Red Bull ugrzązł w środku stawki F1. Zak Brown mówi, dlaczego to jeszcze nie koniec gry

Red Bull rozpoczął sezon 2026 Formuły 1 znacznie słabiej niż w latach dominacji i po trzech rundach zajmuje szóste miejsce z 16 punktami. Zak Brown uważa jednak, że skreślanie zespołu byłoby bardzo nierozsądne, bo nowy cykl regulacyjny dopiero zaczyna układać stawkę.
Red Bull stracił grunt po zmianie przepisów
Max Verstappen nie stanął jeszcze na podium w sezonie 2026, a frustracja kierowcy wpisuje się w trudny początek nowej ery technicznej. Różnice w stawce wyraźnie wzrosły po zmianie regulaminu, bo w Q1 Grand Prix Australii 2025 całą stawkę dzieliło 1,235 s, a rok później było to już 3,737 s.
To typowy objaw początku nowego cyklu przepisów, gdy jedne zespoły szybciej rozumieją samochód, a inne szukają jeszcze właściwego kierunku. Właśnie dlatego Brown nie traktuje obecnej formy Red Bulla jako wyroku, tylko jako etap, który może się zmienić wraz z rozwojem bolidu.
Zak Brown nie skreśla Red Bulla
Brown zwraca uwagę, że przewaga i strata w Formule 1 potrafią zmieniać się bardzo szybko. McLaren sam przeszedł podobną drogę, bo słabo rozpoczął erę samochodów z efektem przypowierzchniowym w 2022 roku, a później zdobył tytuły w sezonach 2024 i 2025. Zak Brown tak ocenił sytuację Red Bulla i rywali:
Byłoby bardzo nierozsądne skreślać Red Bulla, a uważam też, że Audi wykonało bardzo dobrą pracę. Byłoby nierozsądne zakładać, że inne zespoły szybko nie przesuną się w górę stawki. Z czasem wszystko będzie się raczej zacieśniać, a nie rozjeżdżać.
McLaren zajmuje obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Zespół ma 30 punktów przewagi nad Red Bullem i 44 punkty przewagi nad ósmym Audi.
Miami może pokazać pierwszy kierunek zmian
Wiele zespołów przygotowuje poprawki na Grand Prix Miami, więc układ sił może zacząć się przesuwać już w najbliższy weekend wyścigowy. W takich warunkach pojedynczy pakiet ulepszeń nie musi jeszcze odwrócić sezonu, ale może pokazać, kto rozumie swój samochód lepiej od reszty. Brown podkreśla, że sport szybko nagradza trafiony kierunek rozwoju i równie szybko karze stagnację. To ważne zwłaszcza w sezonie, w którym różnice są większe niż pod koniec poprzedniej ery regulacyjnej.
Od dominacji do przebudowy zespołu
Spadek Red Bulla jest tym bardziej widoczny, że w sezonie 2023 zespół wygrał 21 z 22 wyścigów Grand Prix i zdobył 860 punktów. Później rywale zaczęli skuteczniej rozwijać swoje konstrukcje, a zespół z Salzburga przeszedł dużą zmianę personalną. Z ekipy odeszło lub zostało przejętych przez rywali wiele ważnych osób.
McLaren pozyskał Roba Marshalla i Willa Courtenaya. Gianpiero Lambiase ma również dołączyć do ekipy z Woking. Jonathan Wheatley trafił do Saubera, czyli obecnego Audi, a Adrian Newey przeszedł do Astona Martina.
Laurent Mekies dostał trudne zadanie
W połowie 2025 roku Christiana Hornera na stanowisku szefa zespołu zastąpił Laurent Mekies. Ten sam okres oznaczał także koniec pracy Helmuta Marko w organizacji, więc Red Bull zmienił nie tylko bolid i jednostkę napędową, ale także część własnego centrum dowodzenia. Zak Brown uważa, że zespół, w którym jeździ Max Verstappen, potrzebuje częściowego resetu:
Muszą zrobić pewnego rodzaju reset. Stracili wielu ludzi: Christiana, Wheatleya, GP, ostatecznie Neweya. Laurent jest techniczny, młody i musi wypełnić lukę po ludziach, których zespół stracił, oraz odbudować ekipę.
Brown porównał tę sytuację do wcześniejszej drogi McLarena. Jego zdaniem Red Bull nadal ma w środku dużo talentu, ale potrzebuje nowego ukierunkowania po serii odejść i zmian organizacyjnych.
Nowe silniki to dodatkowe obciążenie
Sezon 2026 jest dla Red Bulla szczególny także dlatego, że zespół rozwija własne jednostki napędowe. To zwiększa złożoność całego projektu, bo w nowej erze technicznej nie wystarczy poprawić aerodynamiki i ustawień zawieszenia.
W Formule 1 największe odbicia często zaczynają się od uporządkowania struktury, a dopiero później widać je w tabeli wyników. Red Bull ma więc problem sportowy, techniczny i personalny naraz, ale właśnie dlatego zbyt szybkie skreślanie takiego zespołu byłoby bardziej publicystyczną pokusą niż chłodną analizą.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

To może zmienić przyszłe Fiaty i Peugeoty. Stellantis i Leapmotor jeszcze zacieśnią współpracę

Volkswagen ID.3 Neo już dostępny w Polsce. Ile kosztuje?

Porsche 911 GT3 może stracić to, co je najmocniej definiuje. Wszystko przez normy emisji spalin

Rivian w 2025 r. sprzedał raptem 42 tys. aut, ale jego prezes zarobił fortunę



