Dreame chciało wejść do świata samochodów z przytupem: elektryczny hipersamochód miał przyspieszać od 0 do 100 km/h w raptem 0,9 s. Zaledwie rok po rozpoczęciu motoryzacyjnego projektu chiński producent znany przede wszystkim z odkurzaczy i robotów sprzątających kończy jednak tę działalność i likwiduje projekt Starry Sky.
Od odkurzaczy do hipersamochodu w rok
Dreame formalnie rozpoczęło swoją motoryzacyjną przygodę w sierpniu 2025 roku. Firma chciała wykorzystać doświadczenie zdobyte w branży elektroniki użytkowej i wejść na rynek samochodów elektrycznych, na którym wcześniej sukces odniosło m.in. Xiaomi.
Plany szybko nabrały rozmachu. Dreame tworzyło nowy dział, zatrudniało pracowników i zapowiadało samochody z segmentu premium, w tym sportowe modele elektryczne oraz luksusowego SUV-a. W szczytowym momencie przy projekcie motoryzacyjnym miało pracować blisko 1000 osób.
Nebula Next 01 miała oferować ponad 1800 KM
Jednym z najgłośniejszych projektów była pokazana podczas CES 2026 Nebula Next 01. Koncepcyjny samochód otrzymał cztery silniki elektryczne o deklarowanej łącznej mocy 1399 kW, czyli około 1900 KM. Dreame zapowiadało wówczas przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 1,8 s.
Jeszcze większe emocje wywołała przedstawiona później odmiana Nebula Next 01 Jet Edition. Producent deklarował, że samochód dzięki dodatkowym rozwiązaniom miał rozpędzać się od 0 do 100 km/h w 0,9 s.
Byłby to wynik znacznie wykraczający poza osiągi typowych seryjnych samochodów elektrycznych.
Bateria ponad 450 Wh/kg i zasięg ponad 550 km
Dreame przedstawiało również bardzo ambitne założenia dotyczące akumulatora. Samochód miał wykorzystywać półprzewodnikową lub – według części zapowiedzi – baterię ze stałym elektrolitem o deklarowanej gęstości energii przekraczającej 450 Wh/kg.
Zapowiadany zasięg przekraczał 550 km według chińskiego cyklu CLTC. Wśród planowanych technologii znalazły się także LiDAR, elektroniczny układ kierowniczy steer-by-wire oraz rozbudowane systemy wspomagające autonomiczną jazdę.
Od maja zaczęły się zwolnienia
Rzeczywistość bardzo szybko zaczęła jednak rozmijać się z planami. Według informacji publikowanych przez chińskie media już od maja 2026 roku w dziale motoryzacyjnym Dreame rozpoczęła się seria zwolnień.
Z zespołu liczącego wcześniej niemal 1000 pracowników miało pozostać przetrwać kilkudziesięciu. Wśród pracowników zajmujących się projektem zostały przede wszystkim osoby odpowiedzialne za sprawy finansowe, prawne i kadrowe związane z wygaszaniem działalności oraz rozliczeniami z dostawcami.
Pojawiły się również doniesienia o odejściach części kadry kierowniczej i pustoszejących powierzchniach biurowych. Jeszcze 24 sierpnia informacje te wskazywały przede wszystkim na gwałtowną redukcję projektu, bez oficjalnego potwierdzenia całkowitego wyjścia firmy z motoryzacji.
Projekt Starry Sky ma zostać zlikwidowany
Dzień później sytuacja stała się znacznie bardziej klarowna. Według najnowszych doniesień Dreame zdecydowało się zakończyć biznes samochodowy i zlikwidować projekt Starry Sky. Tym samym motoryzacyjna przygoda firmy zakończyła się około roku po jej rozpoczęciu.
Firma ma teraz ponownie skoncentrować się na swoich podstawowych obszarach działalności, obejmujących m.in. odkurzacze, roboty koszące, elektryczne pojazdy dwukołowe oraz robotykę.
Pokazowy samochód miał być tylko makietą
Wraz z informacjami o zamknięciu projektu pojawiły się też poważne pytania dotyczące rzeczywistego zaawansowania prac. Według relacji przypisywanych byłym pracownikom pojazd prezentowany przez Dreame na targach CES miał nie być funkcjonalnym prototypem przygotowanym do jazdy.
Część źródeł podaje, że pokazowy egzemplarz nie miał kompletnego podwozia, a jego przemieszczanie miało odbywać się z wykorzystaniem zdalnego sterowania. Sam model miał zostać przygotowany przez zewnętrzną firmę zajmującą się budową makiet, a następnie zmodyfikowany na potrzeby prezentacji.
Pojawiają się również sugestie, że motoryzacyjny projekt w większym stopniu służył promocji marki oraz pozyskiwaniu finansowania niż przygotowaniu rzeczywistej produkcji seryjnej. Skala obietnic – od ekstremalnych osiągów po bardzo wysoką gęstość energii akumulatora – od początku stawiała przed przedsięwzięciem ogromne wymagania technologiczne.
Samochodu z przyspieszeniem 0,9 s już nie zobaczymy
Najbardziej spektakularne deklaracje Dreame pozostaną więc na etapie koncepcji. Nebula Next 01 Jet Edition z przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 0,9 s nie trafi do produkcji, podobnie jak pozostałe samochody rozwijane w ramach projektu Starry Sky.
Historia Dreame pokazuje przy tym, jak duża jest różnica między przygotowaniem efektownego samochodu koncepcyjnego a uruchomieniem pełnej produkcji. Budowa seryjnego auta wymaga nie tylko efektownych parametrów na prezentacji, lecz również wieloletniego rozwoju konstrukcji, homologacji, sieci dostaw i ogromnego zaplecza finansowego.






