F1 w Monako bez aktywnej aerodynamiki. Najciaśniejszy tor sezonu wymusza wyjątek

Grand Prix Monako 2026 będzie pierwszym wyścigiem sezonu, w którym bolidy F1 nie skorzystają z trybu Straight Mode. Na ulicznym torze w Monte Carlo przednie i tylne skrzydła pozostaną ustawione w konfiguracji maksymalnego docisku przez wszystkie sesje. To wyjątek podyktowany charakterem obiektu, który bardziej przypomina precyzyjną próbę nerwów niż klasyczny tor wyścigowy.
Aktywna aerodynamika zostaje w garażu
Straight Mode to nowy tryb aerodynamiczny, który zmniejsza opór powietrza podczas przyspieszania do wysokich prędkości. W normalnych warunkach bolid przechodzi między konfiguracją wysokiego docisku w zakrętach a ustawieniem mniejszego oporu na prostych. W Monako ten mechanizm nie będzie używany, bo tor nie daje kierowcom typowej przestrzeni na takie rozwiązanie.
Różnica względem dawnego DRS jest istotna. Wcześniej otwierał się element tylnego skrzydła, a teraz zmienia się także ustawienie górnych elementów przedniego skrzydła. W Monte Carlo oba skrzydła pozostaną nieruchome, a samochody przez cały weekend będą jeździły w konfiguracji maksymalnego docisku.
Monako to tor, który nie wybacza skrótu myślowego
Circuit de Monaco ma 3,337 km długości, 19 zakrętów i jest najkrótszym torem w kalendarzu F12026. Wyścig składa się z 78 okrążeń, co daje dystans 260,286 km. Rekord okrążenia wynosi 1:12.909 i od 2021 roku należy do Lewisa Hamiltona. To jeden z tych obiektów, na których pojęcie „prosta” trzeba traktować z pewną życzliwością. Zakręty pojawiają się jeden po drugim, bariery stoją blisko, a margines błędu jest symboliczny. Nelson Piquet porównał kiedyś jazdę po Monako do jazdy rowerem po salonie i trudno o bardziej obrazową diagnozę.
Tryb wyprzedzania zastępuje DRS, ale cudów nie obiecuje
To nie koniec narzędzi pomagających w walce na torze. DRS zastąpił Overtake Mode, czyli tryb mocy pozwalający kierowcy odzyskać więcej energii elektrycznej i utrzymać wyższą prędkość przez dłuższy czas. Warunek pozostaje znajomy: kierowca musi znaleźć się w odległości jednej sekundy od poprzedzającego auta w punkcie detekcji.
W Monako linia detekcji Overtake Mode znajduje się między zakrętami 16 i 17. Linia aktywacji leży między zakrętami 18 i 19, przed prostą startową. To oznacza, że kierowcy dostaną narzędzie do ataku, ale nadal będą musieli zmieścić bolid tam, gdzie z reguły nie mieści się nawet nadmiar ambicji.
Kierowcy dostają test koncentracji, nie tylko przyczepności
Jolyon Palmer, były kierowca Renault F1, zwraca uwagę, że Monako jest wyjątkowo wąskie nawet na tle innych torów ulicznych. W jego ocenie kierowcy muszą mierzyć się z pochyłościami, nierównościami i sekwencją zakrętów, która nie pozwala na chwilę odpoczynku.
Monako to piękny tor i prawdziwy tor dla kierowców. W bolidzie F1 wydaje się szaleństwem. Nawet w porównaniu z innymi torami ulicznymi jest bardzo wąski, drogi są pochylone, wszystko jest ciasne i kręte, a wyzwania czekają wszędzie.
Szczególnie wymagające są wyjście z Sainte Devote, podjazd w stronę Massenet i Casino oraz ciasny nawrót, przez który bolid przetacza się po nierównościach. Po wyjeździe z tunelu kierowcy muszą dobrać punkt hamowania do szykany i zbliżyć się do bariery po lewej stronie, ale bez przesady. W Monako zachłanność potrafi skończyć się przebitą oponą albo uszkodzonym autem.
Historia nadal robi tu większe wrażenie niż technologia
Pierwsze samochody wyścigowe pojawiły się w Monte Carlo w 1929 roku. Za organizacją stał Antony Noghes, związany z Automobile Club de Monaco. Gdy w 1950 roku powstały mistrzostwa świata F1, Monako znalazło się już w kalendarzu i od tamtej pory niemal stale pozostaje jednym z symboli tej serii.
Grand Prix Monako należy do tak zwanej Potrójnej Korony sportów motorowych, obok Indianapolis 500 oraz 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Najwięcej zwycięstw w Monako ma Ayrton Senna, który wygrał tu sześć razy. Senna ma też pięć pole position, a McLaren pozostaje najbardziej utytułowanym zespołem tego wyścigu z 16 zwycięstwami.
McLaren dostanie w Monte Carlo dodatkowy kontekst
Monako 2026 będzie dla McLarena szczególnym weekendem, bo zespół świętuje tu swój 1000. start w Grand Prix. Statystyka pasuje do miejsca, w którym marka ma wyjątkowo mocny dorobek. Jednocześnie historia podpowiada, jak ważne będą kwalifikacje.
Dziesięć z ostatnich dwunastu wyścigów Grand Prix Monako wygrał kierowca startujący z pierwszego rzędu. Przy tak krótkim, ciasnym i trudnym do wyprzedzania torze pozycja na starcie ma ogromną wagę.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Antonelli z dystansem do presji Russella. „Jak mogę stracić coś, czego nie mam?”

Bearman celuje w Ferrari, ale na razie ma ważniejszy problem

GAC zrewolucjonizuje sprzedaż aut? Niecodzienny pomysł Chińczyków

Williams celuje w tytuły do 2030 r. Albon wierzy w plan Vowlesa



