Atak na kluczowy rurociąg w Arabii Saudyjskiej. Jest komunikat Orlenu

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Atak na strategiczną infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej ponownie wywołał obawy o ceny paliw. Rurociąg Wschód-Zachód został wyłączony, a sytuacja jest szczególnie poważna ze względu na ograniczony transport przez cieśninę Ormuz. Orlen zapewnia jednak, że dostawy ropy do jego rafinerii odbywają się obecnie bez zakłóceń.

Rurociąg wyłączony po ataku

Saudyjskie władze poinformowały o prewencyjnym wstrzymaniu pracy rurociągu Wschód-Zachód po atakach w rejonie Rijadu i Medyny. Według doniesień, po uderzeniu byli ranni, a służby przystąpiły do zabezpieczania instalacji oraz oceny jej stanu.

Znaczenie tej infrastruktury wykracza daleko poza samą Arabię Saudyjską. Rurociąg ma około 1200 km długości i może transportować około 7 mln baryłek ropy dziennie z pól naftowych na wschodzie kraju w kierunku Morza Czerwonego. Stał się szczególnie ważny po ograniczeniu transportu przez cieśninę Ormuz, przez którą przed rozpoczęciem obecnych działań wojennych przepływało ponad 20 mln baryłek dziennie ropy i produktów naftowych.

Problemem są nie tylko dostawy ropy

Sam rurociąg jest w dużej części ukryty pod ziemią, ale jego funkcjonowanie zależy od naziemnych stacji przepompowujących. To właśnie takie elementy infrastruktury są szczególnie podatne na ataki z użyciem dronów. Skala uszkodzeń i czas potrzebny do przywrócenia pełnej przepustowości nie są jeszcze znane.

Na zachodnim końcu magistrali znajdują się także rafinerie. Według przedstawionych danych mogą one przerabiać ponad 1 mln baryłek ropy dziennie, dlatego dłuższy przestój może wpływać zarówno na podaż surowca, jak i gotowych paliw.

Orlen: dostawy do rafinerii bez zakłóceń

Sytuacja ma dla Polski szczególne znaczenie. W 2025 roku Arabia Saudyjska odpowiadała za 46,9% polskiego importu ropy, dlatego problemy z eksportem tego kraju automatycznie rodzą pytania o bezpieczeństwo dostaw.

Biuro prasowe Orlenu zapewniło jednak, że obecnie nie ma problemów z zaopatrzeniem rafinerii należących do grupy. Koncern przekazał:

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej informujemy, że dostawy surowca do rafinerii Grupy Orlen realizowane są bez zakłóceń. Koncern konsekwentnie dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Spółka wskazuje również na zróżnicowany portfel dostawców oraz własne zasoby. W 2026 roku Orlen zabezpieczył do jednej czwartej zapotrzebowania w ramach umowy z norweskim Equinorem, a poprzez zakup udziałów w złożu Goliat zwiększył swoje zasoby o 60 mln baryłek ekwiwalentu ropy.

Ponad 108 dolarów za ropę

Rynek był napięty jeszcze przed informacją o zamknięciu saudyjskiego rurociągu. Ropa kosztowała ponad 108 dolarów za baryłkę, a według informacji medialnych, w transakcjach z szybką dostawą na Morzu Północnym pojawiały się ceny dochodzące do 130 dolarów za baryłkę.

Tak wysoka premia za natychmiastową dostawę jest sygnałem, że część odbiorców jest gotowa płacić znacznie więcej, aby zabezpieczyć fizyczny surowiec. Jeżeli problemy z transportem z Arabii Saudyjskiej okażą się długotrwałe, popyt na alternatywne dostawy może jeszcze wzrosnąć.

Perspektywa dla Polski: wyższe ceny

Zdaniem niektórych ekspertów, w skrajnym scenariuszu ograniczenia podaży, ceny w Polsce mogłyby mocno wzrosnąć – mówi się nawet o 10 zł za litr. Duże znaczenie będzie miał czas potrzebny Arabii Saudyjskiej na przywrócenie przepustowości instalacji.

Jeśli ograniczenie okaże się krótkotrwałe, wpływ na europejski rynek może być znacznie mniejszy. Dłuższy przestój oznaczałby natomiast większą konkurencję o dostawy z innych kierunków i potencjalnie wyższe koszty zakupu ropy przez rafinerie. A to przełożyłoby się bezpośrednio na portfele Polaków.

 

Najważniejsze będą najbliższe dni

Na razie Orlen nie sygnalizuje problemów z dostawami, więc nie ma podstaw, by mówić o fizycznym niedoborze ropy w Polsce. Ryzyko dotyczy przede wszystkim tego, ile będzie kosztować zastępowanie ograniczonego surowca dostawami z innych źródeł, jeśli przestój saudyjskiej infrastruktury się przedłuży.

Dla kierowców kluczowe będą więc informacje o stanie rurociągu Wschód-Zachód, tempie napraw oraz sytuacji w cieśninie Ormuz. Dopiero te czynniki pokażą, czy obecny kryzys pozostanie krótkim szokiem dla rynku ropy, czy przełoży się na wyraźnie wyższe ceny paliw na europejskich stacjach.

O autorze

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech (a czasem dwóch) kołach. Od 2018 roku działam jako dziennikarz motoryzacyjny – publikowałem m.in. na łamach portalu ForzaItalia.pl. W swoich materiałach łączę obiektyw aparatu z twardą analizą wrażeń z jazdy. Poza realnymi trasami od ponad dekady rozwijam swoje umiejętności w simracingu. Dzisiaj korzystam z czołowych symulatorów, w tym iRacing, Assetto Corsa Competizione, Assetto Corsa EVO czy Le Mans Ultimate.

© 2026 MotoGuru.pl