Zespoły Formuły 1 Ferrari, Mercedesa czy Williamsa dziś są już warte miliardy. Skąd ta zmiana?

Formuła 1 przestała być wyłącznie sportem, w którym setki milionów znikają w rozwoju auta i codziennym utrzymaniu zespołu. Po dekadzie zmian wartości ekip wystrzeliły do poziomów liczonych w miliardach dolarów, a Ferrari i Mercedes trafiły także do globalnego zestawienia najcenniejszych drużyn sportowych. Stary padokowy żart o milionerze zaczynającym jako miliarder coraz słabiej opisuje dzisiejszą rzeczywistość.
Punktem zwrotnym okazał się limit budżetowy, wprowadzony w 2021 roku. Miał zbliżyć stawkę, ale równie ważnym skutkiem stało się pojawienie realnej nadwyżki wartości. Koszty zostały ograniczone, a przychody rosły wraz z popularnością F1, więc zespoły zaczęły kończyć rok z pieniędzmi w kasie. Drugim filarem tej zmiany został wzrost popularności Formuły 1 po przejęciu serii przez Liberty Media.
Drive to Survive
Nowe podejście objęło media społecznościowe, mocniejsze wejście na rynek amerykański i szersze otwarcie na nową publiczność, a dużą rolę odegrał serial Drive to Survive. Zmianę profilu odbiorców wspierały też inicjatywy takie jak F1 Academy. Trzecim elementem jest konstrukcja F1 jako zamkniętej rywalizacji. Liczba licencji zespołów pozostaje ograniczona i obecnie wynosi jedenaście po dołączeniu Cadillaca. Taka rzadkość działa jak w amerykańskim sporcie: im mniej miejsc przy stole, tym wyższa wartość wejścia dla potencjalnych nabywców, od Andrettiego po BYD.
Wyceny zespołów poszybowały
Wyceny ekip pokazują, jak mocno zmienił się biznesowy krajobraz F1. Nawet zespoły z końca tej stawki są dziś warte kwoty, które jeszcze kilka lat temu brzmiałyby jak przesada. W zestawieniu nie uwzględniono Cadillaca, który debiutuje w tym roku.
- Ferrari – 6,5 mld dolarów
- Mercedes – 6 mld dolarów
- McLaren – 4,4 mld dolarów
- Red Bull – 4,35 mld dolarów
- Aston Martin – 3,2 mld dolarów
- Williams – 2,5 mld dolarów
- Alpine – 2,45 mld dolarów
- Sauber – 2,4 mld dolarów
- Racing Bulls – 2,3 mld dolarów
- Haas – 1,5 mld dolarów
Szczególnie mocno widać to na przykładzie Williamsa. Zespół sprzedany w 2020 roku Dorilton Capital za raportowane 180 mln dolarów był wtedy na skraju bankructwa. Sześć lat później jego wartość sięga 2,5 mld dolarów, co oznacza wzrost czternastokrotny.
Ferrari prowadzi w F1, ale nie rządzi całym sportem
Ferrari pozostaje najcenniejszym zespołem Formuły 1 mimo braku ostatnich sukcesów. O tej pozycji decydują siła marki, historia zespołu i przyjście Lewisa Hamiltona w zeszłym roku. Jego rozpoznawalność i wartość marketingowa przekładają się także na siłę sponsorską, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Na tle całego sportu F1 wciąż nie dominuje. Dallas Cowboys wyceniono na około 13 mld dolarów, Golden State Warriors na 11 mld dolarów, a najwyżej notowanym klubem spoza USA jest Real Madrid z wartością 6,75 mld dolarów.
Ferrari zajmuje 26. miejsce globalnie, a Mercedes jest jedynym innym zespołem F1 w top 50 i plasuje się na 34. pozycji. Dzisiejsza Formuła 1 nadal wymaga ogromnego kapitału, ale przestała być wyłącznie maszyną do spalania pieniędzy. Połączenie limitu kosztów, większej popularności i ograniczonej liczby miejsc zmieniło zespoły w aktywa o wartości liczonych w miliardach. Padok wciąż kosztuje fortunę, tylko że coraz częściej ta fortuna zostaje w bilansie.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



