Williams szykuje niemal nowy bolid. Baku ma być punktem zwrotnym

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

Just a sample text from heading element.

Williams nie czeka już na pojedynczą poprawkę, lecz na pakiet zmian, który James Vowles określa jako niemal całkowicie nowy samochód. Największa modernizacja FW48 ma pojawić się na Grand Prix Azerbejdżanu w Baku, a wcześniej zespół doczeka się kilku mniejszych zmian.

Plan jest rozpisany na kilka wyścigów

Pierwszy większy krok Williams wykona podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii na Silverstone. Vowles zapowiada tam pakiet średniej wielkości, który ma rozpocząć sekwencję poprawek rozłożonych na europejską część sezonu. Później zespół ma wprowadzić mniejsze elementy na Spa i w Budapeszcie. Następny większy zestaw zmian zaplanowano na Zandvoort, gdzie w pakiecie mają znaleźć się także elementy redukujące masę. James Vowles opisał harmonogram rozwoju Williamsa w rozmowie ze Sky Germany:

Jedną z głównych przyczyn spadku formy jest brak nowych części w Austrii. Zaplanowaliśmy stopniowy rozwój: średniej wielkości pakiet na Silverstone, drobne poprawki na Spa i Węgry, istotne zmiany z redukcją masy na Zandvoort, aż po niemal całkowicie przebudowany samochód na Grand Prix Azerbejdżanu w Baku.

Problem to nie tylko tempo

Model FW48, opracowany z opóźnieniem, od początku sezonu zmaga się z nadwagą, co znacząco ogranicza potencjał rozwojowy ekipy. Choć zespół poświęcił wiele energii na adaptację do nowych realiów technicznych Formuły 1, obecna konstrukcja nie zapewnia kierowcom stabilnej bazy do walki o punkty. Sytuację pogarsza fakt, że rywale rozwijają swoje bolidy znacznie szybciej. Brak nowości technicznych w Austrii był bezpośrednio powiązany z wyraźnym spadkiem tempa Williamsa względem konkurencji.

Austria obnażyła słabości FW48

Ostatnie dwa wyścigi zespół zakończył bez punktów. Wysokie temperatury oraz specyfika torów uwypukliły wady auta, które już wcześniej nie dawało kierowcom komfortu walki w środku stawki. W Austrii Alex Albon zajął 17. miejsce, tracąc do zwycięzcy dwa okrążenia, natomiast wyścig Carlosa Sainza zakończył się przedwcześnie z powodu awarii jednostki napędowej. Weekend ten pozostawił ekipę z większą liczbą pytań niż odpowiedzi.

Silverstone to nie „magiczne lekarstwo”

Alex Albon tonuje nastroje przed domowym wyścigiem zespołu. Choć poprawki na Silverstone mają pomóc, kierowca nie traktuje ich jako rozwiązania, które natychmiast przywróci Williamsa do rywalizacji w środku stawki. Po Grand Prix Austrii Albon tak określił cel nadchodzącego pakietu:

To nie przeniesie nas do środka stawki, ale może pozwoli zbliżyć się do Haasa. To rozsądny pierwszy krok. Zostaliśmy zdublowani przez Racing Bulls, więc tracimy do nich sporo.

Dla Williamsa nadchodzące modyfikacje są próbą ograniczenia strat, a nie pełnym „resetem” sezonu. Dopiero pakiet w Baku ma zweryfikować, czy głęboka przebudowa konstrukcji pozwoli zespołowi na realny awans w hierarchii.

Trudna sytuacja w tabeli

Po wymagającym początku sezonu Williams zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 11 punktów, wyprzedzając jedynie Audi, Aston Martina oraz Cadillaca. Wynik ten jest źródłem rosnącej frustracji obu kierowców. Zarówno Albon, jak i Sainz z niecierpliwością oczekują poprawek, które mają zapewnić nie tylko wyższą wydajność aerodynamiczną, ale przede wszystkim kluczową redukcję masy bolidu.

 

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl