⏱️ 3 min.

Kupił rozbite Bugatti Chiron Pur Sport. Trafił na czarną listę

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

26-11-2025 12:11
BUGATTI Chiron Super Sport

Gdy influencer z ponad milionem obserwujących próbuje wskrzesić jedną z najbardziej ekstremalnych hypercarów świata, ale trafia na czarną listę Bugatti, wiadomo, że historia nie skończy się zwyczajnie. Alex Gonzalez kupił rozbitego Chirona Pur Sport, licząc na ambitny projekt odbudowy. Zderzył się jednak z twardą polityką producenta: całkowitym zakazem dostępu do oryginalnych części. Ultimatum 24 godzin, pomysł drukowania elementów w 3D i szybka reakcja szefa Bugatti, Mate’a Rimaca’a – oznaczają zaskakujące zakończenie tej historii.

Czarna lista Bugatti zmieniła hobbystyczny projekt w zderzenie z realiami hiperaut

Czarna lista Bugatti nie jest zwykłą „karą”, lecz narzędziem, którego producent używa do ochrony integralności technicznej i prawnej swoich modeli. Gdy auto trafia na listę z ograniczonym dostępem do części, każdy następny krok właściciela staje się wyzwaniem. Dokładnie tak było z Chironem Pur Sport kupionym przez Gonzaleza – jego plan renowacji z dnia na dzień przestał mieć cokolwiek wspólnego z prostą naprawą nadwozia. Influencer, pozbawiony możliwości zamówienia oryginalnych komponentów, zaczął rozważać użycie technologii druku 3D.

We współczesnym świecie brzmi to kusząco, ale w przypadku monokoku z włókna węglowego czy elementów skrzyni biegów taka ścieżka staje się bardziej fantazją niż rozwiązaniem. To właśnie wtedy interweniował Mate Rimac. Jak podał CEO Bugatti w prywatnej odpowiedzi, pewne części tego superauta, jak monokok, skrzynia biegów czy systemy krytyczne Pur Sporta wymagają certyfikowanych technologii, których nie zastąpi żadna domowa drukarka. Co istotne, Rimac nie zamknął tematu – zaznaczył, że Bugatti jest gotowe do rozmów, jeśli uda się ustalić rozwiązanie akceptowalne dla obu stron.

Influencer kontra producent – a w tle pytania o własność i prawa do naprawy

Ta historia nie jest jedynie sporem między twórcą internetowym a producentem z Molsheim. Uderza w fundamentalne pytania dotyczące świata hiperaut i nie tylko. Jak daleko sięga prawo właściciela do ingerencji w pojazd, który legalnie kupił? Gdzie kończy się swoboda naprawy, a gdzie zaczyna ochrona własności intelektualnej marki? W jaki sposób rynek wtórny ma funkcjonować, jeśli dostęp do części może zostać odcięty jednym kliknięciem? Eksperci podkreślili, że choć druk 3D rozwija się błyskawicznie, to w segmencie konstrukcji krytycznych nadal obowiązują rygorystyczne testy, homologacje i certyfikacje. Żaden garażowy eksperyment nie zapewni tego, co gwarantują fabryczne procesy Bugatti. W opinii specjalistów branżowych:

Nawet najbardziej zaawansowane techniki druku 3D nigdy nie zastąpią certyfikowanego procesu tworzenia strukturalnych komponentów hiperaut.

Rimac zostawił otwartą furtkę. Teraz ruch należy do Gonzaleza

Interwencja Rimaca pokazała, że droga do odbudowy Chirona Pur Sport nie musi prowadzić przez improwizację. W grze pozostaje możliwość renowacji z udziałem producenta – w formie kompromisu, który zadba o bezpieczeństwo samochodu i nie doprowadzi do naruszenia konstrukcji modelu o wartości sięgającej 3 milionów euro (ok. 12,69 mln zł). To rozwiązanie może okazać się kamieniem milowym dla przyszłych przypadków.

Społeczność fanów motoryzacji uważnie obserwuje rozwój sytuacji. Jeżeli Bugatti i Gonzalez wypracują wspólną ścieżkę, konsekwencje mogą odbić się echem w całym segmencie luxury automotive, definiując na nowo relację między markami premium a klientami, którzy próbują przywrócić do życia najbardziej zaawansowane technicznie maszyny na świecie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.