Kimi Antonelli ukarany po kwalifikacjach. Poszło o żółte flagi

Pawel Trafny
Paweł Trafny

Kimi Antonelli stracił wysoką pozycję startową przed Grand Prix Węgier Formuły 1. Kierowca Mercedesa otrzymał karę przesunięcia o trzy miejsca za niewystarczające zwolnienie przy żółtych flagach i rozpocznie wyścig dopiero z siódmego pola.

Antonelli nie zwolnił wystarczająco przy rozbitym Red Bullu

Do zdarzenia doszło podczas ostatnich minut Q3. W końcowym zakręcie Hungaroringu obrócił się Max Verstappen, którego Red Bull zatrzymał się na poboczu, a w tej części toru pojawiły się żółte flagi. Antonelli przejechał przez zagrożony fragment podczas swojego ostatniego szybkiego okrążenia. Włoch wprawdzie wcześniej odjął gaz, ale zdaniem sędziów redukcja prędkości była zbyt mała i trwała zbyt krótko.

Analiza telemetrii wykazała, że kierowca Mercedesa rozpoczął zwalnianie 16 metrów wcześniej niż na poprzednim szybkim okrążeniu. Do sektora objętego żółtymi flagami wjechał z prędkością niższą o 14 km/h, jednak w chwili mijania miejsca zdarzenia poruszał się o 3 km/h szybciej niż podczas wcześniejszej próby.

Różnica wyniosła mniej niż 1%

Sędziowie zwrócili uwagę, że czas Antonellego w analizowanym minisektorze był tylko o 0,03 sekundy gorszy od jego najlepszego wyniku. Według przedstawicieli FIA redukcja prędkości na całym odcinku wyniosła mniej niż 1%. Włoch tłumaczył, że po zobaczeniu żółtej flagi oraz panelu świetlnego wcześniej zdjął nogę z pedału przyspieszenia. Telemetria potwierdziła jego słowa, ale nie przekonała sędziów, że reakcja była wystarczająca.

Standardowo podobne przewinienie powinno skutkować przesunięciem o pięć pozycji. Skład sędziowski uwzględnił jednak fakt, że Antonelli podjął próbę zwolnienia, a na reakcję miał ograniczony czas i niewielki dystans. Ostatecznie otrzymał karę cofnięcia o trzy pola oraz jeden punkt karny. Po tej decyzji lider klasyfikacji kierowców ma cztery punkty karne zgromadzone w bieżącym 12-miesięcznym okresie.

Drugie postępowanie zakończyło się ostrzeżeniem

Antonelli został wezwany do sędziów również z powodu zbyt wolnej jazdy na okrążeniu zjazdowym. Kierowca przekroczył ustalony przez dyrektora wyścigu maksymalny czas przejazdu. Zawodnik przyznał, że po wcześniejszym spotkaniu z żółtymi flagami był skupiony na przerwanym szybkim okrążeniu i nie dopilnował wymaganego tempa. Mercedes wyjaśnił natomiast, że zespół zajmował się problemem w samochodzie George’a Russella i powinien był przypomnieć Antonellemu o konieczności przyspieszenia.

Sędziowie ustalili, że Włoch rzeczywiście jechał niepotrzebnie wolno, ale nie przeszkodził żadnemu innemu zawodnikowi. Zgodnie z wcześniejszymi decyzjami dotyczącymi podobnych sytuacji skończyło się na oficjalnym ostrzeżeniu.

Lider mistrzostw wystartuje z siódmego pola

Antonelli wywalczył w kwalifikacjach czwarte miejsce. Po karze nałożonej na Lewisa Hamiltona za blokowanie Oscara Piastriego początkowo awansował nawet na trzecią pozycję, lecz ostatecznie sankcja zepchnęła go na siódme pole startowe. Na zmianach skorzystał przede wszystkim Piastri, który przesunął się na trzecią pozycję. Obok kierowcy McLarena w drugim rzędzie ustawi się Max Verstappen.

Dla Antonellego kara oznacza znacznie trudniejsze zadanie w niedzielnym wyścigu. Na Hungaroringu wyprzedzanie tradycyjnie nie należy do najłatwiejszych, dlatego utrata kilku miejsc jeszcze przed startem może mieć istotny wpływ na walkę lidera klasyfikacji o kolejne punkty.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl