⏱️ 6 min.

Toyota RAV4 Adventure 2026 na sterydach od Jaos. Wyżej, twardziej, ale bez dokładania mocy

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

30-12-2025 08:12
Toyota RAV4 Adventure 2026 na sterydach od Jaos. Wyżej, twardziej, ale bez dokładania mocy

Toyota dopiero co pokazała japońską wersję nowej generacji RAV4, a lokalni tunerzy już zaczęli ją „uterenawiać”. Po tym, jak Modellista dorzuciła lekko outdoorowy sznyt, Jaos poszedł krok dalej: dołożył osłony, poszerzenia, światła, nowe koła i opcjonalnie zwiększenie prześwitu. Efekt ma wyglądać groźniej i znosić więcej w terenie, ale bez robienia z auta nieporadnego klocka na asfalcie.

To ważne rozróżnienie: Jaos nie próbuje przerabiać RAV4 na rajdówkę ani udawać, że plastikowe dodatki zdziałają cuda. Zamiast tego stawia na pakiet, który ma podrasować charakter wersji Adventure, a jednocześnie zostawić sensowne prowadzenie na co dzień. I jak zwykle u Jaos: możesz kupić całość albo wybierać elementy pojedynczo, bez brania wszystkiego jak leci.

Co wnosi pakiet Jaos i czym różni się od „outdooru” Modellisty

Bazą jest odmiana Adventure. Wizualnie kierunek jest zbliżony do pomysłu Modellisty (czyli „terenowo, ale cywilnie”), tylko Jaos podkręca agresję i ochronę. Z przodu pojawia się masywny „nose protector”, w który wkomponowano cztery bursztynowe diody LED stylizowane na obrysówki z dużych pick-upów. Do tego dochodzi rozbudowa zderzaka w formie trzyczęściowej dokładki. Toyota RAV4 Adventure 2026 na sterydach od Jaos. Wyżej, twardziej, ale bez dokładania mocy Z boku znajdziemy poszerzone nadkole i surowe listwy progowe, wraz z osłonami słupków. Do listy opcji Jaos dorzuca też elementy stricte „dla oka”, jak nakładki w stylu karbonu na klamki czy klapkę wlewu paliwa. Jeśli ktoś lubi kontrast: proszę bardzo. Jeśli ktoś woli funkcję: też się da, bo większość elementów jest niezależna.

Tył, ochrona i detale, które mają sens w praktyce

Z tyłu Jaos dokłada ochronne wykończenia na klapie bagażnika i tylnym zderzaku, a całość uzupełnia wodoodporna mata do bagażnika. Warto zauważyć, że duża osłona podwozia w RAV4 Adventure jest seryjna, ale w tej konfiguracji dobrze gra z dodatkowym „opancerzeniem” wizualnym.  Toyota RAV4 Adventure 2026 na sterydach od Jaos. Wyżej, twardziej, ale bez dokładania mocy

Koła 17 cali zamiast 18 i miejsce na bardziej terenowe opony

W pakiecie pojawiają się felgi Jaos Adamas BL5 o średnicy 17 cali, w dwóch wykończeniach: Smoke Polished Black albo Matte Glass Black. To krok w dół względem standardowych 18-calowych obręczy, ale w tym przypadku mniejsza felga ma bardzo konkretny sens: daje więcej miejsca na „mięso” w oponie, czyli na ogumienie typu A/T, które lepiej znosi szuter, kamienie i koleiny. Dla chętnych są też pasujące chlapacze (czarne albo czerwone). Brzmi jak detal, ale w realnym błocie to akurat nie jest ozdoba do zdjęć, tylko rzecz, która potrafi oszczędzić lakier na progach i bokach.

Lift 20–25 mm i amortyzatory regulowane „z częstotliwością”

Jeśli ktoś planuje wyjazdy dalej niż parking przy leśnej drodze, Jaos pozwala połączyć dodatki nadwozia z zawieszeniem Battlez: sprężyny podnoszące auto i regulowane amortyzatory o charakterystyce zależnej od częstotliwości pracy. Zysk prześwitu wynosi od 20 do 25 mm, czyli 2–2,5 cm. Niby niedużo, ale w terenie często właśnie o tyle zahaczasz albo nie zahaczasz. I tu ważny haczyk: w mechanice napędu bez rewolucji. Nie ma obietnic „więcej mocy”, „lepszych osiągów” ani magicznych cudów. To jest zestaw, który ma poprawić dzielność poza asfaltem.

Napęd bez zmian: hybryda 2,5 i E-Four z trybami Trail i Snow

RAV4 Adventure zostaje przy hybrydzie 2,5 litra. Łączna moc systemowa to 240 KM. Napęd nadal trafia na cztery koła przez elektryczny układ E-Four, a w standardzie pozostają tryby Trail i Snow. Krótko mówiąc: „terenowo” dzieje się tu w zawieszeniu i osprzęcie, a nie w tabelce osiągów. Toyota RAV4 Adventure 2026 na sterydach od Jaos. Wyżej, twardziej, ale bez dokładania mocy

Ile to kosztuje: ceny elementów i suma w złotówkach

Jaos sprzedaje elementy osobno, więc końcowy rachunek zależy od tego, czy idziesz w pełen „zestaw z katalogu”, czy tylko dobierasz to, co ma sens dla twoich tras. Poniżej konkretne kwoty w jenach oraz przeliczenie na zł według aktualnego kursu 1 jenów = 0,022956 zł.

  • Dokładka przedniego zderzaka: 114 400 jenów, czyli około 2 626 zł
  • Osłona „nosa” z 4 bursztynowymi LED: 66 000 jenów, około 1 515 zł
  • Listwy progowe: 66 000 jenów, około 1 515 zł
  • Poszerzenia nadkoli (przykręcane): 94 600 jenów, około 2 172 zł
  • Osłony słupków: 33 000 jenów, około 758 zł
  • Chlapacze: 35 200 jenów, około 808 zł
  • Elementy tylne (klapa i listwa ochronna): 22 200 jenów, około 510 zł
  • Nakładki na klamki i osłona klapki wlewu paliwa: po 5 500 jenów, około 126 zł za element
  • Komplet felg (bez opon): 218 240 jenów, około 5 010 zł
  • Zawieszenie (sprężyny i amortyzatory): 162 800 jenów, około 3 737 zł

Jeśli dorzucisz wszystko z listy, dopłata wynosi 850 440 jenów, czyli około 19 523 zł ponad cenę bazową. A ta, w przypadku Toyota RAV4 Hybrid Adventure na japoński rynek, startuje od 4 500 000 jenów, czyli około 103 302 zł.  Toyota RAV4 Adventure 2026 na sterydach od Jaos. Wyżej, twardziej, ale bez dokładania mocy

Publiczny debiut: Tokyo Auto Salon 2026 i inne projekty Jaos

Zbudowana przez Jaos wersja RAV4 ma zadebiutować publicznie na Tokyo Auto Salon 2026, które odbędzie się w dniach 9–11 stycznia. Na stoisku Jaos nie skończy się jednak na Toyocie: tuner zapowiada też obecność przerobionych SUV-ów, m.in. Mitsubishi Delica D:5 i Delica Mini, Nissan X-Trail (Rogue), Subaru Forester oraz Toyota Land Cruiser serii 250.

Do tego dojdzie Lexus GX550h Overtrail Team Jaos 2025 przygotowany pod ściganie w terenie. Cała ta historia ma jeden prosty morał: jeśli liczysz na „mocniejszą RAV4”, to tutaj nic się nie wydarzy. Ale jeśli chcesz RAV4 Adventure, która wygląda twardziej, ma lepsze buty i trochę więcej prześwitu, bez wywracania codziennej użyteczności do góry nogami, Jaos dostarcza dokładnie to. Oczywiście za odpowiednią cenę…

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.