F1 wraca na Nürburgring. Mercedes i McLaren testują opony Pirelli

Formuła 1 znów pojawiła się na Nürburgringu, choć tym razem nie w formie weekendu wyścigowego, lecz testów opon Pirelli. Na torze pracowały zespoły Mercedes i McLaren, a program rozpoczęli George Russell i Oscar Piastri.
Pirelli przeniosło się do Niemiec po ubiegłotygodniowej sesji opon deszczowych we Fiorano z udziałem Lewisa Hamiltona i Ferrari. Tym razem plan obejmował jazdy w suchych warunkach, choć początek dnia wcale tego nie ułatwiał. Tor był początkowo mokry, ale z czasem przesychał. To pozwoliło Mercedesowi i McLarenowi realizować kolejne przejazdy i sprawdzać różne warianty konstrukcyjne mieszanki C3.
Russell i Piastri rozpoczęli program
George Russell prowadził samochód Mercedesa, a Oscar Piastri zasiadł za kierownicą McLarena podczas wtorkowej części testu. Obaj kierowcy rozpoczęli pracę nad programem przygotowanym przez Pirelli na Nürburgringu. Test nie był przypadkowy, bo producent opon kontynuuje rozwój ogumienia przed dalszą częścią sezonu. Takie sesje rzadko budzą równie duże emocje jak Grand Prix, ale to właśnie one później wpływają na zachowanie aut w wyścigach.
W środę zmiana kierowców
Na środę zaplanowano zmianę w kokpitach obu zespołów. Za kierownicą mieli pojawić się lider mistrzostw Kimi Antonelli oraz aktualny mistrz świata Lando Norris. To oznacza, że Mercedes i McLaren rozłożyły obowiązki między obu swoich kierowców. Dla Pirelli to szansa na zebranie większej liczby danych z dwóch różnych zespołów i od czterech kierowców.
Nürburgring znów w tle Formuły 1
Nürburgring ostatni raz gościł Formułę 1 w 2020 roku. Teraz tor znów pojawił się w kalendarzu aktywności F1, choć wyłącznie jako miejsce testów. Po zakończeniu jazd w Niemczech uwaga padoku przeniesie się na wznowienie sezonu w Miami, które nastąpi za dwa tygodnie. Tym razem obyło się bez walki o punkty, ale sam powrót F1 na Nürburgring i tak przyciąga uwagę kibiców.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

GIOŚ cofa wykonanie decyzji. Tor Poznań może dalej działać

DSG potrafi zachwycić, ale jedna wersja psuje jej opinię. Oto, co warto wiedzieć przed zakupem

Silnik 1.4 TSI Volkswagena to dwa różne światy. Jeden warto rozważyć, drugi lepiej omijać

Najlepsze silniki do Passata B8. Które wybrać, a których unikać?



