Samochody hybrydowe wyraźnie umacniają swoją pozycję na rynku nowych aut w USA. Według prognozy JD Power i GlobalData w sierpniu 2026 roku mają odpowiadać już za 18,2% sprzedaży detalicznej, podczas gdy udział samochodów elektrycznych spadł do 7,2%. Rok do roku oznacza to wzrost sprzedaży hybryd aż o 35,5%.
Hybrydy mają już 18,2% rynku nowych samochodów
Jeszcze rok wcześniej udział samochodów hybrydowych był o 4,8 pkt proc. niższy. W sierpniu 2026 roku ma sięgnąć 18,2% całej sprzedaży detalicznej nowych samochodów w Stanach Zjednoczonych. JD Power i GlobalData wskazują przy tym, że wynik mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie ograniczona dostępność części najpopularniejszych modeli hybrydowych.
W ujęciu rok do roku sprzedaż tej grupy samochodów ma wzrosnąć aż o 35,5%. To szczególnie istotne w sytuacji, w której cały amerykański rynek nowych aut nie notuje podobnej dynamiki. Prognozowana sprzedaż detaliczna w sierpniu wynosi 1 142 700 samochodów, czyli po uwzględnieniu liczby dni sprzedażowych o 6,9% mniej niż rok wcześniej.
Elektryki spadły do 7,2%. Skończyły się federalne dopłaty
W tym samym czasie samochody elektryczne mają odpowiadać za zaledwie 7,2% sprzedaży. Rok wcześniej ich udział był o 4,6 pkt proc. wyższy, choć porównanie nie jest całkowicie miarodajne. Latem 2025 roku popyt został sztucznie przyspieszony przez zapowiedź zakończenia federalnej ulgi podatkowej na zakup samochodów elektrycznych.
Kupujący wiedzieli wtedy, że możliwość uzyskania dopłaty do 7500 dolarów wygaśnie 30 września 2025 roku. Część klientów przyspieszyła więc zakup auta, który w normalnych warunkach nastąpiłby później. Obecnie elektryki muszą radzić sobie już bez tego federalnego wsparcia, co zwiększyło realny koszt zakupu dla klientów.
Dlaczego kierowcy wybierają hybrydy?
Dane pokazują, że hybryda coraz częściej staje się kompromisem pomiędzy klasycznym samochodem spalinowym a elektrykiem. Nie wymaga zmiany codziennych przyzwyczajeń związanych z tankowaniem, a jednocześnie pozwala ograniczyć zużycie paliwa. Szczególnie w przypadku pełnych hybryd kierowca nie musi również zapewniać sobie dostępu do ładowarki.
Znaczenie ma także dostępność modeli. Producenci rozszerzają gamy hybrydowe przede wszystkim w popularnych segmentach SUV-ów i crossoverów. Dane Kelley Blue Book za pierwszą połowę 2026 roku pokazują, że zakup hybrydy rozważało 22% badanych klientów, podczas gdy samochód elektryczny brało pod uwagę 10%.
Popularność obu rodzajów napędu rozchodzi się więc coraz mocniej. W przypadku elektryków potencjalny nabywca nadal musi brać pod uwagę dostęp do ładowania, sposób użytkowania samochodu i organizację dłuższych podróży. Klasyczna hybryda nie wymaga takich zmian, a jednocześnie daje część korzyści wynikających z elektryfikacji napędu.
Droższe paliwo dodatkowo pomaga hybrydom
JD Power zwraca uwagę także na podwyższone ceny paliw. W takich warunkach samochody zużywające mniej benzyny naturalnie stają się bardziej interesujące dla klientów, ale nie wszyscy chcą od razu przechodzić na napęd całkowicie elektryczny.
Według analityków właśnie połączenie wyższych cen paliw i większej dostępności hybryd odpowiada za zmianę struktury sprzedaży. Co ciekawe, ograniczona podaż niektórych najlepiej sprzedających się hybryd oznacza, że popyt jest obecnie wyższy, niż producenci są w stanie w pełni wykorzystać.
Nowe samochody nadal są bardzo drogie
Zmiana preferowanego rodzaju napędu odbywa się przy trudnej sytuacji cenowej całego rynku. Średnia cena transakcyjna nowego samochodu w USA wzrosła do 45 563 dolarów (ok. 169 500 zł), czyli o 2,0% względem poprzedniego roku. Przeciętna miesięczna rata finansowania osiągnęła natomiast rekordowe dla sierpnia 812 dolarów (ok. 3020 zł), czyli o 3,7% więcej niż rok wcześniej.
Jednocześnie średnie oprocentowanie kredytów na nowe samochody ma spaść do 6,55%, najniższego sierpniowego poziomu od 2022 roku. To jednak za mało, by zrównoważyć wzrost cen samochodów i inne problemy z dostępnością finansową. Aż 13,9% nowych kredytów zawieranych jest obecnie na co najmniej 84 miesiące.
Producenci zwiększają rabaty
Ciekawie wygląda również polityka rabatowa producentów. Średnia wartość zachęt przy samochodach spalinowych i hybrydowych ma wzrosnąć w ciągu roku o 26,2%, do 3140 dolarów (ok. 11 700 zł) na samochód. W przypadku elektryków trend jest przeciwny.
Średnie zachęty dotyczące samochodów elektrycznych mają spaść o 19,9%, choć nadal pozostają zdecydowanie większe i wynoszą 9228 dolarów (ok. 34 300 zł) na auto. Według JD Power ta różnica jest jednym z elementów towarzyszących spadkowi udziału elektryków w rynku.
Obecne dane nie oznaczają końca samochodów elektrycznych, ale pokazują wyraźnie, że hybrydy trafiły w potrzeby znacznie większej grupy klientów. Pozwalają ograniczyć spalanie bez uzależniania codziennego użytkowania od infrastruktury ładowania. W tej chwili właśnie taki kompromis okazuje się dla amerykańskich kierowców zdecydowanie bardziej przekonujący.






