Robert Kubica wciąż cieszy się ogromnym uznaniem w środowisku Formuły 1. Max Verstappen, zapytany w Madrycie o polskiego kierowcę i jego sukces w 24h Le Mans, nie tylko pochwalił jego obecne osiągnięcia, ale też wrócił do tego, co mogło wydarzyć się w F1, gdyby nie dramatyczny wypadek z 2011 roku.
Verstappen nie ma wątpliwości
Podczas spotkania z mediami przed Grand Prix Hiszpanii na torze Madring, Max Verstappen został zapytany przez Cezarego Gutowskiego o Roberta Kubicę. Punktem wyjścia było zwycięstwo Polaka w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, odniesione w poprzednim sezonie.
Czterokrotny mistrz świata podkreślił, że sukces Kubicy był czymś wyjątkowym i kolejnym potwierdzeniem jego klasy. Jego zdaniem Polak zawsze dysponował ogromnym talentem, a podobną opinię można usłyszeć od wielu osób, które pracowały z nim lub rywalizowały przeciwko niemu.
Verstappen zwrócił przy tym uwagę na niewykorzystany potencjał kariery Kubicy w Formule 1. Holender uważa, że Polak mógł osiągnąć w mistrzostwach świata znacznie więcej, gdyby jego drogę nie przerwał wypadek rajdowy.
Wypadek przerwał karierę
Verstappen odniósł się do wypadku Kubicy podczas rajdu Ronde di Andora w lutym 2011 roku. Polak doznał wtedy poważnych obrażeń, szczególnie prawej ręki, co na wiele lat wykluczyło go z regularnej rywalizacji w Formule 1.
Do momentu wypadku Kubica należał do najwyżej ocenianych kierowców swojego pokolenia. W Formule 1 zadebiutował w 2006 roku w BMW Sauber, a dwa lata później odniósł swoje jedyne zwycięstwo w Grand Prix Kanady. Wcześniej, 10 września 2006 roku, po raz pierwszy stanął na podium F1, zajmując trzecie miejsce w Grand Prix Włoch.
Le Mans było spełnieniem marzeń
Po latach Kubica zbudował drugą część kariery w wyścigach długodystansowych. W poprzednim sezonie wygrał 24h Le Mans w barwach AF Corse, a w tegorocznej edycji ukończył rywalizację na siódmym miejscu. Nadal startuje również w FIA WEC w klasie Hypercar.
Verstappen przyznał, że sam uważnie śledzi rywalizację Hypercarów i obserwuje występy Kubicy. Zwrócił też uwagę, że zwycięstwo w Le Mans jest marzeniem wielu kierowców, dlatego sukces Polaka sprawił mu dużą satysfakcję.
Kubica o Verstappenie
Co ciekawe, uznanie między kierowcami działa w obie strony. Kubica już kilka lat temu bardzo wysoko oceniał Verstappena, wskazując na jego wyjątkowy talent, przygotowanie i dojrzałość na torze. Po zdobyciu przez Holendra drugiego tytułu mistrza świata Polak mówił, że sukces w pełni mu się należał.
Obaj kierowcy spotkali się w Formule 1 dopiero na późniejszym etapie kariery Kubicy. Polak wrócił do regularnych startów w 2019 roku, osiem lat po wypadku, który pierwotnie przekreślił jego dalszą jazdę w tej serii.
Słowa Verstappena pokazują jednak, że mimo upływu lat środowisko F1 nadal pamięta przede wszystkim Kubicę sprzed wypadku – kierowcę, którego możliwości były oceniane znacznie wyżej, niż wskazywałby na to sam dorobek statystyczny. Zwycięstwo w Le Mans stało się natomiast dowodem, że po dramatycznym zwrocie kariery, Polak zdołał osiągnąć wielki sukces w innej gałęzi wyścigów.






