Cadillac dokonał pierwszej dużej zmiany na szczycie swojej struktury w Formule 1. Marcin Budkowski ze skutkiem natychmiastowym zastąpił Graeme’a Lowdona na stanowisku szefa zespołu, a przed Polakiem postawiono zadanie przeprowadzenia ekipy z etapu budowy do walki o lepsze wyniki. Jednym z pierwszych problemów do rozwiązania będzie zawodność samochodu, w tym powracające kłopoty z przegrzewaniem hamulców.
Cadillac zmienia szefa jeszcze w pierwszym sezonie
Cadillac zadebiutował w Formule 1 podczas tegorocznego Grand Prix Australii, niewiele ponad rok po uzyskaniu zgody na dołączenie do stawki. Graeme Lowdon został szefem zespołu pod koniec 2024 roku i wspólnie z dyrektorem generalnym TWG Motorsports Danem Towrissem odpowiadał za stworzenie ekipy praktycznie od podstaw.
Pod jego kierownictwem rekrutowano pracowników, rozwijano zaplecze i przygotowano samochód, którym ścigają się Sergio Perez i Valtteri Bottas. Cadillac zrealizował najważniejszy pierwszy cel, czyli ustawił oba auta na starcie sezonu, ale przed letnią przerwą nadal nie zdobył swojego pierwszego punktu w F1.
Znacznie większym problemem od samego braku punktów okazała się zawodność. Według informacji opublikowanych przez oficjalny serwis Formuły 1, Cadillac od dłuższego czasu zmaga się z przegrzewaniem hamulców, a poprawki wprowadzane podczas kolejnych rund nie usunęły usterki. Spowolniło to rozwój samochodu i zaczęło budzić frustrację przy ambitnych założeniach projektu.
Zmiana była przygotowywana od pewnego czasu
Decyzja o rozstaniu z Lowdonem nie miała być reakcją na pojedynczy weekend wyścigowy. Cadillac już od pewnego czasu analizował swoją strukturę kierowniczą i prowadził rozmowy z obecnymi oraz byłymi wysoko postawionymi pracownikami zespołów F1.
Po kilku tygodniach rozmów Dan Towriss oraz kierownictwo General Motors zdecydowali się na zmianę. Wybór padł na Budkowskiego, który mógł rozpocząć pracę natychmiast i nie był związany okresem przymusowej przerwy przed przejściem do konkurencyjnego zespołu. W ostatnim czasie Polak zajmował się między innymi działalnością telewizyjną.
Cadillac opisuje obecny moment jako przejście od początkowego etapu budowania zespołu do fazy, w której większy nacisk ma zostać położony na osiągi na torze. Budkowski rozpoczął pracę już w środę, a następnie ma pojawić się w fabryce w Silverstone i pojechać z zespołem na Grand Prix Holandii w Zandvoort.
Budkowski zna F1 od strony zespołów i FIA
49-letni Marcin Budkowski rozpoczął pracę w Formule 1 w 2001 roku w Prost Grand Prix. Następnie przez sześć sezonów był związany z Ferrari, a w 2007 roku przeniósł się do McLarena, gdzie pracował zarówno podczas wyścigów, jak i w siedzibie zespołu w Woking.
W sezonie 2008 McLaren zdobył mistrzostwo świata kierowców z Lewisem Hamiltonem, a Budkowski kontynuował awans w strukturach technicznych ekipy. W 2012 roku został szefem aerodynamiki McLarena.
Później przeszedł do FIA, gdzie pracował w pionach technicznym i sportowym, a także pełnił funkcję zastępcy dyrektora wyścigowego. Oficjalny serwis F1 wskazuje również na jego istotną rolę przy wprowadzaniu systemu ochrony kokpitu Halo w 2018 roku. Kolejnym etapem był powrót na stronę zespołową. Budkowski dołączył do Renault, a następnie znalazł się w kierownictwie ekipy podczas jej przekształcenia w Alpine. Wspólnie z Laurentem Rossim i Davide Brivio tworzył wówczas trzyosobowy zespół zarządzający.
W Alpine zarządzał strukturą liczącą ponad 700 osób
W okresie pracy Budkowskiego Alpine odniosło swoje pierwsze zwycięstwo po zmianie nazwy zespołu. Esteban Ocon wygrał Grand Prix Węgier w 2021 roku, a ekipa zakończyła sezon na piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów.
Budkowski odpowiadał przy tym za dużą organizację. Według Formuły 1 w roli kierowniczej w Alpine zarządzał strukturami obejmującymi ponad 700 pracowników. Z zespołem rozstał się na początku 2022 roku po czterech latach pracy.
Jego odejście poprzedziło okres częstych zmian na najwyższych stanowiskach Alpine. W kolejnych latach z ekipą rozstawali się między innymi szefowie zespołu Otmar Szafnauer, Bruno Famin i Oliver Oakes, a także przedstawiciele kierownictwa technicznego i sportowego.
Pierwsze zadanie: niezawodność, dopiero później tempo
Budkowski obejmuje Cadillaca w chwili, gdy zespół ma już działającą strukturę i dwa samochody w stawce, ale potrzebuje poprawy od strony sportowej i technicznej. Jego doświadczenie aerodynamiczne i menedżerskie ma zostać wykorzystane przede wszystkim do uporania się z powtarzającymi się problemami z niezawodnością.
Dopiero kolejnym etapem będzie zwiększanie osiągów i zmniejszanie dystansu do środka stawki. Budkowski prawdopodobnie poświęci najbliższe miesiące na ocenę działania całej organizacji oraz wskazanie obszarów wymagających zmian lub dodatkowego wzmocnienia kadrowego. Według informacji F1 do ekipy mają już dołączać kolejni pracownicy.
Dla Polaka oznacza to największą dotychczas rolę w Formule 1. Po kilku latach regularnych wizyt w padoku w charakterze eksperta telewizyjnego wraca teraz do codziennego zarządzania zespołem, tym razem jako jego najwyższy przełożony. Pierwszym wyścigowym sprawdzianem nowego układu kierowniczego Cadillaca będzie Grand Prix Holandii.






