Max Verstappen odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026, wygrywając niezwykle chaotyczny Grand Prix Bahrajnu rozegrany na torze Sepang w Malezji. Kimi Antonelli zajął drugie miejsce, a walczący o mistrzostwo George Russell stracił niemal pewne podium przez awarię jednostki napędowej.
Ulewa sparaliżowała start
Niedzielny wyścig miał rozpocząć się o godz. 15:00 czasu lokalnego, ale nad Sepang przeszła potężna ulewa. Ilość wody na torze była tak duża, że procedura startowa została najpierw opóźniona, a następnie przerwana. Problemy potęgowały kłopoty techniczne nowych bolidów w ekstremalnie mokrych warunkach.
Kierowcy wyjechali za samochodem bezpieczeństwa na oponach deszczowych, ale szybko pojawiły się problemy. Max Verstappen i Lewis Hamilton zgłaszali nieprawidłowości związane z pracą samochodów, a Isack Hadjar wypadł w żwir. Ostatecznie kierowcy wrócili do alei serwisowej i dopiero po poprawie warunków można było rozpocząć właściwe ściganie.
Mercedes wykorzystał chaos
Po rozpoczęciu rywalizacji sytuacja na czele zmieniała się wraz z warunkami i decyzjami dotyczącymi ogumienia. Kimi Antonelli i George Russell znaleźli się przed Verstappenem, ale gdy tor zaczął przesychać, układ sił ponownie się zmienił.
Na 10. okrążeniu po problemach Valtteriego Bottasa pojawił się samochód bezpieczeństwa. Czołówka wykorzystała neutralizację do zmiany opon przejściowych na slicki. Mercedes założył Antonellemu i Russellowi pośrednią mieszankę, natomiast Verstappen otrzymał miękkie opony.
Po wznowieniu Holender błyskawicznie wykorzystał przyczepność miękkiej mieszanki. Na 13. okrążeniu odzyskał prowadzenie, a Russell wyprzedził Antonellego i awansował na drugą pozycję.
Verstappen zaczął uciekać
Gdy wyścig się ustabilizował, przewaga Red Bulla stała się wyraźna. Verstappen systematycznie odjeżdżał Mercedesom, podczas gdy Antonelli ponownie zbliżył się do zespołowego partnera.
Na 21. okrążeniu lider klasyfikacji mistrzostw wyprzedził Russella w walce o drugie miejsce. Verstappen miał już wtedy ponad cztery sekundy przewagi, a kilka okrążeń później różnica wzrosła do niemal dziewięciu sekund.
Kolejne postoje nie zmieniły sytuacji w ścisłej czołówce. Verstappen pozostał przed Antonellim i Russellem, a za nimi trwała walka Hadjara, Hamiltona oraz kierowców McLarena.
Neutralizacja wszystko skasowała
Spokojna końcówka nie była jednak pisana liderom. Na 43. okrążeniu z powodu awarii skrzyni biegów zatrzymał się Alex Albon. Początkowo zarządzono wirtualny samochód bezpieczeństwa, co Verstappen wykorzystał do kolejnego zjazdu po opony.
Mercedes najpierw pozostawił Antonellego i Russella na torze, a następnie ściągnął obu kierowców do alei serwisowej. Sytuacja zmieniła się ponownie, gdy do usunięcia Williamsa potrzebny był ciągnik i na tor wyjechał fizyczny samochód bezpieczeństwa.
Przewagi zostały zniwelowane. Po wielu okrążeniach strategicznej walki czołówka ponownie znalazła się blisko siebie, a przed kierowcami pozostawał krótki sprint do mety.
Dramat Russella
Największym przegranym końcówki został George Russell. Brytyjczyk jechał na trzeciej pozycji i był na najlepszej drodze do zdobycia kolejnego podium po zwycięstwie w Baku. Tym razem zawiódł jednak samochód.
Na 50. okrążeniu Mercedes Russella odmówił posłuszeństwa z powodu problemu z jednostką napędową. Brytyjczyk musiał wycofać się z rywalizacji, tracąc bardzo ważne punkty w walce o mistrzostwo świata z Antonellim.
Dla lidera klasyfikacji generalnej był to wyjątkowo korzystny obrót wydarzeń. Antonelli nie tylko dowiózł wysoką pozycję, ale jednocześnie zobaczył, jak jego najbliższy rywal kończy weekend bez punktów.
Verstappen znów królem Sepang
Max Verstappen nie wypuścił zwycięstwa z rąk i odniósł pierwszą wygraną w sezonie 2026. Holender wykorzystał świetne tempo Red Bulla zarówno w zmiennych warunkach, jak i na przesychającym torze, potwierdzając formę pokazaną już podczas kwalifikacji.
Triumf miał dodatkowy wymiar. Gdy Formuła 1 poprzednio ścigała się na Sepang w 2017 roku, również wygrał Verstappen. Dziewięć lat później Holender ponownie okazał się najlepszy na malezyjskim torze – tym razem podczas nietypowego Grand Prix Bahrajnu przeniesionego do Malezji.
Dla Russella wynik jest natomiast poważnym ciosem w walce o tytuł. Przed weekendem tracił do Antonellego 66 punktów, a awaria samochodu przyszła w chwili, gdy Brytyjczyk miał w zasięgu kolejne solidne punkty. Różnica teraz będzie wynosić aż 84 pkt.
Klasyfikacja kierowców po GP Bahrajnu
Po 16. rundzie sezonu czołówka klasyfikacji mistrzostw świata wygląda następująco:
- Kimi Antonelli – Mercedes – 320 pkt
- George Russell – Mercedes – 236 pkt
- Lewis Hamilton – Ferrari – 214 pkt
- Charles Leclerc – Ferrari – 191 pkt
- Lando Norris – McLaren – 188 pkt
- Max Verstappen – Red Bull Racing – 188 pkt
- Oscar Piastri – McLaren – 128 pkt
- Isack Hadjar – Red Bull Racing – 96 pkt
- Liam Lawson – Racing Bulls – 65 pkt
- Pierre Gasly – Alpine – 41 pkt
- Arvid Lindblad – Racing Bulls – 38 pkt
- Franco Colapinto – Alpine – 27 pkt
- Oliver Bearman – Haas – 20 pkt
- Gabriel Bortoleto – Audi – 10 pkt
- Nico Hulkenberg – Audi – 7 pkt
- Esteban Ocon – Haas – 7 pkt
- Carlos Sainz – Williams – 7 pkt
- Fernando Alonso – Aston Martin – 7 pkt
- Alexander Albon – Williams – 5 pkt
- Yuki Tsunoda – Racing Bulls – 1 pkt
- Sergio Perez – Cadillac – 0 pkt
- Valtteri Bottas – Cadillac – 0 pkt
- Lance Stroll – Aston Martin – 0 pkt






