Utrata wartości pozostaje jedną z największych obaw osób rozważających zakup używanego samochodu elektrycznego. Eksperci niemieckiego Bähr & Fess Analytics wskazali pięć trzyletnich modeli, których ceny powinny spadać łagodniej niż w przypadku wielu konkurentów.
Technologia szybko się starzeje, a ceny trafiają pod presję
Samochód elektryczny mający zaledwie trzy lata może już odstawać od nowych konstrukcji pod względem zasięgu, szybkości ładowania czy systemów wspomagających kierowcę. Szybki rozwój technologii zwiększa podaż coraz nowocześniejszych modeli, co wpływa na ceny starszych pojazdów.
Bähr & Fess Analytics, firma zajmująca się prognozowaniem wartości rezydualnej samochodów od 1998 roku, przeanalizowała sytuację trzyletnich elektryków. W zestawieniu uwzględniono egzemplarze z przebiegiem 60 tys. km, a średnie ceny ofertowe pochodzą z maja 2026 roku.
Przedstawiciel BF Analytics Maarten Baljet podkreślił, że również wskazane modele będą traciły na wartości, ale spadki powinny być umiarkowane na tle całego rynku.
Na rynku używanych samochodów elektrycznych szybko rosnąca i stale udoskonalana technologicznie oferta wywiera ciągłą presję na ceny. W przypadku wymienionych modeli również należy spodziewać się spadków cen, jednak w bardziej umiarkowanym zakresie niż średnio na rynku.
Mini Cooper SE jest najtańszy w zestawieniu
Najniższą średnią cenę wśród pięciu wskazanych samochodów ma Mini Cooper SE w wersji Classic. Trzyletni egzemplarz z przebiegiem 60 tys. km kosztuje w Niemczech przeciętnie 18 600 euro (ok. 80,2 tys. zł). Kolejną propozycją jest Volkswagen ID.3 Pro Performance, którego średnią cenę określono na 23 300 euro (ok. 100,5 tys. zł). To dwa kompaktowe modele, które mogą zainteresować kierowców szukających samochodu głównie do miasta i codziennych dojazdów.
Wśród większych aut znalazła się Skoda Enyaq 80. Średnia cena trzyletniego egzemplarza wynosi 32 300 euro (ok. 139,3 tys. zł), co czyni ją jedną z tańszych propozycji wśród elektrycznych SUV-ów uwzględnionych w analizie.
Tesla Model 3 i Model Y z napędem Long Range
Eksperci wyróżnili również dwie Tesle. Model 3 Long Range osiąga średnią cenę 33 100 euro (ok. 142,8 tys. zł), natomiast większy Model Y Long Range kosztuje przeciętnie 36 700 euro (ok. 158,3 tys. zł).

fot. Tesla
Pełna lista modeli wskazanych przez Bähr & Fess Analytic przedstawia się następująco:
- Mini Cooper SE Classic – 18 600 euro (ok. 80,2 tys. zł),
- Volkswagen ID.3 Pro Performance – 23 300 euro (ok. 100,5 tys. zł),
- Skoda Enyaq 80 – 32 300 euro (ok. 139,3 tys. zł),
- Tesla Model 3 Long Range – 33 100 euro (ok. 142,8 tys. zł),
- Tesla Model Y Long Range – 36 700 euro (ok. 158,3 tys. zł).
Analiza nie oznacza, że zakup tych samochodów zabezpiecza właściciela przed dalszą utratą wartości. Wskazuje jedynie, że ich ceny powinny zachowywać się stabilniej na tle innych używanych elektryków.
Młodszy rocznik może zapewnić wyraźnie nowszą technologię
Według Maartena Baljeta warto sprawdzić także samochody młodsze niż trzyletnie. W niektórych przypadkach niewielka różnica wieku oznacza zastosowanie znacznie nowszego napędu albo zmodernizowanej konstrukcji:
Warto rozważyć również młodsze pojazdy. W przypadku Skody Enyaq wprowadzono na przykład znacznie wydajniejszy napęd w odmianie 85, a Volkswagen zaprezentował w 2023 roku ulepszony model ID.3 po modernizacji. Model Y od rocznika 2023 jest produkowany w Niemczech i pochodzi z fabryki w Grünheide pod Berlinem.
Nowsza wersja może lepiej odpowiadać obecnym wymaganiom, ale jej zakup zazwyczaj oznacza również wyższą cenę. Dlatego znaczenie ma nie tylko rocznik, lecz także konkretny wariant napędu, pojemność akumulatora i wyposażenie danego egzemplarza.
Przed zakupem trzeba sprawdzić stan akumulatora
Najważniejszym elementem kontroli używanego samochodu elektrycznego jest kondycja akumulatora trakcyjnego, określana wskaźnikiem SoH. Powinna zostać potwierdzona wiarygodnym pomiarem, a nie wyłącznie deklaracją sprzedającego lub zasięgiem widocznym na ekranie samochodu.
Eksperci zalecają także sprawdzenie historii serwisowej oraz warunków obowiązującej gwarancji producenta i gwarancji na akumulator. Podczas dłuższej jazdy próbnej warto przeprowadzić test ładowania, aby zweryfikować działanie gniazda, układu zarządzania energią i samego procesu uzupełniania prądu.
Na wartość rezydualną wpływają ponadto marka, charakterystyka modelu oraz jego dojrzałość techniczna, zwłaszcza pod względem zasięgu i szybkości ładowania. W przypadku konkretnego egzemplarza znaczenie mają wiek, przebieg i ogólny stan pojazdu.






