George Russell wystartuje z drugiego pola do Grand Prix Holandii. Kierowca Mercedesa przegrał kwalifikacje z Lando Norrisem o 0,102 s, ale po trudniejszych weekendach przed przerwą podkreśla, że ponownie czuje się w samochodzie jak dawniej.
Russell przegrał pole position dopiero na finiszu
Po zwycięstwie w sprincie na Zandvoort Russell ponownie znalazł się w ścisłej walce o pierwsze pole. Ostatecznie szybszy okazał się Norris, który na ostatnim okrążeniu Q3 uzyskał czas lepszy o 0,102 s, gdy nad torem zaczynał już padać deszcz. Pod koniec sesji obaj kierowcy przez krótki moment znaleźli się także obok siebie na torze. W niedzielnym wyścigu Russell będzie miał przed sobą Norrisa, a bezpośrednio za nim ruszy zespołowy partner – Kimi Antonelli.
Russell po kwalifikacjach gratulował rywalowi, ale jednocześnie zwrócił uwagę na własny powrót do lepszej dyspozycji. Kierowca Mercedesa powiedział:
Lando wykonał świetną robotę, więc gratulacje dla niego i McLarena. To była mocna sesja. Myślałem, że mamy w sobie wystarczająco dużo, żeby powalczyć o pole position, ale jestem całkiem zadowolony z P2, szczególnie po powrocie po kilku tak trudnych wyścigach przed przerwą. Czuję, że znów łapię swój rytm i spróbuję powalczyć z nimi jutro. Jak powiedziałem, czuję się dobrze i po prostu znowu czuję się sobą, co jest naprawdę ważne. Jazda tutaj była bardzo przyjemna, a niższe temperatury sprawiły, że tor wydawał się naprawdę szybki, więc prowadzenie samochodu było dla nas wszystkich prawdziwą przyjemnością. Nie mogę się doczekać wyścigu.
Antonelli był tylko 0,031 s za Russellem
Kimi Antonelli zakończył kwalifikacje na trzeciej pozycji, tracąc do Russella zaledwie 0,031 s. Włoski kierowca przez moment znajdował się nawet na pierwszym miejscu, zanim swoje finałowe próby ukończyli jego partner z Mercedesa oraz Norris.
Antonelli nie był jednak zadowolony z przebiegu sesji. Przyznał, że przez większość kwalifikacji musiał odrabiać straty, a na ostatnim okrążeniu Q3 popełnił błąd już w pierwszym zakręcie.
Po zakończeniu kwalifikacji Antonelli tak podsumował swoją jazdę:
Ogólnie była to dla mnie trudna sesja. Cały czas znajdowałem się w niekorzystnej sytuacji, a potem na ostatnim okrążeniu popełniłem błąd w zakręcie numer 1, straciłem kilka dziesiątych sekundy i to był mój błąd. Szkoda, ponieważ mieliśmy realną szansę na pole position. W Q3 myślałem, że mamy szansę. Ale kiedy rozpocząłem ostatnie okrążenie w Q3, zobaczyłem, że w pierwszym sektorze tracę dwie dziesiąte i pomyślałem: „to będzie trudne”. Później udało mi się jednak odrobić tę stratę w dalszej części okrążenia. Szkoda, ale jutro wszystko jest jeszcze możliwe.
Mercedes ma dwóch kierowców tuż za Norrisem
Układ pierwszych trzech pól oznacza, że Mercedes rozpocznie Grand Prix Holandii z dwoma samochodami bezpośrednio za McLarenem Norrisa. Russell, który wcześniej wygrał sprint na Zandvoort, otrzyma więc kolejną okazję do walki o zwycięstwo.
Dla Brytyjczyka równie istotny jest jednak sam powrót do komfortu za kierownicą po trudniejszej serii przed przerwą. Antonelli pozostaje natomiast blisko zespołowego partnera i mimo błędu w decydującym przejeździe również uważa, że w wyścigu sytuacja pozostaje otwarta.






