Chiny przycisnęły eksport: 8,32 mln aut w rok. Meksyk liderem

Chiny wyeksportowały w 2025 roku 8,32 mln samochodów, czyli o 30% więcej niż rok wcześniej, a na eksport poszło też 3,43 mln aut zelektryfikowanych z grupy NEV (auta elektryczne i zelektryfikowane). Najwięcej sztuk trafiło do Meksyku, Rosji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale z perspektywy Europy najciekawsze jest co innego: Belgia została największym importerem chińskich NEV, a Wielka Brytania trzyma się bardzo wysoko.
W samych liczbach to wygląda jak zwykły ranking, ale w praktyce to jasny sygnał o zmianie kierunku: gdzie idą wolumeny, gdzie rośnie elektryfikacja i dlaczego średnia cena eksportowa spada. I tak, Tesla ma tu swój mały (niekoniecznie chwalebny) udział.
Eksport przyspieszył, a NEV rosną szybciej niż reszta
Organizacja branżowa CPCA podała:
W 2025 roku Chiny wyeksportowały 8,32 mln pojazdów, co oznacza wzrost rok do roku o 30%. W tym 3,43 mln stanowiły pojazdy z nowymi napędami (NEV), których eksport wzrósł rok do roku o 70%.
Tempo NEV jest wyraźnie wyższe niż dynamika całego eksportu, więc elektryfikacja nie jest tu „dodatkiem”, tylko realnym silnikiem wzrostu. Zwykle takie skoki nie biorą się z jednego czynnika, tylko z połączenia popytu, logistyki i polityki handlowej.
Top 10 importerów chińskich aut w 2025
Na szczycie są rynki wolumenowe, a Europa pojawia się w tej dziesiątce w dwóch miejscach. Meksyk jest numerem 1, Rosja depcze mu po piętach, a Zjednoczone Emiraty Arabskie wskoczyły bardzo wysoko.
- 1. Meksyk – 625 187
- 2. Rosja – 582 738
- 3. Zjednoczone Emiraty Arabskie – 571 937
- 4. Wielka Brytania – 335 551
- 5. Brazylia – 322 076
- 6. Arabia Saudyjska – 302 189
- 7. Belgia – 300 103
- 8. Australia – 297 382
- 9. Filipiny – 256 681
- 10. Kazachstan – 211 545
W latach 2023-2024 główne kierunki były podobne (m.in. Rosja, Meksyk, Belgia, Australia, Arabia Saudyjska, Wielka Brytania), ale w 2025 struktura się zmieniła: Meksyk wyszedł na prowadzenie, a Zjednoczone Emiraty Arabskie mocno urosły i w grudniu wróciły na topową pozycję miesięczną. Wielka Brytania wypadła dobrze, Australia utrzymała stabilny poziom, a Brazylia spadła rok do roku.
NEV: Belgia liderem, Wielka Brytania tuż za nią
Jeśli zawęzić temat do NEV (czyli aut elektrycznych i zelektryfikowanych w szerokiej definicji), układ sił robi się bardziej „europejski”. Belgia jest numerem 1, Wielka Brytania numerem 2, a dalej mieszają się rynki z różnych kontynentów. Europa w tym zestawieniu wygląda, jakby w końcu przestała udawać, że „poczeka jeszcze chwilę” z elektryfikacją.
- 1. Belgia – 284 921
- 2. Wielka Brytania – 231 181
- 3. Meksyk – 221 027
- 4. Brazylia – 200 825
- 5. Filipiny – 200 544
- 6. Zjednoczone Emiraty Arabskie – 191 946
- 7. Tajlandia – 151 633
- 8. Australia – 145 781
- 9. Indonezja – 126 536
- 10. Indie – 102 691
Warto też zauważyć, że Tajlandia, Indonezja i Indie są w top 10 importerów chińskich NEV, mimo że nie wchodzą do top 10 importerów „wszystkich aut” z Chin. To sugeruje, że w części krajów elektryfikacja jest bardziej skoncentrowana na imporcie NEV niż na masowym imporcie aut jako takich. Struktura eksportu NEV wygląda tak: auta elektryczne to 28% całego eksportu samochodów z Chin (wzrost rok do roku o 2%), hybrydy plug-in to 13% (wzrost o 8%), hybrydy 6% (wzrost o 2%), a auta benzynowe 43% (spadek o 11%).
Sezonowość, cła i spadająca średnia cena
Eksport w ostatnich latach ma cechy sezonowe: zwykle jest wyższy latem, co kontrastuje z typowymi wahaniami sprzedaży na rynku krajowym. W styczniu 2025 wzrost eksportu był relatywnie mocny, potem od lutego do kwietnia było słabiej (wskazywany wpływ ceł nałożonych przez USA), a od maja do listopada nastąpiło odbicie.
W grudniu mocno pchnięto eksport aut używanych, co też pasuje do końcówki roku, kiedy kalkulacje „domykają” wyniki. Do tego dochodzi spadek średniej ceny eksportowej, a jednym z czynników ma być mniejszy udział Tesli w eksporcie, co obniżyło średnią cenę na pojazd. Tak wygląda średnia cena eksportowa w ostatnich latach:
- 2022: 17 000 dolarów (ok. 60 913 zł)
- 2023: 19 000 dolarów (ok. 68 079 zł)
- 2024: 18 000 dolarów (ok. 64 496 zł)
- 2025: 16 000 dolarów (ok. 57 330 zł)
Na koniec zostaje prosta obserwacja: Chiny nie tylko zwiększają wolumen, ale też przesuwają miks napędów i kierunki sprzedaży. A skoro Belgia i Wielka Brytania są na czele importu chińskich NEV, to europejski wątek tej historii będzie tylko głośniejszy.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



