To może zmienić przyszłe Fiaty i Peugeoty. Stellantis i Leapmotor jeszcze zacieśnią współpracę

Leapmotor i Stellantis rozważają pogłębienie współpracy technicznej, która może objąć wspólne platformy samochodowe. Taki ruch mógłby obniżyć koszty przyszłych modeli i mocniej powiązać chińską markę z koncernem stojącym za Citroënem, Fiatem, Peugeotem czy Vauxhallem.
Na razie to sojusz handlowy, ale apetyt rośnie
Stellantis ma około 20%. udziałów w Leapmotorze oraz 51%. udziałów w Leapmotor International. Ta druga spółka odpowiada za dystrybucję modeli chińskiej marki na rynkach globalnych, w tym w Polsce.
Samochody Leapmotora są już sprzedawane przez sieć dealerską Stellantisa, ale technicznie nie są spokrewnione z modelami marek koncernu. To ważne rozróżnienie, bo dzisiejsza współpraca nie oznacza jeszcze wspólnej architektury pojazdów.
Leapmotor wnosi tanie auta, a Stellantis skalę
Obie firmy mają korzystać z mocnych stron partnera. Leapmotor dostarcza niedrogie samochody, a Stellantis zapewnia globalną infrastrukturę sprzedaży, systemy informatyczne, sieć dealerską i dystrybucję części.
Współpraca techniczna już istnieje. Europejscy inżynierowie wspierają Leapmotora przy rozwoju modeli przeznaczonych na rynki międzynarodowe.
Wspólna platforma nie jest wykluczona
Szef Leapmotor International, Tianshu Xin, sugeruje, że zakres współpracy może być szerszy niż sama sprzedaż samochodów. W grę wchodzą komponenty, platformy i potencjalnie rozwiązania, które trafiłyby także do przyszłych modeli Stellantisa.
Tianshu Xin odniósł się do możliwości stworzenia platformy dla obu firm:
Nie wykluczałbym tego całkowicie na tym etapie, a ten bardzo dobry pomysł jest z pewnością analizowany.
To nie jest jeszcze zapowiedź gotowego projektu. To raczej sygnał, że partnerstwo może przejść z poziomu dystrybucji i wsparcia technicznego do głębszej współpracy konstrukcyjnej.
Kluczowe mogą być części Leapmotora
Leapmotor produkuje we własnym zakresie około 65%. komponentów. To daje mu większą kontrolę nad kosztami i może być szczególnie interesujące dla Stellantisa, który szuka oszczędności przy przyszłych modelach.
Jeśli Stellantis zacząłby używać części Leapmotora w swoich platformach, chińska marka stałaby się nie tylko partnerem sprzedażowym. Stałaby się także zapleczem technicznym dla części przyszłych samochodów koncernu.
Produkcja w Chinach byłaby logicznym krokiem
Jednym z możliwych scenariuszy jest opracowanie platformy, która mogłaby posłużyć zarówno modelom Leapmotora, jak i samochodom marek Stellantisa. Taki układ mógłby pozwolić na produkcję wybranych modeli Stellantisa w zakładach Leapmotora przy niższych kosztach.
To byłby ruch o dużym znaczeniu strategicznym. Europejskie koncerny coraz mocniej szukają sposobów na obniżenie kosztów rozwoju i produkcji, zwłaszcza w segmentach, gdzie presja cenowa ze strony chińskich producentów jest największa.
Dla kierowców najważniejsza będzie cena
Wspólne platformy i komponenty nie brzmią tak efektownie jak nowy model czy mocny silnik, ale często decydują o tym, ile samochód kosztuje w salonie. Im więcej elementów można współdzielić, tym łatwiej rozłożyć koszty projektowania, homologacji i produkcji.
Dla Stellantisa taki układ może być sposobem na tańsze auta elektryczne lub zelektryfikowane. Dla Leapmotora to szansa na większą wiarygodność poza Chinami, bo sam dostęp do europejskich salonów nie wystarczy, jeśli produkt nie spełni oczekiwań lokalnych klientów.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Volkswagen ID.3 Neo już dostępny w Polsce. Ile kosztuje?

Porsche 911 GT3 może stracić to, co je najmocniej definiuje. Wszystko przez normy emisji spalin

Rivian w 2025 r. sprzedał raptem 42 tys. aut, ale jego prezes zarobił fortunę

Red Bull ugrzązł w środku stawki F1. Zak Brown mówi, dlaczego to jeszcze nie koniec gry





