Niemcy znów obniżają ceny paliw. Tyle oszczędzą kierowcy od 1 października

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Niemcy szykują drugą w tym roku dużą ulgę dla kierowców. Od 1 października do 31 grudnia 2026 r. podatek energetyczny od benzyny i oleju napędowego ma zostać obniżony o 14,04 centa na litrze, co po uwzględnieniu VAT-u daje potencjalnie około 17 centów oszczędności na każdym litrze paliwa.

Niemcy wracają do rabatu na paliwo

Mechanizm jest prosty: państwo czasowo zmniejsza obciążenie podatkowe benzyny i oleju napędowego. Podatek energetyczny ma spaść o 14,04 centa na litrze, a ponieważ od niższej kwoty naliczany jest również VAT, łączna ulga może wynieść około 17 centów na litrze.

Nowe przepisy mają obowiązywać przez trzy miesiące – od 1 października do 31 grudnia 2026 r. To już druga taka interwencja w Niemczech w tym roku. Poprzedni rabat funkcjonował w maju oraz czerwcu i również oznaczał potencjalne obniżenie ceny paliwa o około 17 centów na litrze.

Na 50-litrowym tankowaniu zostaje około 36 zł

Przy założeniu, że cała obniżka podatku zostanie przeniesiona na ceny detaliczne, różnica staje się zauważalna. Przy tankowaniu 50 litrów kierowca zapłaci o około 8,50 euro (ok. 37 zł) mniej, natomiast przy 60 litrach oszczędność wyniesie około 10,20 euro (ok. 45 zł).

wlew paliwa

fot. MotoGuru.pl

Nie oznacza to jednak, że 1 października ceny na wszystkich niemieckich stacjach automatycznie spadną dokładnie o 17 centów. Stacje paliw nie mają obowiązku przekazania klientom całej korzyści podatkowej, a ostateczna cena zależy również od cen ropy, kosztów zakupu paliwa i sytuacji rynkowej.

Pierwszy rabat nie przełożył się w całości na ceny

Doświadczenia z pierwszej tegorocznej obniżki pokazują, że część ulgi rzeczywiście trafiła do kierowców, ale niekoniecznie w pełnej wysokości. Według danych przywoływanych przy okazji nowego programu już pierwszego dnia wcześniejszego rabatu ceny Super E10 spadły o 12,8 centa, a oleju napędowego – o 12,7 centa na litrze.

Późniejsze analizy wskazywały na przekazanie konsumentom znacznej części obniżki podatkowej. Dlatego rzeczywista skala październikowego spadku cen będzie możliwa do ocenienia dopiero po porównaniu stawek na stacjach przed i po wejściu nowych przepisów.

Ulga ma kosztować około 2,5 mld euro

Druga edycja rabatu jest dłuższa od pierwszej i ma obowiązywać do końca roku. Rząd federalny szacuje koszt tego rozwiązania na około 2,5 mld euro (ok. 11,0 mld zł). Tym razem połowę kosztów, czyli około 1,25 mld euro (ok. 5,5 mld zł), mają ponieść kraje związkowe.

Wiosenna, dwumiesięczna obniżka oznaczała około 1,6 mld euro (ok. 7,0 mld zł) mniejszych wpływów podatkowych. Powrót do tego instrumentu jest odpowiedzią niemieckich władz na ponowny silny wzrost cen paliw.

Na rabacie Niemcy nie chcą poprzestać

Czasowa obniżka podatku ma być rozwiązaniem przejściowym. Niemiecki rząd zapowiedział również prace nad mechanizmem maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego, wzorowanym na rozwiązaniach stosowanych m.in. w Belgii i Luksemburgu.

Taki system miałby zacząć działać najpóźniej 1 stycznia 2027 r., czyli bezpośrednio po zakończeniu obecnego rabatu. Szczegółowy sposób wyznaczania maksymalnych cen nie został jeszcze określony, dlatego na tym etapie nie wiadomo, jak duży wpływ nowe rozwiązanie miałoby na rachunki niemieckich kierowców.

17 centów mniej nie oznacza taniego paliwa

Rabaty podatkowe budzą w Niemczech spory. Krytycy wskazują m.in. na wysoki koszt dla finansów publicznych i fakt, że z rozwiązania korzysta każdy kupujący paliwo, niezależnie od dochodów. Im większe zużycie i przebieg samochodu, tym wyższa nominalna korzyść.

Dla kierowców najważniejsza pozostaje jednak cena widoczna na pylonie stacji. Od 1 października podatkowy składnik ceny litra paliwa ma być wyraźnie niższy, ale pełnych 17 centów oszczędności nie można traktować jako gwarantowanego spadku ceny detalicznej. O tym, ile rzeczywiście zostanie w portfelach, zdecyduje również zachowanie rynku paliwowego.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl