Chińskie marki z 14,6% udziału na polskim rynku w maju 2026

Maj 2026 roku przyniósł w Polsce najlepszy majowy wynik rejestracji nowych aut osobowych i dostawczych w XXI wieku. Najmocniejszym sygnałem nie jest jednak sam wzrost rynku, lecz rekordowy udział chińskich marek osobowych, który sięgnął 14,6%. W tle widać też słabszy miesiąc dla aut elektrycznych BEV, których udział spadł drugi raz z rzędu.
Chińskie marki są już stałym elementem rynku
Udział producentów z Chin w polskim rynku nowych samochodów osobowych wzrósł w maju do 14,6%. To nowy rekord, bo poprzedni wynik wynosił 14,5% i pochodził z grudnia 2025 roku. Różnica wygląda symbolicznie. Jeszcze niedawno obecność marek z Państwa Środka była traktowana jak ciekawostka z pogranicza salonu i eksperymentu. Teraz ich udział jest na tyle wysoki, że zaczyna wpływać na obraz całego rynku. Klient nie musi już pytać, czy chińskie auta są w Polsce obecne, tylko którymi z nich warto się zainteresować.
Rynek urósł rok do roku, ale maj był słabszy od kwietnia
W maju 2026 roku w Polsce zarejestrowano 55 787 samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 t. To o 7,42% więcej niż w maju 2025 roku, ale jednocześnie o 3,61% mniej niż w kwietniu 2026 roku. Rynek rośnie więc w ujęciu rocznym, choć miesięczna dynamika nie była już tak mocna.
Od początku 2026 roku zarejestrowano łącznie 283 426 takich pojazdów. To wynik wyższy o 7,84% niż w analogicznym okresie 2025 roku. Prognoza IBRM Samar na cały rok pozostaje bez zmian i zakłada około 635 tys. samochodów osobowych oraz 75 tys. samochodów dostawczych.
Elektryki straciły udział drugi miesiąc z rzędu
W maju udział nowych osobowych samochodów elektrycznych BEV spadł z 5,1% w kwietniu do 4,1%. To drugi kolejny miesiąc spadku, co pokazuje, że wzrost całego rynku nie rozkłada się równomiernie na wszystkie rodzaje napędu. Samochody elektryczne nadal są obecne w statystykach, ale w Polsce nie przejmują rynku w tempie znanym z części krajów Europy Zachodniej.
Ten kontrast jest ważny, bo w tym samym czasie rekord biją marki chińskie. Nie oznacza to automatycznie, że cały ich sukces opiera się na autach elektrycznych. Polski klient nadal bardzo mocno reaguje na cenę, wyposażenie, dostępność i całkowity koszt użytkowania.
Toyota utrzymała prowadzenie, ale nie bez spadku
Na rynku samochodów osobowych liderem po pięciu miesiącach 2026 roku pozostaje Toyota. Klienci zarejestrowali 37 111 aut tej marki, czyli o 4,40% mniej niż rok wcześniej. Udział Toyoty wyniósł 14,66%. Drugie miejsce zajęła Skoda z wynikiem 26 502 rejestracji i wzrostem o 10,76%. Trzeci był Volkswagen z liczbą 18 285 aut, co oznacza wzrost o 6,75%. Czwartą pozycję zajęło BMW, które zanotowało 13 746 rejestracji i największy wzrost w czołowej dziesiątce marek osobowych oraz dostawczych, czyli 13,32%.
KIA znalazła się na piątym miejscu z wynikiem 12 325 rejestracji. Marka straciła 8,17% rok do roku, ale jej Sportage nadal mocno trzyma się w rankingach modelowych. Rynek potrafi być bezlitosny: marka może spadać, a konkretny model wciąż sprzedaje się jak ciepłe bułki z napędem na cztery koła albo bez niego.
Corolla na czele, Sportage mocny u klientów indywidualnych
Najczęściej rejestrowanym modelem osobowym w 2026 roku pozostaje Toyota Corolla. Od początku roku zarejestrowano 10 031 egzemplarzy tego modelu, o 6,67% więcej niż rok wcześniej. Drugie miejsce zajęła Skoda Octavia z wynikiem 8940 sztuk i wzrostem o 13,94%. Na trzeciej pozycji znalazła się KIA Sportage z wynikiem 6272 rejestracji i wzrostem o 10,00%. Dalej uplasowały się Toyota C-HR z wynikiem 5923 sztuk oraz Toyota Yaris Cross z liczbą 5905 sztuk. W pierwszej piątce widać więc mieszankę klasycznych kompaktów, rodzinnych SUV-ów i crossoverów.
Wśród klientów indywidualnych prowadzi KIA Sportage z wynikiem 3209 sztuk. Kolejne miejsca zajmują Toyota C-HR, Hyundai Tucson, Toyota Yaris Cross oraz MG HS. Obecność MG HS w pierwszej piątce tej grupy dobrze pokazuje, dlaczego udział marek chińskich przestał być tylko statystyczną ciekawostką.
Firmy nadal kupują większość nowych aut osobowych
W maju klienci instytucjonalni odpowiadali za 65,9% rejestracji nowych samochodów osobowych. W liczbach bezwzględnych oznacza to 32 658 aut. Klienci indywidualni mieli udział na poziomie 34,1%. Od początku roku udział firm wyniósł 65,2%. Dane CEPiK klasyfikują jednak osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki cywilne w grupie osób fizycznych.
Rzeczywista przewaga zakupów firmowych może więc być jeszcze większa, niż pokazuje podstawowy podział. Wśród firm najczęściej rejestrowanym modelem była Toyota Corolla z wynikiem 8447 sztuk. Dalej znalazły się Skoda Octavia, Volvo XC60, Toyota Yaris Cross oraz KIA Sportage. To zestawienie pokazuje, że floty nadal stawiają na przewidywalne modele, choć SUV-y i crossovery także tam zajmują coraz więcej miejsca.
Dostawcze auta rosną szybciej niż osobowe
W maju 2026 roku zarejestrowano w Polsce 6197 samochodów dostawczych. To o 17% więcej niż rok wcześniej i o 2,48% więcej niż w kwietniu. W tym segmencie maj był więc lepszy także miesiąc do miesiąca. Od początku roku zarejestrowano 30 359 aut dostawczych, czyli o 11,9% więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Liderem rynku pozostaje Renault z wynikiem 5231 rejestracji i udziałem 17,23%. Drugie miejsce zajęła Toyota, a trzecie Ford. Najpopularniejszym modelem dostawczym był Renault Master z wynikiem 3786 sztuk i wzrostem o 40,53% rok do roku. Kolejne miejsca zajęły Fiat Ducato, Toyota Proace City, Toyota Proace Max oraz VW Crafter. W pierwszej piątce widać wyraźnie, że klasyczne duże vany wciąż są kręgosłupem tego segmentu.
Maj 2026 to rynek z dwoma prędkościami
Polski rynek nowych samochodów jest większy niż rok wcześniej, ale nie wszystkie jego części jadą w tym samym tempie. Rejestracje ogółem rosną, dostawcze auta przyspieszają, chińskie marki biją rekord udziału, a elektryki osobowe tracą część rynku.
To nie jest obraz jednej prostej rewolucji, tylko kilku równoległych zmian. Najważniejszy wniosek z maja jest prosty: polski klient nie odwrócił się od nowych aut. Zmienia się jednak układ sił między markami, kanałami sprzedaży i rodzajami napędu. Jeżeli udział chińskich producentów będzie dalej rósł, kolejne rekordy mogą już nie wyglądać jak wyjątek, lecz jak nowa norma.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Proteza nogi, pies i dwa grille. Top 15 znalezisk w samochodach Ubera

Koniec rebadgingu? Stellantis składa jasną deklarację

Nowe Lamborghini Temerario już poniżej ceny katalogowej w USA

Gdy fabryka staje się algorytmem. Czym naprawdę są chińskie „dark factories”?



