Charles Leclerc odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie i po raz pierwszy wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone. Ferrari wykorzystało problemy rywali, a podium uzupełnili George Russell i Lewis Hamilton. Wyścig rozstrzygnęły późne neutralizacje, awaria Kimiego Antonellego i wypadnięcie Maxa Verstappena.
Leclerc wykorzystał szansę, której Ferrari nie mogło zmarnować
Charles Leclerc długo prowadził wyścig pod presją Mercedesa, ale końcówka kompletnie zmieniła układ sił. Monakijczyk przez sporą część rywalizacji musiał kontrolować tempo Kimiego Antonellego, który na świeższych oponach odrabiał stratę (nawet ponad sekundę na okrążeniu) i wyglądał na niemal pewnego kandydata do zwycięstwa.
Ferrari zdecydowało się utrzymać Leclerca na torze mimo zagrożenia ze strony Mercedesa. Gdy Antonelli zaczął zbliżać się w szybkim tempie, wydawało się, że walka o wygraną dopiero się rozpocznie. Ostatecznie to jednak Leclerc zyskał najwięcej na problemach technicznych młodego Włocha – miał tempo, spokój i pozycję na torze.
Antonelli był blisko wielkiego wyniku, ale skończył bez punktów
Kimi Antonelli jechał po jeden z najmocniejszych wyników w karierze. Po postoju wrócił na tor za Leclerkiem, ale z wyraźnie świeższymi oponami i realną szansą na atak w końcówce. Wszystko załamało się, gdy w Mercedesie pojawił się problem z prowadzeniem samochodu. Włoch zgłaszał przez radio, że „coś jest zepsute i samochód nie skręca”.
Mercedes początkowo próbował ratować sytuację zmianą przedniego skrzydła i opon, później – na kolejnym pit stopie – z okolic koła usunięto element blokujący pracę układu. Antonelli próbował kontynuować jazdę nawet dla jednego punktu, ale po karze pięciu sekund za limity toru, i przez zbicie stawki po incydencie Verstappena, spadł na 16. miejsce.
Verstappen wypadł z walki o podium
Max Verstappen przez dużą część wyścigu był w grze o podium, choć nie miał idealnego tempa i narzekał na zachowanie samochodu. Kluczowy moment nadszedł pod koniec rywalizacji, gdy Holender wypadł w żwir w zakręcie Stowe. Kierowca Red Bulla wysiadł z auta o własnych siłach, ale jego wyścig był zakończony.
To zdarzenie wywołało wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Część kierowców zjechała po świeże opony. Nie było pewne, czy w ogóle rywalizacja zostanie wznowiona. Ostatecznie neutralizacja utrzymała dramaturgię do samego końca, ale nie odebrała Leclercowi zwycięstwa.
Verstappen w żwirze i Safety Car na torze. Miał szansę na podium
Hamilton z karą, Russell z drugim miejscem
Lewis Hamilton miał mocne tempo, ale jego wyścig skomplikowała kara pięciu sekund za falstart. Brytyjczyk ruszył minimalnie przed sygnałem startowym, zatrzymał się i ruszył ponownie, co sędziowie uznali za jednoznaczne naruszenie procedury. Hamilton mimo tego pozostał w walce o podium.
George Russell po problemie z ciśnieniem w oponie musiał zaliczyć dodatkowy postój, ale strategicznie zyskał na późnym zamieszaniu i ostatecznie dowiózł drugie miejsce. Ferrari może żałować, że nie skończyło wyścigu dubletem, ale po takim chaosie dwa podia brzmią jak wielki sukces.
Norris, Hadjar i Colapinto w tle wielkiego chaosu
Lando Norris nie był w stanie powtórzyć świetnego startu z poprzedniego dnia i większą część wyścigu spędził za czołową grupą. McLaren musiał też radzić sobie z problemami Oscara Piastriego, który po kontakcie na starcie uszkodził przednie skrzydło i szybko spadł w klasyfikacji.
Isack Hadjar również stracił czas przez wolniejszy postój, ale długo utrzymywał się w punktowanej strefie. W końcówce na punktowanej pozycji znalazł się także Franco Colapinto, który skorzystał na problemach rywali i zamieszaniu po neutralizacji. Silverstone po raz kolejny przypomniało, że w Formule 1 czasem wystarczy przetrwać, gdy inni popełniają błędy albo przegrywają z techniką.
Silverstone dało wyścig pełen zwrotów akcji
Grand Prix Wielkiej Brytanii zaczęło się od kontaktów w środku stawki, problemów Piastriego i Albona oraz szybkiej utraty prowadzenia przez Antonellego po starcie. Później wyścig zamienił się w strategiczną batalię między Ferrari, Mercedesem, Red Bullem i McLarenem. Największym zwycięzcą został Leclerc, który połączył dobre tempo z odpornością na presję. Silverstone nie było pokazem spokojnej kontroli – było wyścigiem o przetrwanie, w którym na wagę były decyzje podejmowane pod presją i wykorzystanie cudzych dramatów.
| Pos. | No. | Driver | Team | Laps | Time / Retired | Pts. |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 16 | Charles Leclerc | Ferrari | 52 | 1:27:11.335 | 25 |
| 2 | 63 | George Russell | Mercedes | 52 | +0.427s | 18 |
| 3 | 44 | Lewis Hamilton | Ferrari | 52 | +0.772s | 15 |
| 4 | 1 | Lando Norris | McLaren | 52 | +1.149s | 12 |
| 5 | 6 | Isack Hadjar | Red Bull Racing | 52 | +1.598s | 10 |
| 6 | 30 | Liam Lawson | Racing Bulls | 52 | +2.023s | 8 |
| 7 | 41 | Arvid Lindblad | Racing Bulls | 52 | +2.214s | 6 |
| 8 | 5 | Gabriel Bortoleto | Audi | 52 | +2.413s | 4 |
| 9 | 43 | Franco Colapinto | Alpine | 52 | +3.229s | 2 |
| 10 | 10 | Pierre Gasly | Alpine | 52 | +3.445s | 1 |
| 11 | 81 | Oscar Piastri | McLaren | 52 | +4.014s | 0 |
| 12 | 55 | Carlos Sainz | Williams | 52 | +4.391s | 0 |
| 13 | 87 | Oliver Bearman | Haas F1 Team | 52 | +5.245s | 0 |
| 14 | 31 | Esteban Ocon | Haas F1 Team | 52 | +5.512s | 0 |
| 15 | 11 | Sergio Perez | Cadillac | 52 | +7.403s | 0 |
| 16 | 12 | Kimi Antonelli | Mercedes | 52 | +8.005s | 0 |
| 17 | 77 | Valtteri Bottas | Cadillac | 52 | +8.162s | 0 |
| 18 | 14 | Fernando Alonso | Aston Martin | 51 | +1 lap | 0 |
| 19 | 18 | Lance Stroll | Aston Martin | 51 | +1 lap | 0 |
| 20 | 3 | Max Verstappen | Red Bull Racing | 46 | DNF | 0 |
| NC | 23 | Alexander Albon | Williams | 43 | DNF | 0 |
| NC | 27 | Nico Hulkenberg | Audi | 36 | DNF | 0 |






