⏱️ 4 min.

Hagerty wskazało 11 aut, które mogą zdrożeć w 2026. Lista zaskakuje

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

09-12-2025 09:12
Hagerty wskazało 11 aut, które mogą zdrożeć w 2026. Lista zaskakuje
Źródło: Hagerty

Hagerty opublikowało dziewiątą edycję Bull Market List – zestawienia samochodów, które w najbliższych 12 miesiącach mają największy potencjał wzrostu wartości. To nie jest katalog aut do trzymania pod kocem, lecz przewodnik dla kierowców szukających maszyn emocjonujących, rozsądnie wycenionych i rokujących na przyszłość. Tegoroczne zestawienie mocno skręciło w lata 90. i 2000., epokę „analogowej nowoczesności”, ostatni moment, gdy samochody dawały nieskrępowany kontakt z kierowcą, bez ciężaru wszechobecnej elektroniki.

Hagerty podkreśla, że dominują tu auta oferujące świetny stosunek osiągów do ceny i realną frajdę z jazdy. Ceny wahają się od pułapu poniżej 40 000 zł do ponad 6,5 mln zł – dzięki czemu zarówno kierowcy z ograniczonym budżetem, jak i kolekcjonerzy z grubymi portfelami znajdą tu coś dla siebie.

Młodsze roczniki: amerykańska siła i niemiecka finezja

Listę otwiera Chevrolet Corvette Z06 (2006–2013), wyceniony na 55 900 dolarów (ok. 203 000 zł). Pod maską ma wolnossące V8 o pojemności 7 litrów i mocy 505 KM. Hagerty zaznacza, że Z06 wciąż jest jednym z najlepszych „dealów” w świecie osiągów – za ułamek ceny współczesnych superaut oferuje podobną intensywność wrażeń.

Kolejna propozycja to BMW M5 E60 (2006–2010), warte średnio 36 000 dolarów (ok. 131 000 zł). Legendarne już V10 S85 o mocy 507 KM ma dziś status jednostki kultowej. Jak podkreśla Hagerty, rosnąca popularność tego modelu wśród młodszych kierowców dodatkowo podbija ceny.

Trzecie miejsce zajęło egzotyczne Porsche Carrera GT (2004–2007), wycenione na 1 550 000 dolarów (ok. 5,62 mln zł). To wolnossące V10, manualna skrzynia i reputacja jednego z najczystszych, najbardziej angażujących supersamochodów w historii. Hagerty zaznacza, że dziś popyt napędzają przede wszystkim młodzi kolekcjonerzy z absurdalnie zasobnymi kontami.

Ikony JDM, tania radość i niemiecki hot-hatch

Na czwartym miejscu znajduje się Mazda MX-5 Miata NB (1999–2005), której średnia cena wynosi 16 600 dolarów (ok. 60 000 zł). Lekki roadster daje czystą frajdę z jazdy, jest tani w utrzymaniu i lubiany przez wszystkie pokolenia. Hagerty przypomina tylko o konieczności kontroli korozji.

Piąty jest Nissan Skyline GT-R R33 (1995–1998) – 82 350 dolarów (ok. 299 000 zł). Przez lata uchodził za „zakazany owoc”, a po dopuszczeniu do importu w USA popyt eksplodował.

Szóste miejsce zajmuje VW Golf GTI VR6 (1995–1998), wyceniony na 20 000 dolarów (ok. 73 000 zł). To jeden z najbardziej nostalgicznych hot-hatchy lat 90., napędzany 6-cylindrowym silnikiem o mocy 174 KM. Hagerty podkreśla, że młodzi entuzjaści zaczęli znacznie wyżej wyceniać jego charakter.

Amerykańskie pick-upy i klasyczne SUV-y wracają do gry

Siódme miejsce należy do Chevroleta 454 SS (1990–1993), wartego 59 800 dolarów (ok. 217 000 zł). To pick-up z dużym blokiem V8, temperamentem muscle cara i stale rosnącą rzeszą fanów. Hagerty zauważa, że mimo wzrostu cen 454 SS nadal kosztuje mniej niż współczesne szybkie pick-upy.

Ósmy jest Dodge Ramcharger (1981–1993), wyceniony na 25 300 dolarów (ok. 92 000 zł). Popyt na klasyczne SUV-y rośnie w tempie wykładniczym – Ramcharger oferuje siłę V8 bez konieczności płacenia „bronco-podatku”. Jak podkreśla Hagerty, w segmencie klasycznych pick-upów kierowcy szukają dziś prostoty, wytrzymałości i surowego oldschoolowego stylu:

Popyt eksplodował, a Ramcharger idealnie wpasował się w tę modę.

Zachwycające klasyki z Italii i USA

Dziewiąta pozycja to Alfa Romeo GTV (1969–1972), wyceniona na 105 000 dolarów (ok. 381 000 zł). Uznawana za jeden z najpiękniejszych samochodów swojej epoki, dziś przyciąga kolekcjonerów, którzy nie mogą już pozwolić sobie na klasyczne Porsche. Hagerty zauważa, że ceny GTV również wskoczyły na „pułap cenowy Porsche”.

Dziesiąty jest Dodge Charger (1968–1970), kosztujący średnio 91 450 dolarów (ok. 332 000 zł). Symbol amerykańskiej kultury muscle cars od dekad, a jego popularność nie słabnie – popyt generują już nie tylko boomersi, ale też kierowcy z pokoleń Gen X i millenialsów.

Stawkę zamyka Continental Mark II (1956–1957), wyceniony na 82 700 dolarów (ok. 300 000 zł). W latach 50. uchodził za najdroższe amerykańskie auto, a dziś imponuje kunsztem wykonania. Hagerty podkreśla, że mimo takiej historii Mark II pozostaje zaskakująco niedowartościowany.

Wniosek? Każdy znajdzie coś dla siebie

Hagerty kończy listę prostym wnioskiem:

Niezależnie od budżetu, nigdy nie było łatwiej kupić auto, które można pokochasz – i które może później zyskają na wartości

W tegorocznym zestawieniu znajdziemy zarówno drogi hipersamochód, jak i rozsądnie wycenione roadstery. Pytanie pozostaje jedno: który z nich najmocniej rozpali wyobraźnię kierowców szukających inwestycyjnego dreszczyku w 2026 roku?

Tagi: Hagerty

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.