Elektryczne M3 bez 1000 KM. BMW stawia na trwałość osiągów

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

BMW M pracuje nad elektrycznym następcą modelu M3, stawiając na osiągi, które mają być użyteczne w codziennej eksploatacji, a nie tylko w krótkich seriach sprintów. Frank van Meel, szef działu M, jednoznacznie odrzucił pogoń za barierą 1000 KM, argumentując to ograniczeniami fizycznymi układu chłodzenia oraz koniecznością zachowania trwałości podzespołów.

Techniczne limity ponad marketing

Choć inżynierowie BMW dysponują technologią pozwalającą na uzyskanie mocy rzędu 1341 KM (jeden megawat) – co potwierdził prototypowy projekt Vision Driving Experience – przeniesienie tych wartości do seryjnego auta jest nieuzasadnione. Zdaniem producenta, ekstremalne parametry generują ogromną ilość ciepła, z którym systemy chłodzenia nie poradziłyby sobie podczas powtarzalnej, dynamicznej jazdy.

Elektryczne BMW M3 ma przekonać niedowiarków precyzją prowadzenia

Zamiast budować hipersamochód oferujący imponujące liczby tylko przez kilka sekund, BMW projektuje pojazd, który ma utrzymywać wysoką wydajność w każdych warunkach.

Elektryk przebije spalinowe M3

Elektryczne M3 będzie dysponować mocą wyższą niż dotychczas najmocniejsza odmiana spalinowa, czyli BMW M3 CS o mocy 550 KM. Producent nie podał jeszcze ostatecznych danych technicznych, jednak wskazuje, że pułap 1000 KM pozostanie nieprzekroczony. Priorytetem pozostaje dynamika jazdy oraz charakterystyka prowadzenia, a nie walka o rekordy na papierze.

BMW M3 z manualem na pożegnanie. Ma mniej mocy, tylny napęd i status kolekcjonerski

Architektura czterech silników

Napęd elektrycznego M3 oprze się na czterech niezależnych silnikach, po jednym przy każdym kole. Takie rozwiązanie pozwoli na precyzyjne sterowanie momentem obrotowym. Kierowca zachowa możliwość „odłączenia przedniej osi”, przechodząc w tryb napędu na tylne koła, co ma służyć nie tylko czystej przyjemności z jazdy, ale również efektywności energetycznej podczas spokojniejszej eksploatacji. Całość zasili akumulator o pojemności użytkowej przekraczającej 100 kWh.

Przełom w BMW. Nowe M3 da kierowcom wybór, jakiego jeszcze nie było. I to za zbliżoną cenę

Koegzystencja spalin i prądu

Elektryfikacja nie oznacza natychmiastowego końca jednostek spalinowych w gamie M3. BMW planuje równoległą sprzedaż obu wariantów. Co więcej, jednostka S58 została już przygotowana do wymogów normy Euro 7 poprzez zastosowanie nowego układu zapłonu z komorą wstępną, co gwarantuje jej obecność w ofercie przez kolejne lata. Debiut kolejnej generacji spalinowego M3 zaplanowano nie wcześniej niż na 2028 rok.

Po 45 latach pracy w BMW dostał zupełnie nowe M3. To prezent na emeryturę

Dla klientów marki oznacza to możliwość wyboru między tradycyjną, mechaniczną formą sportowego sedana a nowoczesną konstrukcją elektryczną, która stawia na użyteczność, a nie tylko na brutalną, chwilową siłę.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl