Verstappen widzi światełko dla Red Bulla. Miami dało nadzieję, Kanada ma dać odpowiedź

Max Verstappen przyjechał do Montrealu z ostrożnym optymizmem po wyraźnie lepszym weekendzie Red Bulla w Miami. Holender liczy, że zespół z Milton Keynes zbliży się do trzech najmocniejszych ekip, ale nie udaje, że jedna paczka poprawek rozwiązuje cały problem z bolidem RB22.
Red Bull nie mówi jeszcze o przełomie
Verstappen podkreśla, że Miami było dla Red Bulla dużym krokiem naprzód, ale najbliższe Grand Prix Kanady rozgrywa się na zupełnie innym torze. Układ obiektu w Montrealu może inaczej obnażyć słabości auta i inaczej nagrodzić jego mocne strony. To dlatego czterokrotny mistrz świata mówi raczej o zbliżeniu się do czołówki niż o nagłym powrocie do dominacji. Red Bull chce wejść do walki z trzema najlepszymi zespołami, a nie tylko odnotować pojedynczy lepszy weekend.
Miami dało punkt zaczepienia
W Miami RB22 dostał poprawki, które pozwoliły Red Bullowi wyglądać konkurencyjniej niż na początku sezonu. Problem w tym, że w tym samym czasie rozwijały się także McLaren i Ferrari, więc wyścig rozwojowy trwa praktycznie co weekend. Verstappen przyznaje, że kolejne rundy będą ważne, ale sprowadza cel zespołu do jednego hasła: poprawa krok po kroku. Red Bull ma być zmotywowany i podekscytowany najbliższymi startami, choć sam kierowca nie deklaruje, jak duży dystans uda się realnie odrobić.
Kanada sprawdzi, czy poprawki działają szerzej
Tor w Montrealu zwykle szybko weryfikuje samochody pod kątem hamowania, trakcji i stabilności na tarkach. Dla Red Bulla to ważny test, bo dobry występ w Miami może być początkiem trendu albo tylko efektem korzystniejszej charakterystyki toru. Verstappen zostawia sobie furtkę na niespodzianki. Wprost mówi, że zespół musi jeszcze zrozumieć kilka rzeczy w Kanadzie, ale liczy na ponowną bliskość wobec czołowej trójki.
Za nim intensywny tydzień na Nordschleife
Do Kanady Verstappen przyjechał po debiucie w 24-godzinnym wyścigu na Nürburgringu. Jego załoga prowadziła, ale awaria półosi wyeliminowała samochód z walki o wynik na trzy godziny i 20 minut przed końcem. Holender mimo tego bardzo dobrze ocenił cały tydzień. Chwalił kierowców, kibiców, organizatorów i sam klimat imprezy, a Nordschleife nazwał świetnym miejscem do ścigania. Wynik uciekł, ale doświadczenie zostało.
Red Bull goni, ale margines błędu jest mały
Najważniejszy sygnał przed Grand Prix Kanady jest prosty: Red Bull odzyskał część tempa, lecz nadal nie ma komfortu faworyta. Verstappen mówi o walce z przodu, ale ton jego wypowiedzi pozostaje chłodny. To rozsądna pozycja. Jeśli poprawki RB22 sprawdzą się także w Montrealu, Red Bull będzie mógł mówić o realnym kierunku rozwoju. Jeśli nie, Miami zostanie tylko lepszym weekendem w sezonie, w którym każdy pakiet poprawek konkurencji ma znaczenie.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Verstappen rozbudził apetyt w F1. Hadjar też chce Zielonego Piekła

Leclerc mówi wprost: Ferrari traci mocą. Nawet do Red Bulla

Alonso nie widzi problemu: „Jestem najlepszy”. Czeka na konkurencyjny bolid

Russell traci do Antonellego, ale nie bije na alarm. Mercedes szykuje pierwszy duży pakiet



