Leclerc wygrał na Silverstone po dramacie Verstappena i Antonellego

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

Charles Leclerc odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie i po raz pierwszy wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone. Ferrari wykorzystało problemy rywali, a podium uzupełnili George Russell i Lewis Hamilton. Wyścig rozstrzygnęły późne neutralizacje, awaria Kimiego Antonellego i wypadnięcie Maxa Verstappena.

Leclerc wykorzystał szansę, której Ferrari nie mogło zmarnować

Charles Leclerc długo prowadził wyścig pod presją Mercedesa, ale końcówka kompletnie zmieniła układ sił. Monakijczyk przez sporą część rywalizacji musiał kontrolować tempo Kimiego Antonellego, który na świeższych oponach odrabiał stratę (nawet ponad sekundę na okrążeniu) i wyglądał na niemal pewnego kandydata do zwycięstwa.

Ferrari zdecydowało się utrzymać Leclerca na torze mimo zagrożenia ze strony Mercedesa. Gdy Antonelli zaczął zbliżać się w szybkim tempie, wydawało się, że walka o wygraną dopiero się rozpocznie. Ostatecznie to jednak Leclerc zyskał najwięcej na problemach technicznych młodego Włocha – miał tempo, spokój i pozycję na torze.

Antonelli był blisko wielkiego wyniku, ale skończył bez punktów

Kimi Antonelli jechał po jeden z najmocniejszych wyników w karierze. Po postoju wrócił na tor za Leclerkiem, ale z wyraźnie świeższymi oponami i realną szansą na atak w końcówce. Wszystko załamało się, gdy w Mercedesie pojawił się problem z prowadzeniem samochodu. Włoch zgłaszał przez radio, że „coś jest zepsute i samochód nie skręca”.

Mercedes początkowo próbował ratować sytuację zmianą przedniego skrzydła i opon, później – na kolejnym pit stopie – z okolic koła usunięto element blokujący pracę układu. Antonelli próbował kontynuować jazdę nawet dla jednego punktu, ale po karze pięciu sekund za limity toru, i przez zbicie stawki po incydencie Verstappena, spadł na 16. miejsce.

Dramat Antonellego: Awaria zepchnęła go z P2 na P10

Verstappen wypadł z walki o podium

Max Verstappen przez dużą część wyścigu był w grze o podium, choć nie miał idealnego tempa i narzekał na zachowanie samochodu. Kluczowy moment nadszedł pod koniec rywalizacji, gdy Holender wypadł w żwir w zakręcie Stowe. Kierowca Red Bulla wysiadł z auta o własnych siłach, ale jego wyścig był zakończony.

To zdarzenie wywołało wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Część kierowców zjechała po świeże opony. Nie było pewne, czy w ogóle rywalizacja zostanie wznowiona. Ostatecznie neutralizacja utrzymała dramaturgię do samego końca, ale nie odebrała Leclercowi zwycięstwa.

Verstappen w żwirze i Safety Car na torze. Miał szansę na podium

Hamilton z karą, Russell z drugim miejscem

Lewis Hamilton miał mocne tempo, ale jego wyścig skomplikowała kara pięciu sekund za falstart. Brytyjczyk ruszył minimalnie przed sygnałem startowym, zatrzymał się i ruszył ponownie, co sędziowie uznali za jednoznaczne naruszenie procedury. Hamilton mimo tego pozostał w walce o podium.

George Russell po problemie z ciśnieniem w oponie musiał zaliczyć dodatkowy postój, ale strategicznie zyskał na późnym zamieszaniu i ostatecznie dowiózł drugie miejsce. Ferrari może żałować, że nie skończyło wyścigu dubletem, ale po takim chaosie dwa podia brzmią jak wielki sukces.

Norris, Hadjar i Colapinto w tle wielkiego chaosu

Lando Norris nie był w stanie powtórzyć świetnego startu z poprzedniego dnia i większą część wyścigu spędził za czołową grupą. McLaren musiał też radzić sobie z problemami Oscara Piastriego, który po kontakcie na starcie uszkodził przednie skrzydło i szybko spadł w klasyfikacji.

Isack Hadjar również stracił czas przez wolniejszy postój, ale długo utrzymywał się w punktowanej strefie. W końcówce na punktowanej pozycji znalazł się także Franco Colapinto, który skorzystał na problemach rywali i zamieszaniu po neutralizacji. Silverstone po raz kolejny przypomniało, że w Formule 1 czasem wystarczy przetrwać, gdy inni popełniają błędy albo przegrywają z techniką.

Silverstone dało wyścig pełen zwrotów akcji

Grand Prix Wielkiej Brytanii zaczęło się od kontaktów w środku stawki, problemów Piastriego i Albona oraz szybkiej utraty prowadzenia przez Antonellego po starcie. Później wyścig zamienił się w strategiczną batalię między Ferrari, Mercedesem, Red Bullem i McLarenem. Największym zwycięzcą został Leclerc, który połączył dobre tempo z odpornością na presję. Silverstone nie było pokazem spokojnej kontroli – było wyścigiem o przetrwanie, w którym na wagę były decyzje podejmowane pod presją i wykorzystanie cudzych dramatów.

Pos.No.DriverTeamLapsTime / RetiredPts.
116Charles LeclercFerrari521:27:11.33525
263George RussellMercedes52+0.427s18
344Lewis HamiltonFerrari52+0.772s15
41Lando NorrisMcLaren52+1.149s12
56Isack HadjarRed Bull Racing52+1.598s10
630Liam LawsonRacing Bulls52+2.023s8
741Arvid LindbladRacing Bulls52+2.214s6
85Gabriel BortoletoAudi52+2.413s4
943Franco ColapintoAlpine52+3.229s2
1010Pierre GaslyAlpine52+3.445s1
1181Oscar PiastriMcLaren52+4.014s0
1255Carlos SainzWilliams52+4.391s0
1387Oliver BearmanHaas F1 Team52+5.245s0
1431Esteban OconHaas F1 Team52+5.512s0
1511Sergio PerezCadillac52+7.403s0
1612Kimi AntonelliMercedes52+8.005s0
1777Valtteri BottasCadillac52+8.162s0
1814Fernando AlonsoAston Martin51+1 lap0
1918Lance StrollAston Martin51+1 lap0
203Max VerstappenRed Bull Racing46DNF0
NC23Alexander AlbonWilliams43DNF0
NC27Nico HulkenbergAudi36DNF0

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl