400 próbek i 240 tys. litrów paliwa. Tak Audi i BP przygotowały się na rewolucję w F1

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Nowe przepisy Formuły 1 na sezon 2026 zmieniły nie tylko bolidy i jednostki napędowe. Zespoły musiały przejść na zaawansowane paliwa zrównoważone, a Audi wraz z BP przygotowało aż 400 pilotażowych próbek i dostarczyło 240 tys. litrów paliwa do testów nowego silnika. Technologia rozwijana w F1 może z czasem trafić również do samochodów drogowych.

Nowe paliwo F1

Do końca sezonu 2025 hybrydowe jednostki napędowe Formuły 1 korzystały z paliwa zawierającego 10% bioetanolu. Wraz z wejściem nowych regulacji w 2026 roku FIA wprowadziła obowiązek stosowania zaawansowanych paliw zrównoważonych, które mogą być wytwarzane m.in. z dwutlenku węgla wychwyconego z atmosfery lub emisji przemysłowych, odpadów komunalnych i biomasy niespożywczej.

Istotną cechą nowych paliw jest możliwość zastąpienia nimi odpowiedników pochodzenia kopalnego bez konieczności przebudowy silnika. W teorii oznacza to możliwość wykorzystania podobnych rozwiązań także w istniejących samochodach drogowych z jednostkami spalinowymi.

Audi i BP sprawdziły 70 składników i 200 mieszanek

Skala prac przygotowawczych dobrze pokazuje, jak dużym wyzwaniem była zmiana regulaminu. BP, technologiczny partner zespołu Audi, przeanalizował 70 składników paliwa i opracował 400 pilotażowych próbek jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2026.

Następnie w nowej jednostce napędowej Audi przetestowano 200 różnych mieszanek. Do zakładu producenta w Neuburgu BP dostarczyło łącznie 240 tys. litrów paliwa testowego. Wszystko po to, aby jeszcze przed styczniowymi jazdami w Barcelonie znaleźć odpowiednią kombinację osiągów i niezawodności.

Dla inżynierów dodatkową trudnością był fakt, że Audi wchodziło do Formuły 1 jako nowy zespół fabryczny z całkowicie nową jednostką napędową. Dotychczasowa wiedza dotycząca składników dobrze sprawdzających się w silnikach F1 nie mogła zostać po prostu przeniesiona, ponieważ stosowane wcześniej komponenty pochodzenia kopalnego nie były już dostępne w nowym systemie regulacyjnym.

W F1 liczy się kompromis

Projektowanie mieszanki nie polega wyłącznie na uzyskaniu jak największej mocy. Przy ograniczonej regulaminem liczbie jednostek napędowych zespół musi znaleźć kompromis pomiędzy osiągami a trwałością. Zbyt duży margines bezpieczeństwa może oznaczać niewykorzystany potencjał, natomiast zbyt agresywne rozwiązanie zwiększa ryzyko problemów z niezawodnością.

Według Luca Jolly’ego, odpowiedzialnego w BP za technologię płynów dla sportów motorowych, właśnie szybkość rozwoju może mieć kluczowe znaczenie w pierwszym sezonie nowych przepisów. Inżynier podkreśla, że zespoły dysponują bardzo mocnym zapleczem technicznym, dlatego rywalizacja sprowadza się również do tego, kto najszybciej znajdzie kolejne obszary poprawy.

Kierowca też uczestniczy w rozwoju paliwa

Gabriel Bortoleto nie bierze oczywiście udziału w laboratoryjnym opracowywaniu mieszanki, ale informacje od kierowcy są elementem całego procesu. Brazylijczyk przekazuje zespołowi swoje odczucia dotyczące pracy jednostki napędowej podczas jazdy, a dane i uwagi z toru trafiają następnie do odpowiednich działów technicznych.

BP wykorzystuje informacje pochodzące od inżynierów torowych do dalszej optymalizacji paliwa. Oznacza to, że rozwój nie zakończył się wraz z rozpoczęciem sezonu. Podobnie jak w przypadku aerodynamiki czy mechaniki bolidu, paliwo może otrzymywać kolejne modyfikacje wraz ze zdobywaniem doświadczeń na torze.

Zmiany na 2027 rok

BP zakłada, że potencjał nowych paliw pozostaje daleki od wyczerpania. Dodatkowym impulsem będą regulacje przewidziane na 2027 rok, które mają zwiększyć przepływ paliwa i zmienić proporcje między energią uzyskiwaną ze spalania a częścią elektryczną układu napędowego.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o dostarczenie większej ilości paliwa do silnika. Zmiana przepływu wpływa na warunki zachodzące podczas spalania, dlatego może wymagać ponownej optymalizacji składu mieszanki. W praktyce oznacza to kolejną rundę prac rozwojowych w czasie, gdy obecna technologia nadal nie osiągnęła jeszcze swojego kresu.

Technologia z F1 może trafić na zwykłe drogi

Prace prowadzone dla Audi nie muszą pozostać zamknięte w świecie wyścigów. Zespół Luca Jolly’ego funkcjonuje w tej samej strukturze BP, która odpowiada za rozwój drogowych paliw BP Ultimate. Firma przekazuje pomiędzy zespołami wiedzę m.in. dotyczącą chemii dodatków, składników paliwa i sposobów poprawy procesu spalania.

Nie oznacza to, że paliwo z bolidu Audi zostanie po prostu przelane do dystrybutora na stacji. Cykl rozwoju produktów przeznaczonych na rynek masowy jest znacznie dłuższy niż w Formule 1. BP analizuje jednak, które rozwiązania powstające podczas intensywnych prac dla zespołu wyścigowego mogą później przynieść korzyści użytkownikom samochodów drogowych.

Możliwości takich paliw były już prezentowane również w starszych samochodach wyścigowych. Sebastian Vettel w ramach projektu Race Without Trace wykorzystywał zrównoważone paliwa m.in. w Williamsie FW14B Nigela Mansella, McLarenie MP4/8 kojarzonym z Ayrtonem Senną oraz swoim Red Bullu RB9. Pokazuje to jedną z najważniejszych cech tej technologii: nie jest ona ograniczona wyłącznie do najnowszej generacji jednostek napędowych.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl