Grand Prix Włoch może znacząco wpłynąć na układ walki o mistrzostwo świata Formuły 1. Kimi Antonelli przyjedzie na Monzę z 59-punktową przewagą, ale Mercedes zaplanował wymianę całej jednostki napędowej w jego bolidzie, co oznacza karę przesunięcia na starcie. Zespół świadomie wybrał właśnie Monzę jako najlepsze miejsce na przyjęcie kary.
Mercedes poświęca pozycję startową Antonellego
Po 12 rundach sezonu Antonelli ma 59 punktów przewagi nad George’em Russellem i Lewisem Hamiltonem. W normalnych okolicznościach Włoch byłby więc jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa przed własną publicznością, jednak jego weekend od początku będzie podporządkowany odrabianiu strat.
Mercedes zamierza zamontować w samochodzie Antonellego kompletną nową jednostkę napędową. Zespół uznał, że ze względu na wcześniejsze problemy z niezawodnością nie zdoła przejechać całego sezonu w ramach obecnej puli podzespołów. Przekroczenie regulaminowego limitu oznacza karę na polach startowych.
Szef Mercedesa Toto Wolff wyjaśnił decyzję następująco:
W przypadku Kimiego wymieniamy wszystko. Z naszych obliczeń wynika, że to najlepszy tor, żeby to zrobić. Oczywiście algorytmy nie biorą pod uwagę jego narodowości. Jesteśmy tutaj, żeby walczyć o mistrzostwo, a nie o najlepszy PR. Tak właśnie zrobimy.
Długie proste i możliwości wyprzedzania sprawiają, że Monza daje przynajmniej teoretycznie lepsze warunki do odrabiania pozycji niż wiele innych obiektów. Formula 1 przypomina, że podobne scenariusze już się tutaj zdarzały. Max Verstappen w 2022 roku wygrał mimo kary przesunięcia o pięć miejsc na starcie, a Lewis Hamilton potrafił przebić się z końca stawki na piątą pozycję.
Leclerc z realną szansą na podium
Problemy Antonellego zwiększają szanse Ferrari na mocny występ przed włoskimi kibicami. Charles Leclerc ma już na koncie dwa zwycięstwa w Grand Prix Włoch, a w 2024 roku wygrał dzięki strategii jednego postoju. W trzech z ostatnich czterech wyścigów kończył też przed zespołowym partnerem Lewisem Hamiltonem.
Ferrari ma przywieźć na domowy weekend istotne ulepszenie jednostki napędowej. Jeżeli pozwolą one ograniczyć stratę prędkości na prostych, Leclerc może włączyć się do walki o podium. Byłoby to jego czwarte podium w karierze w Grand Prix Włoch.
Włoska ekipa jest w tym sezonie najbliższym rywalem Mercedesa w ujęciu średniego poziomu osiągów, a kara Antonellego dodatkowo zwiększa szanse Scuderii. W klasyfikacji konstruktorów Mercedes ma obecnie 87 punktów przewagi.
Norris po dwóch zwycięstwach z rzędu
Sytuację lidera mistrzostw będą chcieli wykorzystać również kierowcy McLarena. Lando Norris wygrał dwa ostatnie wyścigi – na Węgrzech i w Holandii – więc na Monzę przyjeżdża na fali najlepszych wyników.
Oscar Piastri także ma argumenty przemawiające za kolejnym dobrym rezultatem. Australijczyk kończył w pierwszej szóstce siedem z ostatnich dziesięciu wyścigów, a podczas dwóch poprzednich edycji Grand Prix Włoch stawał na podium.
McLaren rozpoczął sezon słabiej, ale wraz z rozwojem samochodu jego kierowcy coraz regularniej pojawiają się w czołówce. W połączeniu z karą lidera klasyfikacji może to sprawić, że walka o najważniejsze miejsca na Monzy będzie bardziej otwarta niż wskazywałaby sytuacja w tabeli.
Max Verstappen wyjątkowo skuteczny na Monzy
Wśród kierowców, których nie można skreślać w walce o wysoką lokatę, pozostaje Max Verstappen. Czterokrotny mistrz świata wygrał trzy z czterech ostatnich Grand Prix Włoch, w tym edycję z 2025 roku.
W tym sezonie Holender siedem razy kończył Grand Prix w pierwszej szóstce, a w trzech z pięciu ostatnich wyścigów stawał na podium. Na Zandvoort zaczął zbliżać się tempem do czołowych samochodów, zanim przedwcześnie zakończył udział w wyścigu.
Charakter Monzy może sprzyjać Red Bullowi. Długie odcinki pokonywane z pełnym gazem powodują, że osiągi jednostki napędowej i efektywność aerodynamiczna mają tutaj szczególnie duże znaczenie.
Lindblad chce wrócić do punktów
Ciekawie wygląda również sytuacja Arvida Lindblada. Dwunaste miejsce w Grand Prix Holandii zakończyło serię sześciu kolejnych wyścigów ukończonych w pierwszej dziesiątce przez debiutanta Racing Bulls.
Zespół zgromadził w tym sezonie 15 punktowanych rezultatów na 24 możliwe wyniki swoich dwóch samochodów. Lindblad może więc liczyć na kolejną okazję do walki o pierwszą dziesiątkę, szczególnie jeśli układ sił na Monzy okaże się korzystny dla samochodów napędzanych jednostkami Red Bulla.
Jego przyszłość w Formule 1 także wygląda stabilnie. Oficjalny serwis mistrzostw wskazuje, że choć skład Racing Bulls na 2027 rok nie został jeszcze potwierdzony, pozostanie Lindblada w ekipie jest uznawane za bardzo prawdopodobny scenariusz.
Audi i Hülkenberg z serią czterech wyścigów w punktach
Do walki o miejsca od ósmego do dziesiątego może ponownie włączyć się Audi. Zespół punktował w czterech kolejnych Grand Prix, a Nico Hülkenberg odpowiadał za dwa ostatnie takie rezultaty. W Holandii Niemiec zajął ósme miejsce.
Dla Hülkenberga kolejny finisz w czołowej dziesiątce na Monzy byłby szóstym punktowanym rezultatem w Grand Prix Włoch. Seria Audi sugeruje, że ekipa zrobiła w trakcie sezonu wyraźny krok naprzód i może wykorzystać ewentualne problemy kierowców czołowych zespołów.
Ferrari uczci Michaela Schumachera
Tegoroczny weekend na Monzy będzie dla Ferrari szczególny również z powodów historycznych. Mija 30 lat od pierwszego sezonu Michaela Schumachera w barwach Scuderii i jego pierwszego zwycięstwa na Monzy jako kierowcy włoskiego zespołu. To także 20. rocznica jego ostatniego triumfu na tym torze dla Ferrari. Hamilton i Leclerc wystąpią w specjalnych kombinezonach nawiązujących do Schumachera. Znajdą się na nich jego logo oraz siedem gwiazd symbolizujących siedem mistrzowskich tytułów.
Sportowo Ferrari otrzymuje natomiast rzadką okazję do wykorzystania problemów lidera mistrzostw. Antonelli wciąż ma komfortową przewagę punktową, ale na torze, na którym pozycja startowa nie przesądza jeszcze wyniku, czeka go jeden z najbardziej nietypowych domowych weekendów w dotychczasowej karierze.






