Maciej Gładysz wpierw wywalczył trzecie miejsce w wyścigu głównym Formuły 3 na torze Silverstone. Choć linię mety przeciął jako czwarty, ostatecznie awansował na podium dzięki karze nałożonej na jednego z rywali. Już wtedy to był jeden z najlepszych wyników Polaka w tegorocznym sezonie. Następnie kolejny rywal otrzymał karę, a następnie zwycięzca M. De Palo został zdyskwalifikowany za zbyt nisko osadzony dyfuzor.
Mocne tempo od początku weekendu
Weekend na brytyjskim Silverstone od początku układał się dla reprezentanta zespołu ART bardzo obiecująco. W kwalifikacjach Maciej Gładysz uzyskał ósmy czas. Już w sobotę Polak był blisko miejsca w czołowej trójce. Ostatecznie zakończył sprint na szóstej pozycji, tracąc zaledwie 0,4 sekundy do podium.
Leclerc wygrał na Silverstone po dramacie Verstappena i Antonellego
Skuteczna pogoń w drugiej części wyścigu
Początek niedzielnej rywalizacji nie zapowiadał jeszcze walki o czołowe lokaty. Gładysz stopniowo przesuwał się jednak do przodu i awansował na siódme miejsce. Przez chwilę był szósty, lecz rywal szybko odzyskał pozycję. Decydująca okazała się druga połowa wyścigu. Tarnowianin przyspieszył i skutecznie wyprzedził dwóch kolejnych zawodników.
W trakcie jednego z pojedynków nie obyło się bez kontrowersji – Polak delikatnie ściął zakręt, a jednocześnie wyraźnie protestował przeciwko zachowaniu Fionna McLaughlina, zarzucając rywalowi zbyt agresywną próbę wypchnięcia z toru.
Safety Car i kluczowe wydarzenia na finiszu
Na trzy okrążenia przed metą na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. W tym momencie Gładysz zajmował piąte miejsce, ale po wznowieniu rywalizacji znakomicie wykorzystał krótki sprint do mety i wyprzedził jeszcze jednego przeciwnika. Linię mety przeciął jako czwarty, jednak po zakończeniu wyścigu sędziowie ukarali Theophile’a Naela doliczeniem 10 sekund. To przesunęło Polaka na trzecią lokatę i oznaczało zdobycie miejsca na podium.
Verstappen w żwirze i Safety Car na torze. Miał szansę na podium
Nietypowa celebracja po wyścigu
Sam awans na podium przyniósł również zabawną sytuację. Wszystko wskazuje na to, że Gładysz początkowo nie był świadomy zmiany klasyfikacji. Po zakończeniu wyścigu skierował się do alei przy dawnej prostej startowej, gdzie zwykle znajdują się zespoły juniorskich serii. W efekcie opuścił tzw. cooldown room oraz odegranie hymnu. Ostatecznie zdążył jednak dołączyć do ceremonii wręczenia trofeów i tradycyjnego świętowania z szampanem.
Polacy walczą dalej na Silverstone
Wyścig Formuły 3 wygrał Matteo de Palo z zespołu Trident, wspierany przez program juniorski McLarena. Drugie miejsce zajął Ernesto Rivera, należący do juniorskiej akademii Red Bulla. Jednak wspomniana kolejność nie została przypieczętowana. Przez ukaranie kierowców na P1 i P2, Polak awansował na najwyższe miejsce podium.






