Lamborghini straciło zwycięstwo przez dyskwalifikację. Jest jedno „ale”

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Mirko Bortolotti został zdyskwalifikowany po drugim wyścigu DTM na torze Oschersleben, przez co Lamborghini Temerario GT3 może stracić swoje pierwsze zwycięstwo w tej serii. Powodem jest niezgodność łożyska koła z homologacją obowiązującą w DTM, jednak Grasser Racing Team złożył odwołanie i wynik pozostaje prowizoryczny.

Kontrola techniczna kosztowała Lamborghini zwycięstwo

Bortolotti wygrał drugi wyścig weekendu DTM na Motorsport Arena Oschersleben za kierownicą Lamborghini Temerario GT3 z numerem 63. Po zawodach z samochodu wymontowano jednak piastę wraz z łożyskiem koła i element został poddany dalszej kontroli. Badanie wykazało, że łożysko nie odpowiadało specyfikacji przewidzianej w homologacji DTM 2026 dla Temerario GT3.

Sędziowie uznali, że doszło do naruszenia art. 5.1 regulaminu sportowego i zdecydowali o dyskwalifikacji samochodu z drugiego wyścigu w Oschersleben. Kontrolą objęto łącznie cztery auta, natomiast problem stwierdzony w Lamborghini Bortolottiego dotyczył przedniego łożyska koła.

Grasser Racing uważa, że przepisy pozwalają na taką modyfikację

Zespół nie kwestionuje, że w samochodzie znajdowała się zmodyfikowana część. Według stanowiska przedstawionego sędziom podobne rozwiązanie jest jednak dopuszczane w innych seriach, a ekipa nie wymieniła łożyska przed rundą DTM. Spór dotyczy przede wszystkim tego, czy nadal obowiązuje wcześniejsze wyjaśnienie regulaminowe wyłączające łożyska kół z części wymogów homologacyjnych.

Szef zespołu Gottfried Grasser przedstawił argumentację ekipy:

Artykuł 5 regulaminu DTM, który doprowadził do dyskwalifikacji, stanowi, że części mogą być porównywane z oryginalnymi częściami producenta. To ogólne sformułowanie dotyczące elementów podlegających kontroli technicznej. Uważamy jednak, że nie dotyczy to łożysk kół. W nawiązaniu do artykułu 2 wskazuję, że w centrum pobierania dostępne są do wglądu aktualne biuletyny. W wyjaśnieniu 04 wyraźnie zapisano, że łożyska kół są wyłączone. Ponieważ to wyjaśnienie nigdy nie zostało wycofane ani usunięte z centrum pobierania, uważamy, że w DTM łożyska kół są wyłączone z tego wymogu. Z tego powodu złożyliśmy odwołanie. Sąd apelacyjny będzie musiał zdecydować, która interpretacja jest prawidłowa.

DTM uzupełnia homologację FIA GT3 własnymi przepisami i wyjaśnieniami technicznymi, które w określonych obszarach mogą dopuszczać rozwiązania odbiegające od bazowej specyfikacji FIA. Temerario GT3 korzystało już w tym sezonie z odstępstw przygotowanych specjalnie dla DTM, m.in. dotyczących mocowania tylnego skrzydła.

Dyskwalifikacja nie jest jeszcze prawomocna

Grasser Racing Team poinformował o zamiarze odwołania się od decyzji. Zgodnie z regulacjami DTM apelacja ma skutek zawieszający, dlatego Bortolotti pozostaje na razie klasyfikowany jako zwycięzca, o ile zespół przeprowadzi procedurę odwoławczą do końca. Ostateczną decyzję ma podjąć sąd sportowy niemieckiej federacji DMSB we Frankfurcie.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy sprawa zostanie rozpatrzona. Rozstrzygnięcie może nastąpić nawet po finale sezonu na Hockenheim, zaplanowanym na 11 października. Oznacza to, że niepewny pozostaje nie tylko rezultat wyścigu w Oschersleben, ale również wynikająca z niego sytuacja punktowa w mistrzostwach.

Maro Engel może przejąć zwycięstwo

Jeżeli dyskwalifikacja zostanie utrzymana, zwycięstwo przypadnie Maro Engelowi w Mercedesie-AMG GT3 zespołu Winward Racing. Thomas Preining awansuje wtedy na drugie miejsce, a Marco Wittmann – na trzecie. Zmiana wyniku ma także znaczenie dla klasyfikacji generalnej DTM. Engel zyskałby cztery punkty względem Nickiego Thiima i Lucasa Auera, natomiast Preining otrzymałby dodatkowe cztery punkty. W efekcie układ czołówki mistrzostw przed kolejnymi rundami byłby jeszcze korzystniejszy dla Engela.

Temerario GT3 drugi raz straciło historyczną wygraną

Dla Lamborghini sytuacja jest szczególnie bolesna, ponieważ sukces Bortolottiego miał być pierwszym zwycięstwem Temerario GT3 w międzynarodowej rywalizacji. To już drugi przypadek w 2026 roku, gdy włoski samochód traci potencjalnie przełomowy wynik wskutek decyzji podjętej po wyścigu.

Wcześniej Marco Mapelli jako pierwszy minął linię mety podczas pierwszego wyścigu DTM na Lausitzringu, lecz otrzymał karę 15 sekund za przekroczenie dopuszczalnej prędkości podczas procedury Full Course Yellow i spadł na drugą pozycję. Jeśli dyskwalifikacja Bortolottiego zostanie utrzymana, pierwszym oficjalnym zwycięstwem Temerario GT3 pozostanie triumf Pfaff Motorsports w klasie GTD Pro podczas rundy IMSA na Road America, odniesiony przez Andreę Caldarellego i Sandy’ego Mitchella. Samochód wciąż będzie natomiast czekał na pierwsze zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl