Stellantis pod presją w Szwecji. Fiat, Alfa Romeo i Jeep mogą zniknąć z rynku

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Jak podają skandynawskie portale motoryzacyjne, Astara wypowiedziała umowy wszystkim szwedzkim dealerom obsługującym marki Fiat, Alfa Romeo, Abarth i Jeep. Dotychczasowa sieć sprzedaży i serwisu ma działać do 9 lipca 2028 roku, choć pojawienie się nowego importera mogłoby zmienić dalszy scenariusz.

Astara kończy współpracę ze wszystkimi dealerami

Astara, pełniąca funkcję generalnego przedstawiciela czterech marek koncernu Stellantis w Szwecji, uruchomiła proces zakończenia współpracy z krajową siecią dealerską. Wypowiedzenia obejmują punkty sprzedające i serwisujące samochody marek Fiat, Alfa Romeo, Abarth oraz Jeep.

Umowy przewidują dwuletni okres wypowiedzenia. Oznacza to, że obecni partnerzy handlowi mają kontynuować działalność na dotychczasowych zasadach do 9 lipca 2028 roku. Do tego dnia klienci nadal będą mogli kupować nowe samochody, korzystać z autoryzowanych serwisów i zamawiać części zamienne.

Stellantis przywrócił silnik V8. Klienci szybko pokazali, czego naprawdę chcą

Włoskie marki pozostały w Szwecji niszowym wyborem

Astara nie przedstawiła publicznie szczegółowego uzasadnienia swojej decyzji. Szwedzkie media wskazują jednak, że sprzedaż obsługiwanych marek była zbyt mała, aby dalsze utrzymywanie rozbudowanej sieci dealerskiej i serwisowej miało ekonomiczne uzasadnienie. Fiat, Alfa Romeo, Abarth i Jeep od lat pozostawały na szwedzkim rynku markami niszowymi. Lokalni nabywcy szczególnie chętnie wybierają Volvo, które w 2024 roku odpowiadało za niemal co piątą rejestrację nowego samochodu w kraju i utrzymało pozycję lidera 68. rok z rzędu.

Na wyniki Fiata wpłynęła również ograniczona gama modelowa. We wrześniu 2024 roku producent wstrzymał produkcję elektrycznego modelu 500e, wskazując na niedostateczną liczbę zamówień i problemy europejskiego rynku samochodów elektrycznych. Oczekiwana hybrydowa odmiana 500 Ibrida nie mogła więc od razu wypełnić powstałej luki w ofercie.

Koniec ery 1.2 PureTech. Stellantis zamyka fabrykę, w której powstawał kontrowersyjny silnik

Co zmieni się dla właścicieli samochodów?

Do lipca 2028 roku właściciele wspomnianych marek z grupy Stellantisa nie powinni odczuć zasadniczych zmian. Autoryzowane placówki mają nadal wykonywać naprawy, obsługiwać gwarancje i zapewniać dostęp do części zgodnie z obowiązującymi kontraktami.

Sytuacja stanie się mniej oczywista po wygaśnięciu umów. Bez nowego przedstawiciela rynkowego właściciele Fiatów, Alf Romeo, Abarthów i Jeepów mogą zostać skierowani do niezależnych warsztatów albo autoryzowanych serwisów działających w sąsiednich państwach, między innymi w Danii i Norwegii.

Marki mogą wrócić z innym importerem

Decyzja Astary nie musi oznaczać definitywnego końca sprzedaży tych samochodów w Szwecji. Koncern Stellantis może powierzyć dystrybucję innej firmie, która przejmie obsługę marek po zakończeniu obecnych umów.

Stellantis odbija się od dna. Jeden region zrobił największą różnicę

Wśród potencjalnych kandydatów wymieniana jest Wismo Group, współpracująca już ze Stellantis przy markach Peugeot, Citroën i DS Automobiles. Na razie nie ogłoszono jednak porozumienia ani oficjalnych negocjacji dotyczących przejęcia roli importera. Do 9 lipca 2028 roku obecna sieć ma zatem funkcjonować bez zmian, lecz jej dalsza przyszłość pozostaje otwarta. Dla Stellantisa będzie to czas na znalezienie nowego modelu dystrybucji albo pogodzenie się z utratą kolejnych niszowych punktów na mapie Europy.

Rola Astary

Astara, pełniąca rolę generalnego importera marek Stellantis w Szwecji, mogła wypowiedzieć umowy lokalnym dealerom, ponieważ to z nią – a nie bezpośrednio z koncernem – mieli oni podpisane kontrakty B2B. Jako globalna firma zarządzająca dystrybucją, Astara odpowiada za politykę handlową na danym rynku, a wobec nierentowności niszowych marek miała pełny mandat prawny do restrukturyzacji i rozwiązania sieci z zachowaniem dwuletniego okresu wypowiedzenia.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl