Norris wściekły po kraksie w GP Azerbejdżanu 2026. Żąda zawieszenia Colapinto

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Lando Norris nie przebierał w słowach po Grand Prix Azerbejdżanu. Franco Colapinto wywołał kolizję, która zakończyła wyścig kierowcy McLarena, a aktualny mistrz świata uznał, że za takie błędy powinno grozić co najmniej jedno Grand Prix zawieszenia. Sędziowie FIA mieli jednak zupełnie inny pomysł na karę.

Colapinto spóźnił hamowanie. Gasly uderzył w Norrisa

Do kluczowego zdarzenia doszło po restarcie na 36. okrążeniu. Norris dobrze wyszedł z ostatniego zakrętu i zbliżał się do Ferrari Lewisa Hamiltona, ale w pierwszym zakręcie Colapinto zablokował koła podczas hamowania i uderzył w zespołowego partnera, Pierre’a Gasly’ego.

Na tym reakcja łańcuchowa się nie skończyła. Alpine Gasly’ego wpadło następnie na znajdującego się po zewnętrznej Norrisa. Cała trójka odpadła z rywalizacji, a McLaren Brytyjczyka zatrzymał się na poboczu pierwszego zakrętu.

Norris nie miał wątpliwości, kogo obwinia za całe zdarzenie. Po wyścigu domagał się od FIA znacznie ostrzejszego traktowania podobnych przewinień. Kierowca McLarena powiedział:

Zostałem wyeliminowany. Tak, nie wiem. Myślę, że FIA powinna być bardziej surowa i zacząć rozdawać zawieszenia za tego typu rzeczy. To po prostu nieostrożność ze strony ludzi. Kosztuje mnóstwo pieniędzy. Wszystkie moje części są teraz do wyrzucenia, więc tak, ludzie powinni po prostu dostawać zawieszenia, bo to nie jest jazda, która zasługuje na miejsce w Formule 1.

Zapytany, jak zareagowałby na niewielką karę dla Argentyńczyka, Norris sprecyzował swoje stanowisko:

Nie widziałem tego, ale jeśli powodujesz wypadek podczas takiego restartu, powinieneś dostać co najmniej zawieszenie na jeden wyścig.

FIA ukarała Colapinto, ale nie zawieszeniem

Żądanie Norrisa nie znalazło odzwierciedlenia w decyzji sędziów. Colapinto otrzymał karę 10 sekund, która ze względu na jego wycofanie z wyścigu została zamieniona na przesunięcie o pięć pozycji na starcie kolejnego Grand Prix.

Franco Colapinto Alpine BWT F1

BY COURTESY OF PIRELLI

Oznacza to, że Argentyńczyk nie zostanie odsunięty od rywalizacji. Konsekwencje wypadku odczuje dopiero na polach startowych następnej rundy w Bahrajnie rozgrywanej w Malezji.

Norris miał też pretensje do własnej jazdy

Wypadek nie był jednak jedynym problemem Norrisa podczas Grand Prix Azerbejdżanu. Brytyjczyk ruszał z piątej pozycji, lecz w trakcie wyścigu brakowało mu tempa, a dodatkowo popełnił kilka kosztownych błędów.

Na 18. okrążeniu pomyłka w szóstym zakręcie pozwoliła Hamiltonowi zbliżyć się do McLarena i niedługo później odebrać Norrisowi pozycję. Później mistrz świata zablokował koła przed pierwszym zakrętem i wyjechał na pobocze, tracąc kolejne miejsca na rzecz Gasly’ego i Kimiego Antonellego.

Norris przyznał po zawodach, że nie wszystko można było zrzucić na samochód:

Nie miałem tam żadnych szans przy prędkości, jaką dysponowałem. Jestem pewien, że były rzeczy, których sam nie robiłem wystarczająco dobrze za kierownicą, i muszę zobaczyć, co mogę poprawić następnym razem. Ale jednocześnie, patrząc na prędkość, z jaką mnie wyprzedzali, było to niemożliwe. Tak więc było to właściwie niewykonalne zadanie.

Norris pozostaje czwarty w mistrzostwach

Nieukończenie wyścigu w Baku oznaczało dla Norrisa kolejną stratę w klasyfikacji kierowców. Brytyjczyk pozostał na czwartym miejscu z dorobkiem 186 punktów i traci 116 punktów do prowadzącego Kimiego Antonellego.

Sobotni wyścig wygrał George Russell. Dla Norrisa znacznie istotniejszy okazał się jednak incydent z Colapinto i dyskusja o tym, jak surowo FIA powinna traktować błędy prowadzące do poważnych kolizji. Tym razem sędziowie uznali, że pięć miejsc na starcie kolejnego wyścigu wystarczy.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl