Ta francuska limuzyna znika z europejskiego rynku. Powstała z myślą o Chinach

Citroën C5 X zniknął z konfiguratora i kończy karierę bez większego rozgłosu. Rodzinna limuzyna o nietypowej sylwetce oferowała solidny komfort, napęd hybrydowy plug-in i status flagowego modelu, ale sprzedaż nie obroniła jej miejsca w gamie.
Koniec zamówień i ostatnie auta w sieci
C5 X nie jest już dostępne do konfiguracji na oficjalnej stronie Citroëna. We francuskiej sieci sprzedaży zostało 12 nowych egzemplarzy, objętych rabatem 2500 euro (ok. 10 607 zł) i z dostawą od maja. Większość dostępnych aut to wersje hybrydowe plug-in o mocy 225 KM.
Ta odmiana zniknęła z katalogu już kilka tygodni wcześniej, ale w zapasach pojawiła się też benzynowa wersja 130 KM z silnikiem 1.2 PureTech na pasku rozrządu.
Sprzedaż była zbyt słaba
Citroën C5 X trafił na rynek w 2021 roku i od początku miał trudne zadanie. Łączył cechy limuzyny, kombi i crossovera, więc nie wpisywał się jednoznacznie w najpopularniejsze segmenty rynku.
Najlepszym rokiem we Francji był 2023, gdy model nieznacznie przekroczył 4000 rejestracji. Później zainteresowanie spadało, a w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku sprzedano tylko 25 egzemplarzy.
Francuski model, chińska produkcja
C5 X był ostatnim modelem francuskiego producenta sprzedawanym we Francji i produkowanym w Chinach. Auto powstało z myślą o wzmocnieniu pozycji Citroëna na tamtejszym rynku, ale po obiecującym początku szybko straciło impet.
Chińskie pochodzenie często działało na niekorzyść tego modelu nad Sekwaną. Citroën coraz mocniej patrzy dziś w stronę Indii i Ameryki Łacińskiej, choć na razie bez przełomu, który mógłby zmienić układ sił w gamie.
Następcy raczej nie będzie
C5 X prawdopodobnie nie otrzyma bezpośredniego następcy. Citroën ma obecnie pełnić w grupie Stellantis bardziej przystępną cenowo rolę, obok Fiata, więc klasyczny model flagowy nie pasuje już tak dobrze do tej strategii.
Najwyżej ustawionym autem marki pozostaje teraz SUV C5 Aircross. Jest pozycjonowany niżej cenowo niż pokrewny Peugeot 3008, co dobrze pokazuje, w którą stronę przesuwa się Citroën.
Na rynku wtórnym C5 X nadal ma sens
Zniknięcie z konfiguratora nie oznacza końca szans dla osób, które szukały C5 X. Poza ostatnimi nowymi egzemplarzami w salonach dostępnych jest wiele aut używanych, a mocna utrata wartości działa na korzyść kupujących.
Najciekawiej wyglądają wersje hybrydowe plug-in 180 KM i 225 KM. Są przyjemniejsze i uznawane za pewniejszy wybór niż benzynowe odmiany 130 KM oraz miękkie hybrydy 136 KM i 145 KM.
C5 X najmocniej broni się komfortem jazdy, a nie jakością materiałów czy rynkowym prestiżem. To może być jego paradoksalna przewaga na rynku wtórnym, bo za relatywnie rozsądne pieniądze da się kupić dużego, wygodnego Citroëna z niebanalnym charakterem.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Jos Verstappen dachował w Belgii. Mocne uderzenie zakończyło jego rajd

Alfa Romeo zmienia kurs. Takie będą przyszłe Giulia i Stelvio

Największy koncern świata złapał zadyszkę. Globalna sprzedaż spadła drugi miesiąc z rzędu

Mazda odbudowuje pozycję w Państwie Środka. „Chińskie” modele ciągną sprzedaż






