Chińska marka Leapmotor, wspierana przez koncern Stellantis, rozpoczęła przyjmowanie tzw. ślepych zamówień na swój flagowy model – Leapmotor D19. Ten pełnowymiarowy crossover typu EREV (Extended Range Electric Vehicle) ma największy akumulator w segmencie – 80,3 kWh – i może pokonać do 500 km w trybie całkowicie elektrycznym. To zapowiedź wejścia marki w najwyższy segment SUV-ów klasy premium, gdzie rywalizować będzie z takimi gigantami jak Li Auto L9, Nio ES8 czy Aito M9.
Flagowiec Stellantisa z chińskim rodowodem
Firma Leapmotor, w której Stellantis ma znaczące udziały, ogłosiła 1 listopada rozpoczęcie przyjmowania tzw. blind pre-orderów na model D19 – czyli rezerwacji bez ujawnionej ceny. Klienci, którzy zdecydują się wpłacić depozyt w wysokości 999 juanów (ok. 515 zł), otrzymają priorytet w realizacji dostawy. Pierwsze 2 000 zamawiających będą mogło kupić ekskluzywną wersję Signature Edition. Jak podała marka, wnętrze auta zostanie ujawnione jeszcze przed końcem 2025 roku, natomiast wprowadzenie na rynek zaplanowano na pierwszą połowę 2026 roku.

Największy akumulator w klasie EREV
Największą sensacją jest akumulator CATL o pojemności 80,3 kWh – to rekord wśród pojazdów z przedłużaczem zasięgu. Dla porównania, konkurencyjny Zeekr 9X oferuje 70 kWh. W trybie elektrycznym D19 może przejechać do 500 km, a gdy zabraknie energii, kierowca ma do dyspozycji 40-litrowy zbiornik paliwa. Napęd EREV zapewniają dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 400 kW (536 KM). Wariant w pełni elektryczny (BEV) ma natomiast akumulator 115 kWh i napęd o mocy 540 kW (724 KM), co pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w zaledwie 3 sekundy.
Szybkie ładowanie i nietypowy gadżet – generator tlenu
Producent zapowiedział, że ładowanie zapewni 350 km zasięgu w 15 minut. Jednak tym, co naprawdę wyróżnia Leapmotora D19, jest wbudowany generator tlenu – rzadkość nawet w luksusowych SUV-ach. Urządzenie ma wydajność 8 litrów tlenu na minutę, co ma poprawiać komfort oddychania pasażerów w długich podróżach lub w rejonach o dużym zanieczyszczeniu powietrza. W kabinie znajdą się dwa procesory Snapdragon 8797 odpowiadające za obsługę systemów infotainment i wspomagania kierowcy.
Nowa estetyka i zaawansowane detale
Model D19 wykorzystuje język projektowy nazwany „Technology Natural Aesthetics 2.0”. Nadwozie ma około 5,2 m długości i rozstaw osi 3,1 m, co stawia go w klasie zbliżonej do Mercedesa EQS SUV. Auto wyróżnia się oryginalnie narysowanymi reflektorami, ukrytymi klamkami drzwi oraz efektownym pasem tylnych świateł LED o długości 1958 mm, złożonym z 11 026 diod. Całość uzupełniają chromowane felgi, czarne słupki i sensor LiDAR.

Rynek i konkurencja
Chińskie źródła szacują, że Leapmotor D19 będzie kosztować od 250 000 do 300 000 juanów (ok. 129 000 – 155 000 zł). Według CarNewsChina, cena może jednak być wyższa ze względu na imponujące wyposażenie i parametry techniczne. W tym przedziale cenowym SUV ma konkurować z modelami:
- Li Auto L9 – duży EREV o podobnym zasięgu,
- Nio ES8 – bardziej luksusowy, lecz droższy,
- Aito M9 – SUV stworzony przy współpracy z Huawei,
- Lynk & Co 900 oraz Zeekr 9X – bezpośredni rywale pod względem gabarytów i technologii.
Strategiczny krok Leapmotora
Współpraca z koncernem Stellantis daje Leapmotorowi dostęp do globalnej sieci dystrybucyjnej i know-how technologicznego. D19 ma być symbolem nowego etapu rozwoju marki – przejścia z producenta popularnych modeli elektrycznych do klasy premium. Jak stwierdził przedstawiciel firmy:
Leapmotor D19 to nasz technologiczny manifest – połączenie chińskiej innowacji i europejskiej jakości.
Debiut rynkowy w 2026 roku pokaże, czy ten ambitny projekt zdoła zagrozić lokalnym potentatom. Jedno jest pewne – Leapmotor D19 już teraz wywołał niemałe zamieszanie na chińskim rynku elektryków.






