Lando Norris wywalczył pole position do GP Holandii, choć jeszcze kilka godzin wcześniej nie spodziewał się takiego rezultatu. McLaren wprowadził po sprincie niewielkie zmiany w samochodzie, które dały Brytyjczykowi więcej pewności i pozwoliły mu uzyskać czas 1:11.163. To drugie z rzędu pole position mistrza świata po sukcesie na Węgrzech.
Norris sam nie spodziewał się takiego zwrotu
W sobotnim sprincie Norris przegrał walkę o drugie miejsce z Charlesem Leclerkiem. Kilka godzin później sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. McLaren był szybki od początku kwalifikacji, a Oscar Piastri uzyskiwał najlepsze czasy zarówno w Q1, jak i Q2. Decydująca część sesji należała jednak do Norrisa. Brytyjczyk przejechał okrążenie w czasie 1:11.163 i zdobył 18. pole position w karierze.
Po kwalifikacjach Norris przyznał, że rezultat był dla niego pewnym zaskoczeniem:
Nie da się zrobić tego lepiej. Szczerze mówiąc, jestem trochę zaskoczony, ale tak, to było przyzwoite okrążenie. Naciskałem, bo widać, jak małe są różnice, więc wiesz, że każda jedna czy dwie setne sekundy mogą na końcu zrobić dużą różnicę. To był po prostu dobry zwrot sytuacji, dobry zwrot względem wcześniejszej części dnia, kiedy czułem, że trochę się męczyliśmy. Później zdecydowanie czuliśmy się bardzo mocni. Zespół wykonał dobrą pracę, więc należą mu się słowa uznania za próbę wyciągnięcia z samochodu trochę więcej. Zdecydowanie mi to dzisiaj pomogło.
McLaren zmienił samochód po sprincie
Różnica w zachowaniu auta nie była efektem dużej przebudowy ustawień. Norris wyjaśnił, że McLaren zdecydował się na kilka drobnych korekt, ponieważ konfiguracja używana wcześniej nie dawała wystarczających możliwości. Zapytany o zakres zmian wprowadzonych pomiędzy sprintem a kwalifikacjami, Norris odpowiedział:
Musieliśmy czegoś spróbować, ponieważ to, co mieliśmy wcześniej, nie byłoby wystarczające. Wprowadziliśmy kilka drobnych zmian. Nic, co pozwoliłoby nam zyskać dwie dziesiąte czy nawet jedną dziesiątą sekundy, ale wystarczająco dużo, żeby być może dać mi trochę więcej pewności. Na torze takim jak Zandvoort trzeba mieć duże zaufanie do samochodu i chcieć mocno atakować. Czułem, że dzisiaj mogłem robić to częściej i to się opłaciło.
Na Zandvoort pewność kierowcy ma szczególne znaczenie ze względu na charakter szybkich, nachylonych zakrętów i niewielki margines na błędy. Właśnie niewielka poprawa przewidywalności samochodu mogła więc wystarczyć, aby Norris wykorzystał pełne możliwości na pojedynczym okrążeniu. Brytyjczyk ruszy w niedzielę z pierwszego pola w ostatniej edycji GP Holandii. Norris liczy, że finałowy wyścig Formuły 1 na Zandvoort dostarczy kibicom odpowiedniego widowiska.
Piastri szybki w Q1 i Q2, ale kwalifikacje zakończył na P4
Po drugiej stronie garażu McLarena kwalifikacje miały bardziej gorzki finał. Oscar Piastri był najszybszy w dwóch pierwszych segmentach, lecz w Q3 nie zdołał utrzymać tej pozycji. Australijczyk zakończył sesję na czwartym miejscu, za Norrisem oraz kierowcami Mercedesa – George’em Russellem i Kimim Antonellim.
Piastri mimo wszystko oceniał swoją dyspozycję podczas weekendu pozytywnie:
Szczerze mówiąc, w ten weekend jestem dużo bardziej zadowolony. Szczególnie na pojedynczym okrążeniu czuję, że wszystko przychodzi mi znacznie bardziej naturalnie. Być może wyniki jeszcze nie do końca to odzwierciedlają, ale na początku obu kwalifikacji w ten weekend byłem od razu w czołówce i nie musiałem próbować nadrabiać zaległości ani szukać dużego postępu. To było przyjemne. Oczywiście chciałbym mieć trochę więcej czasu na okrążenie w Q3, ale szczerze mówiąc, uważam, że moje okrążenie było całkiem dobre. Nie mam większych zastrzeżeń, po prostu muszę dalej stopniowo pracować.
Tempo wyścigowe pozostaje znakiem zapytania
Dobry występ McLarena w kwalifikacjach nie oznacza jeszcze, że zespół będzie równie mocny podczas niedzielnego wyścigu. Piastri zwrócił uwagę, że tempo ekipy w sprincie nie było satysfakcjonujące, dlatego przed dłuższym dystansem pozostaje pewna niewiadoma.
Australijczyk tak ocenił perspektywy przed wyścigiem:
Mam nadzieję, że będziemy trochę mocniejsi. Sprint nie był świetny pod względem tempa wyścigowego, więc mam nadzieję, że tutaj będziemy silniejsi. Musimy poczekać i zobaczyć.
Norris wystartuje zatem z najlepszej możliwej pozycji, ale Mercedes ustawi dwa samochody bezpośrednio w jego pobliżu, a Piastri ruszy z czwartego pola. Kwalifikacje pokazały szybkość McLarena na pojedynczym okrążeniu, lecz niedziela zweryfikuje, czy poprawione ustawienia przełożą się również na tempo na pełnym dystansie.






