George Russell uciął plotki o Mercedesie. „Toto Wolff nie ma ulubionego kierowcy”

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

George Russell stanowczo odrzucił sugestie, że Mercedes faworyzuje Kimiego Antonellego i może oddać jego miejsce Maxowi Verstappenowi. Brytyjczyk zapewnia, że ma kontrakt na sezon 2027, a swoją pozycję w zespole uważa za niezagrożoną.

Russell traci do Antonellego, ale nie widzi faworyzowania

Sytuacja Russella stała się jednym z głównych tematów po Grand Prix Belgii. Kierowca Mercedesa zakończył wyścig przedwcześnie po kontakcie z Lewisem Hamiltonem, natomiast Kimi Antonelli odniósł szóste zwycięstwo w sezonie i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Po rundzie na Spa-Francorchamps Russell traci do zespołowego partnera 50 punktów. Przewaga Włocha oraz jego szybki rozwój podsyciły spekulacje, że to właśnie Antonelli stał się długoterminowym priorytetem Mercedesa.

Nikola Tsolov o krok bliżej F1. Racing Bulls: „To faworyt na 2027 r.”

Do dyskusji włączył się Ralf Schumacher, który zasugerował, że wewnątrz zespołu wiadomo już, na którego zawodnika stawia Toto Wolff. Russell całkowicie odrzucił tę interpretację. Brytyjczyk powiedział w rozmowie ze „Sport Bild”:

Uważam, że to bzdura. Kimi nie jest traktowany preferencyjnie. Spójrzcie: media szukają możliwie najlepszej historii, aby zdobyć jak najwięcej kliknięć i sprzedać dużo gazet. Gdyby pisały prawdę, prawdopodobnie miałyby problem z osiągnięciem swoich celów.

„Toto Wolff nie ma ulubionego kierowcy”

Russell przyznał, że celowo nie śledzi doniesień dotyczących Formuły 1. Jego zdaniem zna rzeczywistą sytuację wewnątrz Mercedesa i wie, jak jest postrzegany przez kierownictwo ekipy. Kierowca Mercedesa wyjaśnił:

Śledzę tylko wiadomości ogólne, ale nie informacje dotyczące Formuły 1. Znam prawdę i wiem, jak bardzo jestem ceniony w zespole. Toto Wolff nie ma ulubionego kierowcy.

Deklaracja Russella ma szczególne znaczenie w kontekście wyników Antonellego. Młody Włoch w poprzednim sezonie sam przechodził trudniejszy okres, lecz po wakacyjnej przerwie zaczął regularnie zdobywać wysokie miejsca i zakończył rok serią mocnych występów. David Croft ze Sky Sports uważa, że podobny zwrot może nastąpić także w przypadku Russella. Komentator podkreślił, że Brytyjczyk nadal dysponuje umiejętnościami pozwalającymi odwrócić losy sezonu, choć kluczowa będzie jego reakcja psychiczna na ostatnie niepowodzenia.

Klasyfikacja F1 2026 po GP Belgii. Antonelli odskoczył, Mercedes umocnił się na czele

Russell potwierdza kontrakt z Mercedesem na 2027 rok

Osobny wątek dotyczy możliwego przejścia Maxa Verstappena do Mercedesa. Toto Wolff od lat otwarcie docenia Holendra, a jego przyszłość w Red Bullu nadal pozostaje jednym z najważniejszych tematów na rynku kierowców. Czterokrotny mistrz świata bywa przedstawiany jako potencjalny kandydat do przenosin do Brackley. W takim scenariuszu najczęściej podawana w wątpliwość jest właśnie przyszłość Russella, a nie Antonellego.

Brytyjczyk zapewnił jednak jednoznacznie:

W 2027 roku będę jeździł dla Mercedesa. To ta sama sytuacja: wielu uważa, że zna prawdę, ale w rzeczywistości zna ją tylko kilka osób. Mam kontrakt na przyszły rok. To zamyka temat.

Wypowiedź kierowcy jest jego najbardziej bezpośrednią odpowiedzią na doniesienia o możliwym odejściu. Russell nie tylko zaprzecza planom zmiany zespołu, lecz także publicznie potwierdza obowiązywanie umowy na sezon 2027.

Red Bull odbiera telefony od zainteresowanych kierowców

Niepewność wokół Verstappena wpływa również na sytuację Red Bulla. Szef zespołu Laurent Mekies przyznał, że kierowcy rywalizujący już w Formule 1 kontaktowali się z ekipą w sprawie miejsca, które mogłoby zostać zwolnione przez Holendra.

GP Belgii 2026: Kimi Antonelli zwyciężył po kapitalnej jeździe

Mekies nie ujawnił żadnych nazwisk. Zaznaczył jednak, że zainteresowanie posadą w czołowym zespole jest naturalne, podobnie jak rozmowy prowadzone przez inne ekipy z Verstappenem. Szef Red Bulla powiedział:

To również normalne, że czołowy zespół odbiera telefony od wielu dobrych kierowców, którzy już startują w stawce.

Priorytetem Red Bulla pozostaje jednak utrzymanie obecnego lidera. Według Mekiesa najskuteczniejszym argumentem nie będą deklaracje ani negocjacyjne podchody, lecz samochód pozwalający regularnie walczyć o zwycięstwa. Francuz podkreślił:

Całkowicie koncentrujemy się na tym, aby samochód był możliwie najszybszy. Wtedy będziemy również w stanie zatrzymać najlepszego kierowcę na świecie.

Mekies wskazał, że strata Red Bulla zmniejszyła się z ponad sekundy do dwóch lub trzech dziesiątych sekundy. Jednocześnie zapewnił, że zespół chce utrzymać skład tworzony przez Verstappena i Isacka Hadjara. Publiczne stanowisko Russella ogranicza przynajmniej część spekulacji dotyczących Mercedesa. Nie rozstrzyga jednak najważniejszej kwestii na rynku kierowców: czy Verstappen pozostanie w Red Bullu, jeśli zespół nie odzyska pozycji umożliwiającej regularną walkę o mistrzostwo.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl