Kimi Antonelli wskazał błąd wart pole position. „Straciłem dwie dziesiąte”

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Kimi Antonelli wystartuje do GP Holandii z trzeciego pola, choć jego zdaniem wynik kwalifikacji mógł być jeszcze lepszy. Lider mistrzostw świata przyznał, że w decydującej próbie zbyt ostrożnie wszedł w pierwszy zakręt i właśnie tam stracił czas, który mógł pozwolić mu włączyć się do walki o pole position.

Antonelli stracił do Norrisa 0,133 s

Pole position na Zandvoort zdobył Lando Norris. George Russell uplasował się na drugim miejscu, natomiast Antonelli był wolniejszy od kierowcy McLarena o 0,133 s i stracił tylko 0,031 s do zespołowego partnera z Mercedesa.

Po pierwszych przejazdach w Q3 Włoch zajmował czwarte miejsce. Przed kolejną próbą nad torem pojawiło się zagrożenie deszczem, a Antonelli podczas wejścia w pierwszy zakręt pojechał zbyt zachowawczo. Jak ocenił później, właśnie ten błąd pozbawił go możliwości realnej walki o pierwsze pole startowe.

Antonelli tak opisał swoją kwalifikacyjną próbę w rozmowie ze Sky Sports Italy:

Straciłem dwie dziesiąte, więc szkoda. To były trudne kwalifikacje: miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego wyczucia, szczególnie tylnej części samochodu. To były jedne z tych kwalifikacji, podczas których nie zmienialiśmy ustawień samochodu, a zwykle wraz z postępem sesji zaczynasz modyfikować ustawienia skrzydła, żeby pomóc samochodowi lepiej skręcać. Dzisiaj tak nie było, ponieważ nadal miałem problemy, ale wierzyłem, że w Q3 mam szansę włączyć się do walki. Niestety popełniłem błąd w pierwszym zakręcie. Zwłaszcza widząc deszcz, można powiedzieć, że wjechałem tam zbyt wolno i straciłem dużo czasu. To był więc mój błąd, ale nadal mamy trzecie miejsce.

Problemy zaczęły się już podczas kwalifikacji do sprintu

Dla 19-letniego Antonellego nie był to pierwszy trudny moment podczas weekendu na Zandvoort. W piątkowych kwalifikacjach do sprintu wyjechał poza tor w przedostatnim zakręcie jeszcze podczas SQ1, uszkadzając podłogę swojego Mercedesa.

Według informacji przekazanych po sesji uszkodzenie oznaczało utratę nawet do 25 punktów docisku. Antonelli zakwalifikował się przez to na piąte pole do sprintu, który ostatecznie ukończył na czwartej pozycji. Przed nim finiszowali zwycięzca George Russell, Charles Leclerc oraz Lando Norris.

Antonelli przyznał, że wcześniejszy błąd wpłynął również na jego pewność siebie:

Popełniłem błąd i to zdecydowanie odebrało mi trochę pewności siebie. Tak samo dzisiaj w kwalifikacjach, głównie dlatego, że nie miałem odpowiedniego wyczucia samochodu. Nadal miałem problemy ze znalezieniem rytmu i składaniem czasów okrążeń w całość.

Lider mistrzostw nie zamierza się bronić

Niedzielny wyścig będzie dla Antonellego okazją do odzyskania punktów po trudniejszej części weekendu. Kierowca Mercedesa pozostaje liderem klasyfikacji generalnej i ma 53 punkty przewagi nad Lewisem Hamiltonem, który rozpocznie GP Holandii z piątego pola. Trzeci w mistrzostwach Russell traci do Włocha 56 punktów.

Antonelli zapowiada, że nie zamierza ograniczać się do kontrolowania sytuacji w mistrzostwach. Liczy na dobry start, możliwość wywierania presji na Norrisa i Russella oraz ewentualne wykorzystanie odmiennej strategii.

Przed niedzielnym wyścigiem kierowca Mercedesa przedstawił swoje podejście następująco:

Zdecydowanie ważny będzie dobry start, a później próba wywierania presji na kierowców z przodu, być może poprzez zrobienie czegoś innego ze strategią. Istotne będzie również zarządzanie oponami podczas przejazdu, ale muszę powiedzieć, że jutro będziemy mieli dobrą szansę na osiągnięcie dobrego wyniku. Podejście pozostaje takie samo: atakować, ale używać głowy. Jeśli pojawi się okazja, trzeba ją wykorzystać. Jeśli nie, trzeba poczekać i zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja. Zdecydowanie nie chcę jednak jechać defensywnego wyścigu.

Niedzielne GP Holandii będzie jednocześnie ostatnim wyścigiem Formuły 1 na Zandvoort. Antonelli ruszy do niego bezpośrednio za Norrisem i Russellem, a niewielkie różnice z kwalifikacji pokazują, że przynajmniej na jednym szybkim okrążeniu Mercedes był bardzo blisko McLarena.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl