Tesla musi wyjaśnić amerykańskiej agencji NHTSA, na jakiej podstawie uznała Cybercaba pozbawionego tradycyjnej kierownicy i pedałów za zgodnego z federalnymi normami bezpieczeństwa. Regulator skierował do producenta 21 żądań informacji, a szczególne zainteresowanie wzbudziły tymczasowe elementy sterujące oraz brak pedału hamulca.
NHTSA sprawdza, jak Tesla certyfikowała Cybercaba
Specjalne żądanie NHTSA nosi datę 10 września i obejmuje 21 punktów dotyczących certyfikacji Cybercaba. Tesla ma przedstawić odpowiedzi do 30 września, a ich kompletność i prawdziwość musi zostać potwierdzona oświadczeniem odpowiedzialnego przedstawiciela firmy.
W Stanach Zjednoczonych producenci zasadniczo sami deklarują zgodność swoich pojazdów z obowiązującymi federalnymi normami. W przypadku Cybercaba NHTSA chce jednak dokładnie poznać podstawy, na których Tesla uznała za zgodny z przepisami pojazd zaprojektowany bez konwencjonalnych elementów sterowania dla kierowcy.
Czy Cybercab podczas certyfikacji miał dodatkowe sterowanie?
Jednym z kluczowych zagadnień jest możliwość prowadzenia Cybercaba przez człowieka za pomocą tymczasowo zamontowanych urządzeń. NHTSA pyta Teslę, czy takie rozwiązania były stosowane oraz czy producent wykorzystał je lub inne wyposażenie przeznaczone dla kierowcy do wykazania zgodności samochodu z normami.
Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, Tesla ma wskazać, których konkretnie wymogów bezpieczeństwa dotyczyło takie wyposażenie. Regulator chce również wiedzieć, jak późniejsze usunięcie tych elementów miałoby pozostawać w zgodzie z federalnym zakazem doprowadzania wymaganego wyposażenia bezpieczeństwa do stanu, w którym przestaje ono działać.

fot. Tesla
Samo pismo NHTSA nie przesądza, że Tesla rzeczywiście zastosowała dodatkowe urządzenia podczas procesu certyfikacji, a następnie je usunęła. Agencja oczekuje od producenta jednoznacznego wskazania, czy tak się stało, a jeśli tak – przedstawienia uzasadnienia.
Największy problem może dotyczyć pedału hamulca
Osobną kwestią jest konstrukcja układu hamulcowego. W punkcie 19. NHTSA przywołuje obowiązujący wymóg mówiący, że hamulce robocze mają być uruchamiane za pomocą sterowania nożnego.
Agencja zwraca uwagę, że producent nie może zadeklarować zgodności z tym przepisem bez nożnego sterowania hamulcem roboczym. Tesla ma więc szczegółowo wyjaśnić, w jaki sposób Cybercab bez klasycznego pedału hamulca spełnia ten wymóg.
NHTSA pyta również, jak samochody mogą pozostawać zgodne z przepisami bez formalnego wyłączenia spod tego wymogu. To istotne, ponieważ prace nad dostosowaniem amerykańskich regulacji do pojazdów zautomatyzowanych trwają, ale dotychczasowe normy pozostają w mocy do czasu zakończenia zmian.
Tesla ma ujawnić także dowody działające na jej niekorzyść
Zakres postępowania nie ogranicza się do dokumentów, którymi Tesla uzasadnia zgodność Cybercaba z przepisami. NHTSA żąda również informacji mogących wskazywać, że pojazdy nie spełniają któregoś z obowiązujących standardów.
Dotyczy to nawet testów lub analiz, które Tesla sama uznała za nieważne albo niemiarodajne. Regulator chce ponadto otrzymać listę wymogów, które według producenta nie miały zastosowania do Cybercaba, wraz z pełnym uzasadnieniem każdego takiego stanowiska.
Tesla musi poprzeć odpowiedzi formalnym oświadczeniem osoby odpowiedzialnej, potwierdzającym ich kompletność i zgodność ze stanem faktycznym. Termin przekazania dokumentacji NHTSA upływa 30 września.






