Nieudany manewr na rynku w Zakliczynie zakończył się uszkodzeniem dwóch słupków i sześciu samochodów. Za kierownicą Skody siedziała 78-letnia kobieta, a przebieg całego zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu.
Najpierw słupki, później auta
Do kolizji doszło w poniedziałek 14 września na rynku w Zakliczynie w województwie małopolskim. 78-letnia kierująca Skodą podczas manewrowania samochodem uderzyła w dwa słupki oddzielające płytę rynku od jezdni.
Na tym zdarzenie się jednak nie skończyło. Samochód następnie zaczął cofać i wjechał w auta stojące po drugiej stronie jezdni. Według informacji lokalnego serwisu Tarnowska.tv łącznie uszkodzonych zostało sześć pojazdów.
Monitoring zarejestrował przebieg
Zdarzenie uchwyciły kamery monitoringu. Na nagraniu widać samochód manewrujący między zaparkowanymi pojazdami, uderzenie w słupki, a następnie gwałtowne cofnięcie w kierunku przeciwnej strony ulicy.
Część publikacji opisujących zdarzenie wskazuje, że kierująca mogła spanikować po pierwszym uderzeniu. Dokładna przyczyna gwałtownego cofnięcia nie została jednak ustalona, dlatego nie można przesądzać, co wydarzyło się wewnątrz samochodu i dlaczego kierująca nie zatrzymała go wcześniej.
Policja ustala dokładny przebieg
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Policjanci mają ustalić dokładne okoliczności kolizji, w tym przyczynę zachowania po pierwszym uderzeniu.
Dostępne informacje nie wskazują, aby w zdarzeniu ucierpieli ludzie. Skutkiem nieudanego manewru są natomiast uszkodzenia infrastruktury rynku oraz sześciu samochodów.
Jedna kolizja, kilka uszkodzonych aut
Nagranie z Zakliczyna szybko zaczęło krążyć w internecie. Nietypowy jest przede wszystkim rozmiar szkód jak na zdarzenie, które rozpoczęło się od manewru wykonywanego na parkingu.
Ostateczna ocena przebiegu kolizji należy jednak do policji. To jej ustalenia pozwolą odpowiedzieć na pytanie, dlaczego po uderzeniu w słupki Skoda zaczęła gwałtownie cofać i doprowadziła do uszkodzenia kolejnych pojazdów.






