Biegli: BMW Sebastiana M. pędziło 329 km/h? Proces na finiszu

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Biegli rekonstruujący tragiczny wypadek na autostradzie A1 przedstawili przed sądem końcowe ustalenia. Według ich opinii BMW prowadzone przez Sebastiana M. przed zderzeniem poruszało się z prędkością od 315 do 329 km/h, podczas gdy Kia jechała około 140 km/h.

Biegli ustalili prędkość BMW na 315-329 km/h

Proces przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim trwa od blisko roku. Podczas ostatniej rozprawy zeznawali biegli z zespołu rekonstrukcji wypadków drogowych, którzy wcześniej przygotowali ekspertyzę, a teraz przedstawili także opinię uzupełniającą. Ich ustalenia wskazują na prędkość BMW wynoszącą od 315 do 329 km/h.

Eksperci wskazali również, że Kia miała poruszać się z prędkością około 140 km/h przy włączonym tempomacie. Według rekonstrukcji jej kierowca przed zderzeniem nie zmieniał toru jazdy i pozostawał na środkowym pasie autostrady.

BMW uderzyło w Kię

To jeden z najważniejszych elementów opinii, ponieważ pozostaje sprzeczny z wersją przedstawianą przez obronę. Biegli stwierdzili, że Kia nie zajechała nagle drogi BMW. Według ich ustaleń przednia prawa część BMW uderzyła w tylną lewą część Kii.

Eksperci oparli rekonstrukcję między innymi na śladach pozostawionych na jezdni, deformacjach obu samochodów, danych cyfrowych zapisanych przez pojazdy, nagraniu z wideorejestratora oraz materiałach z kamer znajdujących się przy autostradzie A1. Analizowano również dane z tzw. czarnych skrzynek samochodów.

Według biegłych Sebastian M. podczas jazdy autostradą A1 miał wielokrotnie przekraczać 300 km/h. Jeden z ekspertów skomentował skalę prędkości krótko:

Przy 300 km/h startują samoloty.

Biegli zakwestionowali ekspertyzę

Przedmiotem rozprawy była również prywatna opinia sporządzona na zlecenie obrony Sebastiana M. Biegli sądowi uznali, że zawiera ona błędy dotyczące między innymi rozstawu osi BMW, długości śladów hamowania oraz szerokości opon. Nie zgodzili się także z hipotezą, że Kia poruszała się na kole dojazdowym.

Eksperci odpowiedzieli na ponad 50 pytań przygotowanych przez obrońców. Dotyczyły one m.in. sposobu ustalania prędkości, drogi hamowania, interpretacji śladów powypadkowych oraz zachowania samochodów bezpośrednio przed zderzeniem.

Postępowanie dowodowe zakończone

Sędzia Renata Folkman oddaliła kolejne wnioski dowodowe obrony, uznając, że prowadziłyby do przedłużenia postępowania. Następnie zamknęła przewód sądowy. Mowy końcowe obu stron mają odbyć się 7 października 2026 r.

Prokuratura zapowiedziała, że będzie domagała się najwyższego wymiaru kary przewidzianego za zarzucany Sebastianowi M. czyn. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Obrona nie ujawniła jeszcze, jakie stanowisko przedstawi podczas mowy końcowej.

Tymczasowy areszt oskarżonego został przedłużony do 1 lutego 2027 r. Sąd wskazywał m.in. na grożącą mu surową karę oraz obawę ucieczki. Sebastian M. został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w maju 2025 r.

Zginęła trzyosobowa rodzina

Do tragedii doszło wieczorem 16 września 2023 r. na autostradzie A1 w rejonie miejscowości Sierosław, niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. Po zderzeniu z BMW Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach.

Samochodem podróżowało małżeństwo z pięcioletnim synem. Cała trójka zginęła na miejscu. O odpowiedzialności karnej Sebastiana M. zdecyduje sąd po zakończeniu procesu i ocenie zgromadzonych dowodów.

O autorze

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Redaktor
Redaktor zajmujący się wpływem motoryzacji na środowisko, elektromobilnością oraz polityką transportową. W swoich analizach uwzględnia pełny cykl życia pojazdu: od pozyskania surowców i produkcji, przez źródło energii oraz eksploatację, aż po recykling i utylizację.Krytycznie ocenia zarówno bezrefleksyjne promowanie elektromobilności, jak i upraszczające argumenty jej przeciwników. Analizuje dane, regulacje oraz interesy gospodarcze stojące za zmianami na rynku, jednocześnie dostrzegając realne zalety użytkowe i techniczne nowoczesnych samochodów elektrycznych. W publikacjach stara się oddzielać własne preferencje od wniosków wynikających ze źródeł i dostępnych danych.

© 2026 MotoGuru.pl