Vasseur chwali Hamiltona po Melbourne. Ferrari widzi dwa zespoły z przodu

Fred Vasseur ocenił weekend Lewisa Hamiltona w Melbourne bardzo pozytywnie, mimo że kierowca Ferrari zakończył wyścig tuż za podium. Brytyjczyk ruszał do Grand Prix Australii z siódmego pola, a metę przeciął na czwartej pozycji. Szef Ferrari podkreślił też, że dla zespołu ważna jest obecność dwóch aut w ścisłej czołówce.
Sobotnie kwalifikacje nie dały Hamiltonowi wyniku, na który liczył zespół. Vasseur przyznał, że jako ekipa Ferrari było po tej sesji rozczarowane, ale niedzielny wyścig wyglądał już znacznie lepiej. Hamilton po bardzo dobrym starcie jechał przez sporą część dystansu na trzecim miejscu.
Na pierwszych metrach po starcie Brytyjczyk mógł znaleźć się jeszcze wyżej, ale zabrakło mu miejsca i utknął za George’em Russellem. Później stracił pozycję na rzecz Kimiego Antonellego po decyzjach strategicznych. Ostatecznie zakończył wyścig jako czwarty, nie mając już czasu na realny atak na Charlesa Leclerca w walce o ostatnie miejsce na podium.
Vasseur nie chce wyciągać prostych wniosków po jednym weekendzie
Szef Ferrari zaznaczył, że forma kierowcy nie powinna być oceniana w rytmie jednej udanej lub nieudanej sesji. Vasseur zwrócił uwagę, że taki rytm jest naturalną częścią sportu, a poziom weekendu trzeba oceniać całościowo:
Jestem bardzo zadowolony z występu Lewisa w ten weekend. Musimy jednak przestać mówić, że jednego weekendu jest tu, a drugiego go nie ma. To sport, czasem zaliczamy dobrą sesję, czasem nie. Po kwalifikacjach byłem jako zespół rozczarowany, ale w niedzielę było znacznie lepiej.
Nowe auta wyraźnie lepiej pasują Hamiltonowi
Początek sezonu sprawia wrażenie wyraźnie spokojniejszego dla Hamiltona niż wcześniejszy etap jazdy w erze samochodów wykorzystujących efekt przyziemny. Kierowca Ferrari mówił przed startem sezonu, że jest w najlepszym miejscu od dawna. Weekend w Melbourne potwierdził, że nowe samochody mogą lepiej odpowiadać jego stylowi jazdy.
W poprzednim sezonie jednym z najmocniejszych momentów Hamiltona w barwach Ferrari była sprinterska sobota w Chinach, gdzie zdobył pole position i wygrał krótki wyścig. Później częściej brakowało mu tempa Leclerca, zwłaszcza na pojedynczym okrążeniu. Monakijczyk kończył sezon z kilkoma podiami, a Hamilton ani razu nie zdołał wywalczyć miejsca w czołowej trójce Grand Prix.
Ferrari myśli już o rozwoju samochodu
Vasseur otwarcie przyznał, że Ferrari ma długą listę obszarów do poprawy. Zespół chce rozwijać samochód kompleksowo i zamierza pracować nad każdym kluczowym elementem pakietu:
- strategią,
- silnikiem,
- podwoziem,
- oponami.
Vasseur podkreślił, że podobne wyzwania stoją nie tylko przed Ferrari, ale przed całą stawką. Jednocześnie obecność Hamiltona i Leclerca blisko czoła daje zespołowi mocniejszą bazę do dalszej pracy. Dla Ferrari to sygnał, że układ sił nie jest jeszcze zamknięty, a sezon dopiero się rozpędza.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



