MotoGuru.pl

Tak kształtowała się sprzedaż BMW M3 i M4 na przestrzeni 35 lat

Pierwsze BMW serii 3, generacji E30, weszło do produkcji w 1986 roku. Na przestrzeni 5 lat fabrykę opuściło 18 000 egzemplarzy. Kolejne wcielenia tego modelu odniosły jeszcze większy sukces. Jak więc kształtowała się ich sprzedaż?

Na to pytanie odpowiedzieli BimmerToday i Bimmerpost za pomocą przejrzystych infografik. O ile model E30 był sukcesem, o tyle druga generacja (E36) okazała się prawdziwym hitem sprzedażowym – w 7 lat znalazło się aż 71 000 chętnych na ten model. E46 było jeszcze popularniejsze – na przestrzeni 6 lat sprzedano 86 000 sztuk.

O dziwo bardzo udany model czwartej generacji nie odniósł tak dużego sukcesu. To zaskakujące tym bardziej że klienci mogli wybierać spośród aż trzech rodzajów nadwozi. Auto dostępne było jako sedan E90, coupe E92 i kabriolet E93. Dietetycy kąśliwie tłumaczą ten spadek sprzedaży wzrostem świadomości konsumentów, którzy zaczęli stronić od produktów ze składnikami oznaczonymi literą „E”. Widocznie fani BMW źle zrozumieli ten przekaz.

Kwestią otwartą pozostaje to, czy nowa generacja zdoła pobić sukces poprzednika. Raczej kontrowersyjna osłona nie pomoże.

Za to M3 i M4 piątej generacji, ze sprzedażą przekraczającą 110 000 sztuk, ustanowiły rekord. Taki rezultat uzyskano na przestrzeni 6 lat – od 2014 do 2020 roku. 

Obecnie oferowana jest już szósta generacja tego kultowego modelu. Docelowo gama ma składać się z M3, dostępnych jako sedan i kombi oraz M4 w nadwoziach coupe i kabriolet. Pod względem wymiarów zewnętrznych, auto urosło o 12 cm teraz pomiędzy zderzakami mierzy 479 cm (M3 i M4 mają taką samą długość swoich nadwozi).

Niestety, pojazd nie doczekał się kuracji odchudzającej. Przy wzroście masy na poziomie 100 kilogramów, do poziomu 1700 kilogramów, można powiedzieć, że to był zabieg tuczący… Ale są i dobre wieści. M3 i M4 stały się nieco bardziej praktyczne, dzięki zwiększonemu o 5 cm rozstawowi osi, do 286 cm. A to oznacza, że pasażerowie mogą cieszyć się większą ilością miejsca, szczególnie w drugim rzędzie. 

BMW spodziewa się, że najwięcej modeli M3 i M4 będzie jeździło po drogach USA – aż 41%.

Sercem M3 i M4 jest 3-litrowy silnik 6-cylindrowy. Dzięki zastosowaniu układu podwójnego doładowania, inżynierom udało się wykrzesać z niego pokaźne 480 KM przy 620 obr./min i 550 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ale jeśli dla kogoś to mało, może zdecydować się na mocniejsze odmiany: Competition lub Competition xDrive. Moc i moment w ich przypadku wzrosną, odpowiednio, do: 510 KM i 650 Nm. Przed osądzeniem czy czterołap jest czystą profanacja należy wziąć pod uwagę czynnik łagodzący, mianowicie: możliwość przeniesienia momentu obrotowego wyłącznie na tylne koła. 

Spece z BMW wyliczyli, że topowy model M4 Competition coupe z napędem na obie osie xDrive będzie odpowiadał aż 63% sprzedaży. W dodatku szacuje się, że odmiana z ręczną przekładnią ma stanowić 8% wszystkich sprzedanych egzemplarzy tego modelu.

Jeśli duży odsetek klientów kupujących tego typu samochody, co M3 i M4, wybiera je „oczami”, to nie wróżę sukcesu nowej generacji. Ale ekspertem od „dizajnu” nie jestem, inaczej bym pokusił się o stwierdzenie, że M3 i M4 to dobry projekt, taki wcale nieładny, ani niebrzydki. Czyli takie samo, jak twórca kontrowersyjnej „beemki”!