Volkswagen California Beach – 20 lat ikony kempingu i nowa edycja Energy

Volkswagen California Beach obchodzi 20-lecie. Samochód, który stał się symbolem swobodnych podróży i kempingowego stylu życia, zadebiutował w 2005 roku jako wersja Multivana T5, a dziś powraca w specjalnej edycji Energy. To kawał historii motoryzacji, który pokazuje, jak praktyczny furgon może stać się kultowym domem na kołach.
Początki – Multivan Beach 2005
Latem 2005 roku Volkswagen zaprezentował Multivana w wersji Beach, wyróżniającego się szarym lakierem Offroad Grey Metallic i kontrastującymi pomarańczowymi naklejkami Sundown Orange. Na dachu umieszczono specjalny bagażnik – bezpośrednie nawiązanie do pierwowzoru z lat 80., popularnego wśród surferów. Seryjna oferta obejmowała warianty California Beach i California Tramper. Oba miały modułowy układ wnętrza z systemem podłogowych szyn, składanymi siedzeniami, kuchenką i obrotowymi fotelami. Z boku pojawił się składany stolik, a wnętrze można było zasłonić magnetycznymi zasłonami – proste, a genialne.
2007 – narodziny California Beach
W 2007 roku Volkswagen wprowadził nazwę California Beach i dołożył to, co uczyniło model legendą – dach z wysuwanym stelażem i łóżkiem o wymiarach 1200 × 2000 mm. Od tego momentu można było wygodnie spać w cztery osoby, bez konieczności rozkładania łóżek na zewnątrz.

2009 – wersja Cape2Cape i techniczne ulepszenia
Na targach w Lipsku w 2009 roku zadebiutowała limitowana edycja Cape2Cape, inspirowana wyprawą Joachima Franza z Nordkappu do Kapsztadu w 60 dni. Model miał opcję napędu 4Motion, podniesione zawieszenie, blokadę mechanizmu różnicowego i terenowe opony – w sam raz na przygodę życia. W tym samym roku dach z łóżkiem trafił do standardu, a jego aluminiową pokrywę można było podnosić ręcznie albo elektrohydraulicznie. Pojawiły się też rolety w drzwiach i kieszenie w klapie bagażnika na składane krzesełka. Pod maską zadebiutowały silniki TDI z common-railem, przekładnie DSG i nowa generacja 4Motion. To był moment, kiedy California stała się nie tylko kempingowym vanem, ale także pełnoprawnym samochodem do długich tras.
2015 – generacja T6
Dziesięć lat po debiucie California przeszła gruntowną modernizację. Transporter T6 przyniósł nowe światła, deskę rozdzielczą i systemy asystujące. Wersja Beach zachowała praktyczny charakter, ale wprowadziła nowinki jak m.in. opcjonalne podwójne drzwi przesuwne. W 2019 roku pojawił się facelift T6.1. Wnętrze otrzymało dotykowy panel przy lusterku do sterowania dachem, ogrzewaniem i oświetleniem. Dzięki elektronicznemu sterowaniu można było podnosić dach, uruchomić ogrzewanie czy sprawdzić poziom nachylenia pojazdu. Wersja Ocean dostała nawet trzy okienka w dachu.
Kuchnia na pokładzie
Od 2019 roku California Beach mogła być zamówiona z gazowym palnikiem montowanym między słupkami B i C. Dla bardziej wymagających przewidziano wersje Coast i Ocean z kuchnią dwupalnikową i dodatkowym wyposażeniem. Rozwiązanie proste, ale bardzo praktyczne dla rodzin podróżujących bez kompromisów.

2024 – nowa generacja na MQB
Volkswagen przedstawił nową Californie na platformie MQB, dzielonej m.in. z Passatem czy Tiguanem. Samochód zyskał pełną digitalizację – od nowoczesnego infotainmentu po sterowanie wyposażeniem kempingowym. To dowód, że nawet klasyczny kamper może korzystać z dobrodziejstw cyfrowego świata.
2025 – edycja Energy na 20-lecie
Na Caravan Salon w Düsseldorfie marka pokazała jubileuszową edycję California Energy. Auto bazuje na wersji Beach Camper, ale standardowo oferuje bogatsze wyposażenie:
- markiza i zintegrowane rolety,
- dodatkowy pilot do ogrzewania postojowego,
- podgrzewane przednie siedzenia i kierownica,
- trójstrefowa klimatyzacja AirCare,
- system Travel Assist i adaptacyjne reflektory,
- zestaw 17-calowych felg Dundroid.
To pakiet, który w normalnych warunkach wymagałby sporej dopłaty. Volkswagen postanowił więc uczcić okrągłe urodziny w stylu „all-inclusive” – co w świecie marki, w której dopłaca się nawet za dywaniki, jest posunięciem niemal rewolucyjnym.
California – od surferów po rodziny
Od pierwszego Multivana Beach po Energy 2025 jedno się nie zmieniło – California to samochód dla ludzi, którzy wolą spędzać noce pod gwiazdami niż w pięciogwiazdkowym hotelu. Wersje Beach, Coast czy Ocean oferują różne poziomy komfortu, ale idea pozostała ta sama: wsiadasz, jedziesz i śpisz tam, gdzie akurat masz ochotę.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Bottasowi przed GP Miami zwinęli służbowego Cadillaca z przepustką do padoku

Najtrwalsze chińskie silniki. Te jednostki mają największe szanse na 300 tys. km przebiegu

Kolejny chiński wytwórca chce fabryki Volkswagena w Europie. Jest jednak pewien problem

Nürburgring 24h 2026. Gdzie oglądać transmisję na żywo za darmo?










