siódmym miejscu
Wyścig na Hungaroringu obfitował w zwroty akcji. Kimi Räikkönen odpadł po zderzeniu z Vitantonio Liuzzim, Fernando Alonso zakończył udział po problemie z mocowaniem koła, a Michael Schumacher uszkodził zawieszenie w walce z Nickiem Heidfeldem.
Kubica długo pozostawał na oponach przejściowych, mimo że tor stopniowo przesychał. Strategia nie była idealna, ale Polak utrzymał się w punktowanej ósemce. Ostatecznie przekroczył linię mety na siódmej pozycji, stając się pierwszym polskim kierowcą, który wystartował i ukończył Grand Prix Formuły 1. Zwyciężył Jenson Button, odnosząc pierwszą wygraną w karierze. Drugie miejsce zajął Pedro de la Rosa, a trzeci był Nick Heidfeld, zapewniając BMW Sauber pierwsze podium w historii zespołu.
Wypowiedzi po GP Węgier
Po GP Węgier, Robert Kubica powiedział:
Mój start był bardzo dobry. Ale potem miałem trochę problemów z warunkami na torze, ponieważ nie mam zbyt dużego doświadczenia z kontrolą trakcji i innymi ustawieniami. Na drugim okrążeniu popełniłem błąd w szykanie i obróciło bolid. Później zrobiłem kolejny błąd i uderzyłem w bariery. Z tego powodu musieliśmy zmienić strategię zjazdów do boksu i ukończyłem wyścig na oponach przejściowych. Pod koniec były już zupełnie zniszczone i dlatego jechałem tak wolno. Wynik jest dobry, ale moja dzisiejsza jazda taka nie była. Popełniłem zbyt wiele błędów.
Mario Theissen – dyrektor BMW Motorsport – pochwalił występ kierowców:
Jesteśmy niezwykle szczęśliwi z pierwszego podium dla naszego nowego zespołu. Nick pojechał fantastyczny wyścig w bardzo trudnych warunkach i zdecydowanie zasłużył na miejsce na podium. Robert zdołał zdobyć dwa punkty w swoim pierwszym Grand Prix Formuły 1. Na początku wyścigu nowe dla niego warunki okazały się nieco śliskie. Ten wynik daje nam ogromny impuls na dalszą część sezonu. Wielkie podziękowania należą się całemu zespołowi — nie tylko tutaj na torze, ale także kolegom w Monachium i w Hinwil.
Willy Rampf – dyrektor techniczny – docenił tempo Polaka:
To fantastyczny wynik po bardzo emocjonującym wyścigu w trudnych warunkach. Kiedy Robert zjechał do alei serwisowej z uszkodzonym nosem, musieliśmy zmienić jego strategię, ale było jeszcze za wcześnie na opony na suchą nawierzchnię. Byliśmy świadomi ryzyka zostawienia go na oponach przejściowych, ale kolejny postój kosztowałby nas co najmniej jedną pozycję. Tempo i postawa Roberta w jego absolutnie pierwszym wyścigu F1 były bardzo dobre. Dobrze walczył też o pozycje. W przypadku Nicka strategia zadziałała zgodnie z planem. Pojechał wyścig bez błędów, a przy jego drugim postoju założyliśmy mu opony na suchą nawierzchnię. Wykorzystał każdą okazję, jaka się pojawiła, aby poprawić swoją pozycję w wyścigu i ukończył go na podium.
Dwa kilogramy przesądziły o dyskwalifikacji
Radość z punktów Kubicy nie trwała długo. Podczas kontroli po wyścigu jego samochód wraz z kierowcą ważył 598 kg, czyli o 2 kg mniej niż wymagane minimum. Sędziowie zdyskwalifikowali Polaka, a siódme miejsce zostało wykreślone z oficjalnych wyników. BMW Sauber tłumaczyło, że przyczyną niedowagi było większe od przewidywanego zużycie opon. Kubica przejechał na jednym komplecie 51 okrążeń, przez co ogumienie straciło więcej masy, niż zakładali inżynierowie.
Dyskwalifikacja nie zmieniła jednak oceny występu debiutanta. Kubica poradził sobie w warunkach, które sprawiały problemy mistrzom świata i znacznie bardziej doświadczonym zawodnikom. Pokazał też tempo wystarczające do walki o punkty mimo obrotu, uszkodzenia samochodu i dodatkowego postoju.
Debiut otworzył Kubicy drogę do pełnego sezonu
Grand Prix Węgier szybko przestało być jednorazową szansą. Po zawodach Jacques Villeneuve rozstał się z BMW Sauber ze skutkiem natychmiastowym, a Kubica pozostał podstawowym kierowcą zespołu do końca sezonu. Już w swoim trzecim starcie Polak zajął trzecie miejsce w Grand Prix Włoch na torze Monza. W kolejnych latach został etatowym zawodnikiem Formuły 1, a w 2008 roku wygrał Grand Prix Kanady i przez część sezonu prowadził w klasyfikacji mistrzostw świata.
Debiut z 6 sierpnia 2006 roku pozostaje jednym z najważniejszych momentów w historii polskiego sportu motorowego. Formalnie Kubica nie zdobył wtedy punktów, ale jego występ wystarczył, by przekonać BMW Sauber, że Polak zasługuje na stałe miejsce w Formule 1.






