ADAC przetestował 10 hulajnóg elektrycznych. W dwóch pękła kierownica

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

ADAC przetestował 10 hulajnóg elektrycznych kosztujących do 800 euro (ok. 3450 zł). Siedem modeli otrzymało ocenę dobrą, ale podczas wymagającej próby wytrzymałościowej w dwóch urządzeniach pękła kierownica. 

Segway Ninebot F3 Pro D najlepszy w teście ADAC

Zwycięzcą badania został Segway Ninebot F3 Pro D, który otrzymał ocenę końcową 2,0. Cena katalogowa wynosiła 699 euro (ok. 3013 zł). ADAC wysoko ocenił komfort jazdy, bezpieczeństwo oraz trwałość konstrukcji.

Hulajnoga zapewnia skuteczne hamowanie i wygodną pozycję użytkownika. Eksperci zwrócili jednak uwagę na lekko „pływające” prowadzenie, przez które utrzymanie dokładnego toru jazdy wymaga większej koncentracji.

Słabiej wypadł czas ładowania – ponad osiem godzin. Segway osiągnął również najniższą średnią prędkość w teście zasięgu, ale mimo tego pozostał liderem całego zestawienia.

Siedem modeli otrzymało ocenę dobrą

Drugie miejsce zajął ePowerFun ePF-2 PRO z oceną 2,1. Jego cena katalogowa wynosiła 769 euro (ok. 3314 zł).

Na kolejnych pozycjach uplasowały się:

  • Xiaomi Electric Scooter 6 Max – 699,99 euro (ok. 3017 zł), ocena 2,2,
  • Egret X core – 799 euro (ok. 3444 zł), ocena 2,3,
  • SoFlow SO4 PRO MAX – 799 euro (ok. 3444 zł), ocena 2,3,
  • Niu KQi 200P – 499 euro (ok. 2151 zł), ocena 2,4,
  • Odys ULTRON i75 – 649,99 euro (ok. 2800 zł), ocena 2,5.

Oznacza to, że siedem z dziesięciu badanych hulajnóg zakończyło test z wynikiem dobrym.

Trittbrett Sultan+ kosztujący 649 euro (ok. 2799 zł) otrzymał ocenę 2,6, czyli zadowalającą. Najsłabiej wypadły Navee N65 II, kosztujący 569 euro (ok. 2453 zł) oraz Streetbooster Sirius – 599 euro (ok. 2582 zł). Obie te hulajnogi uzyskały ocenę po 4,5.

W dwóch hulajnogach pękła kierownica

Największe zastrzeżenia pojawiły się podczas próby trwałości. W modelach Streetbooster Sirius oraz Navee N65 II doszło do pęknięcia kierownicy. Według ADAC problem wynikał z niekorzystnego rozmieszczenia otworów w konstrukcji. Organizacja podkreśliła, że podobne rozwiązania były spotykane we wcześniejszych etapach rozwoju rowerów elektrycznych i nie odpowiadają obecnym standardom technicznym.

Obowiązujące normy zakładają głównie centralne obciążenie kolumny kierownicy masą 10 kg. ADAC zastosował trudniejszy test, w którym oba końce kierownicy były dynamicznie obciążane po 15 kg, aby odwzorować siły pojawiające się podczas hamowania, przyspieszania i skręcania.

Osiem modeli przeszło próbę bez poważnych uszkodzeń. ADAC zaznacza jednak, że w przypadku Streetboostera i Navee długotrwałe intensywne użytkowanie może zwiększać ryzyko awarii.

Realny zasięg wynosił od 33,8 do 47,9 km

ADAC uznał, że deklaracje producentów często nie odpowiadają rzeczywistym warunkom jazdy. Dlatego test przeprowadzono przy użytkowniku ważącym 90 kg, z maksymalną dopuszczalną prędkością od 20 do 22 km/h, włączonym oświetleniem i zalecanym ciśnieniem w oponach.

Najkrótszy zasięg uzyskał Streetbooster – 33,8 km. Najlepiej wypadł Odys, który przejechał 47,9 km. Według ADAC wszystkie testowane modele powinny bez problemu wystarczyć do typowych codziennych przejazdów o długości około 15 km.

test hulajnóg adac

Wyniki testu hulajnóg, przeprowadzonego przez ADAC. | fot. ADAC

Organizacja przypomina jednak, że rozładowaną hulajnogę trudno prowadzić jak zwykłą ze względu na jej masę, wysoki podest oraz opory układu napędowego.

Ładowanie może trwać prawie dziewięć godzin

Najdłużej ładował się Odys – pełne uzupełnienie energii trwało 8 godzin i 40 minut. Długiego postoju przy gniazdku wymagały także Segway, Xiaomi, Egret i Trittbrett. Najlepiej wypadł SoFlow, który ładował się 4 godziny i 15 minut.

ADAC zwrócił uwagę również na samorozładowanie części akumulatorów. Przy dłuższym postoju warto kontrolować poziom energii, ponieważ głębokie rozładowanie może skrócić żywotność baterii.

Według organizacji producenci powinni stosować wydajniejsze ładowarki. Zdaniem ADAC technicznie możliwe jest ograniczenie czasu pełnego ładowania do około pięciu godzin.

Nie każde oświetlenie działa równie dobrze

Najlepsze reflektory miały Segway i Xiaomi. W SoFlow stwierdzono natomiast większe ryzyko oślepiania innych uczestników ruchu, szczególnie podczas przyspieszania i jazdy po nierównościach.

ADAC zaleca korzystanie ze świateł również w dzień, ponieważ niewielkie pojazdy są słabiej widoczne na tle samochodów.

Wszystkie testowane modele miały kierunkowskazy. W Niemczech od 2027 roku staną się one obowiązkowe w nowych hulajnogach.

Niektóre hulajnogi zbyt gwałtownie przyspieszają

ADAC zauważył duże różnice w reakcji manetki i charakterystyce silnika. Najbardziej nerwowo zachowywał się SoFlow SO4 PRO MAX. W najmocniejszym trybie nawet lekkie wychylenie manetki powodowało mocne przyspieszenie. Podobne, choć słabsze zachowanie zauważono w modelach Odys i Navee.

Segway i Xiaomi precyzyjnie ograniczały prędkość do 20 km/h. Pozostałe modele mogły osiągać do 22 km/h, mieszcząc się w granicach dopuszczalnej tolerancji.

Segway i Xiaomi najlepiej hamują

Podczas testu hamulców liczyła się nie tylko maksymalna siła, ale również możliwość jej precyzyjnego dozowania. Najlepiej wypadły Segway i Xiaomi, które połączyły wysoką skuteczność z przewidywalnym działaniem.

ADAC wyróżnił również hamowanie rekuperacyjne w modelach Trittbrett, Streetbooster i ePowerFun, gdzie dodatkowa dźwignia pozwalała płynnie zmniejszać prędkość bez ciągłego korzystania z hamulca mechanicznego.

Podobna cena nie oznacza podobnej jakości

Test ADAC pokazał, że nawet w podobnym przedziale cenowym różnice między hulajnogami są duże. Dotyczyły one trwałości, bezpieczeństwa, zasięgu, czasu ładowania, hamulców oraz komfortu jazdy.

Najważniejszy wniosek dotyczy próby wytrzymałościowej. Pęknięcie kierownicy w dwóch modelach pokazało, że spełnienie obecnych norm nie zawsze oznacza pełną odporność na wszystkie obciążenia występujące podczas wieloletniego użytkowania.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl