Złodzieje paliwa wracają do gry. Jak się przed nimi uchronić?

Rosnące ceny paliw sprawiają, że kradzieże z baków znów stają się realnym problemem dla kierowców. Złodziej potrzebuje na to zaledwie kilku minut, dlatego sposób parkowania auta i kilka prostych zabezpieczeń mogą mieć duże znaczenie.
Napełnienie 50-litrowego zbiornika paliwem oznacza dziś bardzo konkretny wydatek. To właśnie dlatego paliwo znów stało się łakomym celem dla złodziei, którzy szukają łatwego zysku.
Nie tylko ciężarówki są na celowniku
Duże zbiorniki ciężarówek przyciągają uwagę przestępców, ale zwykłe samochody osobowe także nie są bezpieczne. Dla złodziei to szybka operacja, tym bardziej że w sprzedaży internetowej dostępne są niedrogie zestawy do spuszczania paliwa. Jak więc zapobiec kradzieżom?
Jeśli kierowca ma taką możliwość, najlepiej zostawić auto w miejscu zamkniętym, na przykład w garażu lub na podziemnym parkingu. Gdy to niemożliwe, rozsądniej wybrać miejsce dobrze oświetlone i takie, przy którym stale ktoś się pojawia. Dobrym pomysłem jest też ustawienie auta tak, by strona z klapką wlewu paliwa znalazła się jak najbliżej ściany albo innej przeszkody. To drobiazg, ale właśnie drobiazgi najczęściej psują plan komuś, kto liczył na szybki zysk.
Proste zabezpieczenie może skutecznie utrudnić kradzież
Jednym z praktycznych rozwiązań jest montaż kratki antysyfonowej wyposażonej w zawór zwrotny. Taki element uniemożliwia włożenie przewodu do zbiornika, a więc blokuje najprostszą metodę kradzieży paliwa. Część producentów stosuje takie rozwiązanie fabrycznie. To dodatkowa warstwa ochrony, bo sama klapka wlewu paliwa nie stanowi dla złodzieja poważnej przeszkody.
Kiedy ryzyko rośnie najbardziej
Z punktu widzenia kierowcy rozsądne może być unikanie tankowania do pełna wtedy, gdy auto ma długo stać bez nadzoru. Szczególnie dotyczy to okresu przed weekendem albo przed wyjazdami urlopowymi, bo właśnie wtedy złodzieje częściej wybierają moment do działania. Kradzież paliwa nie kończy się wyłącznie na stracie pieniędzy.
Za kradzież paliwa w Polsce grozi odpowiedzialność zależna przede wszystkim od wartości szkody. Jeśli wartość skradzionego paliwa nie przekracza 800 zł, sprawa co do zasady może zostać zakwalifikowana jako wykroczenie, za które grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna. Gdy wartość przekroczy 800 zł, w grę wchodzi już przestępstwo kradzieży, zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Niezależnie od tego sprawca może zostać zobowiązany do naprawienia szkody. W praktyce sprawa jest więc prosta: lepiej poświęcić chwilę na rozsądne zaparkowanie auta i utrudnienie dostępu do wlewu, niż rano odkryć pusty bak i konieczność ponownego tankowania.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



