Ford Ranger 6×6 może trafić do wojska. Ma sześć kół, diesla V6 i napęd hybrydowy

Krzysztof Drobnicki

Krzysztof Drobnicki

Ford, General Dynamics Land Systems-UK i Ricardo chcą dostarczyć brytyjskiej armii wojskowe wersje Rangera. Wśród pokazanych pojazdów szczególnie wyróżnia się sześciokołowy Ranger Super Duty 6×6 z silnikiem V6, napędem hybrydowym i wyposażeniem przygotowanym do zastosowań militarnych.

Dla brytyjskiej armii

Trzy firmy połączyły siły, aby wystartować w brytyjskim programie Light Mobility Vehicle. Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii szuka nowych lekkich pojazdów użytkowych, które mają pomóc w modernizacji wojskowej floty. Podstawą propozycji jest seryjny Ford Ranger oraz mocniejszy Ranger Super Duty.

Ford ma odpowiadać za bazową platformę, integrację dodatkowego wyposażenia i obsługę posprzedażową. General Dynamics Land Systems-UK będzie głównym wykonawcą oraz zajmie się integracją systemów wojskowych i militaryzacją samochodów, natomiast Ricardo wniesie zaplecze inżynieryjne i pomoże dostosować konstrukcję do wymagań brytyjskiej armii.

Ford Ranger Super Duty 6×6

Zaprezentowane pojazdy pokazują, jak daleko może sięgać przebudowa cywilnego pick-upa. Oprócz stosunkowo zachowawczej odmiany 4×4 powstał znacznie bardziej efektowny Ranger z trzema osiami i sześcioma kołami, wykorzystujący rozwiązania z Ranger Super Duty.

Pod maską pracuje 3-litrowy turbodiesel V6 rozwijający 209 KM i 600 Nm. Jednostkę połączono z układem hybrydowym, a Ricardo wcześniej informowało o umieszczonym z tyłu silniku elektrycznym o mocy 286 KM, stosowanym w konfiguracjach 6×6 i 6×4.

Wojskowa konstrukcja otrzymała również stalowe osłony podwozia, wzmocnioną skrzynię rozdzielczą, blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego oraz zmodyfikowane zawieszenie. Prześwit wynosi niemal 300 mm, a samochód może pokonywać przeszkody wodne o głębokości do 850 mm.

Prawie 2 tony ładowności

Ranger Super Duty stanowi mocniejszą bazę od standardowego pick-upa. W specyfikacji podawanej przez Forda może przewozić niemal 2 tony ładunku, ciągnąć przyczepę o masie do 4,5 tony, a dopuszczalna masa całkowita zestawu sięga 8 ton.

W kabinie wykorzystano seryjny 12-calowy ekran systemu multimedialnego, ale zintegrowano z nim zewnętrzne oprogramowanie przeznaczone do realizacji zadań taktycznych. Pokazuje to jedną z głównych idei projektu: zamiast od podstaw konstruować specjalistyczny samochód wojskowy, partnerzy chcą możliwie szeroko wykorzystać produkowaną seryjnie platformę.

Łatwiejsza produkcja i serwisowanie

Ford podkreśla, że wykorzystanie Rangera pozwala oprzeć projekt na istniejącym łańcuchu dostaw i dużych możliwościach produkcyjnych. Standardowy Ranger może przewozić 1 tonę ładunku i ciągnąć przyczepę o masie do 3,5 tony, podczas gdy Super Duty zwiększa te wartości odpowiednio do prawie 2 ton i 4,5 tony.

Istotne znaczenie ma również zaplecze firmy w Wielkiej Brytanii. Silnik 3.0 V6 Rangera jest produkowany w Dagenham, a Ford prowadzi działalność inżynieryjną m.in. w Dunton. Przebudową i integracją pojazdów gotowych do zadań wojskowych mają zajmować się także zakłady General Dynamics Land Systems w południowej Walii.

Firma wskazuje ponadto na rozbudowaną sieć serwisową. W samej Wielkiej Brytanii obejmuje ona 171 dealerów, 405 autoryzowanych punktów naprawczych i 120 mobilnych samochodów serwisowych, natomiast w Europie Ford dysponuje ponad 3800 autoryzowanymi warsztatami i 487 mobilnymi punktami serwisowymi.

Kontrakt na 2500 pojazdów

Brytyjskie Ministerstwo Obrony planuje zakup około 2500 lekkich pojazdów użytkowych, które mają zastąpić m.in. starzejące się Land Rovery Defender i Steyr-Puchy Pinzgauer. Próby pod kątem oceny kandydatów mają odbywać się od października 2026 do stycznia 2027 roku.

Ford nie jest jedynym zainteresowanym tym zamówieniem. Wśród innych propozycji wymieniane są m.in. Land Rover Defender Wolf Series II oraz projekty przygotowane przez General Motors i Ineos. Oznacza to, że efektowny Ranger 6×6 jest na razie kandydatem do służby, a nie samochodem już zamówionym przez brytyjską armię.

Źródło:

Ricardo

O autorze

Krzysztof Drobnicki

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy. Od ponad 8 lat regularnie szlifuję umiejętności na Track Dayach, łącząc pasję do jazdy z analitycznym podejściem do techniki. Na łamach MotoGuru.pl opublikowałem ponad 400 artykułów, w których prześwietlam rynek motoryzacyjny, premiery i nowinki technologiczne – od chłodnej analizy danych po praktyczne wrażenia z jazdy.

© 2026 MotoGuru.pl