Cofanie licznika bez cofania przebiegu? To urządzenie może ukryć prawdziwą historię auta

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Manipulowanie przebiegiem samochodu nie zawsze musi oznaczać klasyczne cofnięcie licznika. Na rynku dostępne są urządzenia, które ingerują w sposób naliczania kilometrów i mogą sprawić, że drogomierz pokaże mniej niż samochód faktycznie przejechał.

To nowy problem dla kupujących auta używane, ponieważ samochód może mieć pozornie spójną historię przebiegu, mimo że rzeczywisty dystans pokonany przez pojazd jest znacznie większy.

Samochód przejechał kilometry, ale licznik ich nie zapisał

Przypadek takiej ingerencji opisali dziennikarze portalu motoryzacyjnego L’Automobile. Mechanicy z kanadyjskiego warsztatu podczas jazdy próbnej Porsche Macana zauważyli nietypowe zachowanie samochodu. Po wykonaniu prac serwisowych pojazd działał prawidłowo, jednak wskazanie drogomierza nie zmieniało się mimo pokonywania kolejnych kilometrów.

Standardowa diagnostyka nie wykazała klasycznej korekty przebiegu. Nie było sytuacji, w której licznik został cofnięty do niższej wartości. Dalsza kontrola samochodu wykazała obecność dodatkowego modułu ingerującego w pracę układu odpowiedzialnego za naliczanie przebiegu. To rozwiązanie różni się od tradycyjnego cofania licznika. Zamiast zmieniać już zapisany przebieg, może powodować, że kolejne kilometry nie są prawidłowo dodawane.

Jak działa urządzenie blokujące przebieg?

Klasyczne cofnięcie licznika polega na zmianie zapisanej wartości. Przykład? Samochód ma zapisane 220 tys. km, natomiast po ingerencji pojawia się 130 tys. km. Taka różnica może zostać wykryta podczas sprawdzania historii pojazdu.\

Przebieg nie mówi wszystkiego. Tak naprawdę starzeją się baterie w elektrykach

Urządzenia blokujące lub ograniczające naliczanie przebiegu działają inaczej. Ich zadaniem jest ingerencja w proces zapisywania kolejnych kilometrów. W zależności od konstrukcji mogą:

  • zatrzymać naliczanie przebiegu,
  • ograniczyć zapis pokonanego dystansu,
  • zakłócić komunikację między wybranymi modułami pojazdu.

Efekt jest trudniejszy do zauważenia, ponieważ licznik nie pokazuje nagłego spadku wartości. Przebieg po prostu rośnie wolniej niż powinien.

Takie urządzenia można znaleźć również w Polsce

Nie jest to wyłącznie problem zagranicznych rynków. W polskim internecie można znaleźć oferty urządzeń określanych jako:

  • mileage blocker,
  • moduły blokady przebiegu,
  • moduły ograniczające naliczanie kilometrów.

Część sprzedawców deklaruje, że takie urządzenia są przeznaczone do zastosowań specjalnych, np. samochodów używanych poza drogami publicznymi lub podczas testów. Problem polega jednak na tym, że podobne rozwiązania mogą być używane również w samochodach drogowych. Ceny takich urządzeń zależą od marki samochodu i stopnia zaawansowania. Najprostsze rozwiązania kosztują kilkaset złotych, natomiast bardziej rozbudowane moduły mogą kosztować kilka tysięcy złotych.

Sama sprzedaż urządzenia nie zawsze oznacza złamanie prawa. Podobnie jak inne narzędzia związane z elektroniką samochodową mogą mieć legalne zastosowania. Nielegalne jest wykorzystanie ich do ukrycia rzeczywistego przebiegu przed kupującym.

Dlaczego takie rozwiązania mogą być opłacalne?

Powód jest prosty — przebieg nadal ma ogromny wpływ na cenę samochodu. Na rynku używanych aut często inaczej wyceniany jest samochód z przebiegiem:

  • 100 tys. km,
  • 200 tys. km,
  • 300 tys. km.
diagnostyka samochodu

fot. newspressuk.com

Różnica może oznaczać kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Dlatego każda metoda, która pozwala zaprezentować samochód jako mniej zużyty, może zwiększyć jego atrakcyjność dla kupujących.

Polska jest szczególnie narażona na problem

Polski rynek samochodów używanych wciąż w dużej części opiera się na imporcie. Do kraju trafiają tysiące samochodów, które wcześniej były wykorzystywane jako:

  • auta flotowe,
  • samochody firmowe,
  • pojazdy pokonujące duże dystanse.

W takich przypadkach rzeczywisty przebieg może być jednym z najważniejszych elementów wpływających na wartość pojazdu. Samochód z dużą liczbą nabitych kilometrów po manipulacji może wyglądać jak znacznie mniej eksploatowany egzemplarz.

Za ingerencję w przebieg grozi więzienie

W Polsce ingerowanie w prawidłowość działania drogomierza jest przestępstwem. Art. 306a Kodeksu karnego przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności za:

  • zmianę wskazania drogomierza,
  • ingerencję w prawidłowość jego pomiaru,
  • zlecenie wykonania takiej czynności.

Przepisy obejmują więc nie tylko klasyczne cofnięcie licznika, ale również działania powodujące, że samochód nie pokazuje rzeczywistego przebiegu.

Czy system CEP wykryje taki samochód?

W Polsce informacje o przebiegu są zbierane między innymi podczas:

  • badań technicznych,
  • kontroli drogowych.

Dane trafiają do Centralnej Ewidencji Pojazdów. System bardzo dobrze pomaga wykrywać klasyczne cofanie liczników, gdy pojawia się nagły spadek wartości. Trudniejsze mogą być przypadki, w których przebieg cały czas rośnie, ale wolniej niż powinien. Dlatego brak oczywistej rozbieżności w historii nie zawsze oznacza, że przebieg jest prawdziwy.

Więcej niż co dziesiąte auto w Polsce ma cofnięty licznik. Średnio o prawie 70 tys. km

Sam licznik już nie wystarczy

Podczas zakupu samochodu używanego warto sprawdzić kilka źródeł jednocześnie:

  • historię w CEP,
  • raport VIN,
  • dokumentację serwisową,
  • faktury,
  • wpisy z przeglądów.

Znaczenie ma również stan techniczny auta:

  • zużycie kierownicy,
  • fotela kierowcy,
  • pedałów,
  • przycisków,
  • elementów zawieszenia.

Pomocna może być diagnostyka komputerowa, ale nie każda ingerencja musi zostać wykryta przez standardowy odczyt.

Niski przebieg nie zawsze oznacza oszustwo

Warto pamiętać, że sam niski przebieg nie jest dowodem manipulacji. Podejrzenia powinny wzbudzać przede wszystkim niespójności:

  • między wiekiem samochodu a przebiegiem,
  • stanem wnętrza,
  • historią serwisową,
  • dokumentacją.

Samochód z przebiegiem 150 tys. km może być w gorszym stanie niż egzemplarz z 250 tys. km, jeżeli był niewłaściwie eksploatowany.

Licznik kilometrów nie zawsze pokazuje całą historię auta

Technologia utrudniła klasyczne cofanie przebiegu, ale jednocześnie pojawiły się nowe sposoby manipulacji. Dla kupującego oznacza to jedno: liczba widoczna na wyświetlaczu jest tylko jednym z elementów historii samochodu.

Najważniejsza pozostaje zgodność wszystkich informacji — od dokumentów, przez elektronikę pojazdu, aż po rzeczywisty stan techniczny auta.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl